REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Solidarność podatkowa to narzędzie walki z mafią stalową

Łukasz Piechowiak2013-03-14 06:50główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2013-03-14 06:50
Dodaj Bankier.pl w Google
Media obiegła informacja, że resort finansów chce obarczyć odpowiedzialnością zbiorową tych podatników, którzy wiedzieli, że mogli nabywać towary lub usługi od osób, które unikają opodatkowania. Wyjątkowo resort może mieć rację.


pieniądze
Źródło: Thinkstock

Projekt zmian w ustawie o VAT dotyczy trzech towarów – złota, paliwa i wyrobów ze stali. Odpowiedzialność zbiorowa opierałaby się na pojęciu działania w złej wierze. Co to znaczy? Jeżeli klient ma świadomość, że kupuje nieopodatkowany towar, czyli np. znacznie taniej niż wynosi jego cena rynkowa, to państwo będzie mogło pociągnąć go do odpowiedzialności. Ponadto będzie on odpowiadać za to całym majątkiem.

Z dużej chmury mały deszcz


Projekt budzi wiele kontrowersji, bo klient zwyczajnie może nie wiedzieć, że jego dostawca jest oszustem i np. kupuje paliwo, od którego dystrybutor nie płaci VAT-u. Jednak to nie jest przepis, który ma godzić w interesy przeciętnego obywatela tylko dużych firm, które na swoją obronę zawsze mogą okazać dowody zakupu po cenie rynkowej. Wówczas trudno będzie mówić o działaniu w złej wierze. Eksperci przekonują, że to wcale nie jest takie proste.

Władzo, pokaż podatki!» Władzo, pokaż podatki!
Trudno się z tym zgodzić. Otóż jeśli firma dokonuje poważnego zakupu towarów w bardzo korzystnej cenie, w dodatku znacznie niższej niż u konkurencji, u przedsiębiorstwa, które funkcjonuje na rynku bardzo krótko, to można mieć prawie 100-procentową pewność, że jest to firma-krzak, która wyłudza VAT. Uczciwe firmy przedstawią dobre dowody, że tak nie jest.

Projektowane przepisy powstają nie przez przypadek


Ostatnio głośno jest w Polsce o tzw. mafii stalowej, która na procederze wyłudzania VAT-u zarobiła ponad pół miliarda złotych kosztem państwa. To właśnie w ich działalność wymierzony jest przepis. Resort najprawdopodobniej słusznie wyszedł z założenia, że walka z oszustami to trochę jak wyprawa Don Kichota na wiatraki. Wskazanie trefnego ogniwa w łańcuchu dostaw było niewystarczające, bo firmy-słupy znikały tak samo szybko, jak się pojawiały. Stąd podejrzenie, że tak naprawdę działały one na zlecenie swoich odbiorców, którym praktycznie nie da się udowodnić udziału w tym procederze.

Sprawa z wyłudzeniami VAT-u w branży metalowej ciągnie się już przynajmniej od trzech lat, a może i dłużej. Przepisy są nieprecyzyjne, przez co czasami ofiarami nadgorliwości urzędników skarbowych padają uczciwe firmy. Prawo nie może działać wstecz, więc nawet, jeżeli wprowadzi się nowe przepisy, to nie będzie ich można stosować do przeszłych transakcji. Wprowadzą one dodatkowy element kontroli podatnika przez kontrahenta, bo uczciwy przedsiębiorca będzie robił wszystko, aby mieć sprawdzonego dostawcę. To może zaoszczędzi państwu kosztownych procesów sądowych, a wielu firmom nerwów i nieprzyjemności.

Nielegalny handel znokautował stalowego giganta» Nielegalny handel znokautował stalowego giganta

Przerzucanie odpowiedzialności


Przeciwnicy zmian twierdzą, że państwo próbuje przerzucić odpowiedzialność na uczciwych podatników tylko dlatego, że samo nie radzi sobie ze ściganiem przestępczości podatkowej. Moim zdaniem jednak państwo wyjątkowo bierze się za największych wyłudzaczy, którzy mają wiedzę i środki na to, aby unikać opodatkowania. Zwykle to oni są największym beneficjentem systemu fiskalnego, podczas gdy przeciętny pracownik zatrudniony na umowie o pracę nie ma absolutnie żadnych szans na uniknięcie opodatkowania. Niemożliwe jest też obniżenie podatków dla mniej zamożnych obywateli, właśnie dlatego, że najwięksi gracze to na nich przerzucają obowiązek utrzymania państwa. Przy tym często to właśnie im przypada najobszerniejszy kawałek budżetowego tortu, mimo że się na niego nie składają wcale albo robią to tylko znikomym stopniu.

Trzeba trzymać rękę na pulsie


Naturalnie nigdy nie wiadomo, jak resort zachowa się w przyszłości i czy nie będzie zarządzać kontroli klientów kupujących przemycone papierosy. Równocześnie resort planuje zmiany w ordynacji podatkowej, które mogą być korzystne dla podatnika.

Otóż podatnik nie będzie musiał płacić podatku aż do momentu otrzymania ostatecznej decyzji podatkowej. To poważna zmiana, która ułatwi prowadzenie działalności wielu przedsiębiorcom, którzy nie będą zmuszani do kredytowania działalności państwa w sytuacji, gdy decyzja podatkowa jest niepewna. Daleki jestem od wystawiania resortowi finansów laurki, ale nie wszystkie propozycje należy z góry krytykować.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~sara
To podatnik ma udowodnić w U.Sk. że TAMTEN zapłacił VAT od MOJEJ transakcji. Chore jak cały ten system- łupić i brać PREMIE za złapanie "winnego" zakupu klienta firmy "krzak".
~Adam
http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1207

Pod tym komentarzem do tej sprawy mogę się podpisać. Zastanawiam sie skad Piechowiak bierze wciąż tyle euro-entuzjazmu i pro-rządowości. Nikt kto się choć troche zna na ekonomii i jest uczciwy, już chyba nie wierzy ani w UE ani w PO.
~ZQW
Czegoś tutaj nie rozumiem. Cały przekręt polega na tym, że jedno ogniwo łańcuszka otrzymuje zwrot VAT za fikcyjny eksport, po czym znika. Niech więc fiskus sprawdza tych, co chcą zwrotu VAT. Jak ma jakieś wątpliwości, to niech je wyjaśnia zanim wypłaci kasę.
~Karolek
Dowolny typ dochodu z domysłu osiągnięty w sposób nie uczciwy powinien być obciążony 75% stawką, dopiero obywatel na drodze sądowej mógłby dochodzić jakiegoś rabatu lub zwrotu części zapłaconego podatku, pod warunkiem braku dziury budżetowej i wystarczających środków na premie... ;)
~gbvnvgnhg
a ja myślę że to jest gra pod duże koncerny. Umawiają się ze podnoszą zenę towaru o 100%. Ktos widzi że można to tranio sprzedawać i sprowadza towar oferując go p oniższej cenie ale z marżą 50% a nie 150%. Wtedy robi się nagonkę i straszy klientów że za tanio byc nie może i wsyzscy ida i przepłacają mafii.
~jedyna prawda
Wyliczmy zatem podstawowe karygodne błędy autorów, tego gniota a nie ustawy, sfrustrowanych co nie miara... bo jadem od niej jedzie...

niezgodność z konstytucją - czyli wybrane branże mają być piętnowane, wobec równości jaką KR daje obywatelom i ich działalności gosp.
solidarność już była i wycofano się z niej bo nie ma
Wyliczmy zatem podstawowe karygodne błędy autorów, tego gniota a nie ustawy, sfrustrowanych co nie miara... bo jadem od niej jedzie...

niezgodność z konstytucją - czyli wybrane branże mają być piętnowane, wobec równości jaką KR daje obywatelom i ich działalności gosp.
solidarność już była i wycofano się z niej bo nie ma narzędzi aby sprawdzić dostawcę (dalej nie ma) dla podatku VAT
To urząd ma mi udowodnić, że źle prowadzę księgi a nie ja mam udowadniać że moje księgi są ok... a co więcej nie mogę udowadniać że księgi dostawcy i jego dostawcy i dalszych dostawców są ok :/
cena rynkowa (brak definicji) definicja w ustawie VATowskiej aktualna jest także debilna i niezrozumiała jak większość wypocin pseudoekonomistów z MF
możliwość dowolnej interpretacji dla US czyli Kluska BIS niekończąca się opowieść..

Dziwi mnie, że piszący takie artykuły nie potrafią czytać tekstów ustaw. Żenującym jest, że piszą artykuły na zamówienie mydlące oczy...
Wypisywanie debilizmów typu:
dostosowanie do unijnego prawa czy jakiś tam dyrektyw?? proszę o nr tychże... bo ja nie znam takowych. interpretowanie ich na opak..
że niby w UK już działają takie przepisy? jakie?? pojedyncze elementy ustawy wybrane z Wyspy nic nie mówią. solidarność tam działa ale... nikt nie dodał jakie narzędzia mają angole na obronę i to twarde, oraz że ich urzędy nie interpretują dowolnie... i że to one muszą udowodnić że mają rację.. i nie ma tam mowy o cenie rynkowej. tylko minimalnej cenie transakcyjnej!! a to jest zasadnicza różnica.

niech urzędasy nauczą się języków.

Pan Autor także...

proszę wrócić do książek. poczytać...
dyplom kupiony na bazarze nikogo nie obroni... drogi Panie.

~Zażenowany
Wiadomo że każdy artykuł czy interpretacja jest sponsorowana... dodatkowo autor zgodnie z ustawą i "domniemaniem winności" w niej zawartej jest przekupny i tyle.
~szalom
A ja popieram prof. premiera a niebawem prezydenta Vincenta. Czekam na podniesienie VAT na 50 % a pod. doch na 100 %.
To naprawdę bardzo inteligentna persona.
lukasz.piechowiak
Dnia 2013-03-14 o godz. 08:07 ~yhgfbgf napisał(a):
> można tez napisac że eutanazja w wieku 65 lat to dobry krok
> w celu poprawy sytuacji finansowej państwa lu po prostu
> nazwać to morderstwem. Kazdy nazywa sprawy tak jak mu
> wygodnie lub tak jak zamówił ten kto płaci

Dobrze, że ktoś pisze takie
Dnia 2013-03-14 o godz. 08:07 ~yhgfbgf napisał(a):
> można tez napisac że eutanazja w wieku 65 lat to dobry krok
> w celu poprawy sytuacji finansowej państwa lu po prostu
> nazwać to morderstwem. Kazdy nazywa sprawy tak jak mu
> wygodnie lub tak jak zamówił ten kto płaci

Dobrze, że ktoś pisze takie komentarze, bo dzięki temu można odpisać.

Po pierwsze jestem wielkim przeciwnikiem opodatkowania czegokolwiek. Po drugie uważam, że niedopuszczalna jest sytuacja, że sprytni wyłudzają miliard zł zwrotu podatku, a przeciętny Kowalski oddaje państwu 70% dochodów. I tutaj mam dylemat, bo jedno w pewnym sensie implikuje drugie. Jeżeli ktoś wyłudza podatek, to zwykle resort podwyższał tym, od których łatwo go ściągnąć.

Zatem uwzględniając stan finansów publicznych, procedury, ucisk fiskalny i wiele innych zmiennych, wolę by państwo solidarnie pobierało podatki od tych, którzy są podejrzani (firmy podejrzane o wyłudzanie VAT-u) niż ci, którzy są bezsprzecznie niewinni (przeciętny Kowalski zatrudniony np. na umowę o zlecenia). Skoro mamy już taki system, którego na razie nie mamy siły zmienić, to przynajmniej róbmy jego korekty.

Niestety to nie jest artykuł sponsorowany, bo inaczej miałbym kasę na wycieczkę do Paryża i teraz zamiast zajmować się "szczawovatem" walczyłbym z Japończykami o miejsce w kolejce do zobaczenia Mony Lisy w Luwrze. Na dowód tego napiszę, że ucisk fiskalny doprowadzi ten kraj do bankructwa, a resort finansów tylko przedłuża agonię.

~gosc
Autor artykułu wykazuje się wyjątkową naiwnością i brakiem wiedzy.
Tzw. solidarność podatkowa ( a raczej odpowiedzialność zbiorowa ) to doskonały sposób żeby obciążyć podatkami nieświadomych nabywców. Ciekawe jak autor wyobraża sobie weryfikowanie uczciwości sprzedawcy przez nabywcę i ewentualne udowadnianie swojej
Autor artykułu wykazuje się wyjątkową naiwnością i brakiem wiedzy.
Tzw. solidarność podatkowa ( a raczej odpowiedzialność zbiorowa ) to doskonały sposób żeby obciążyć podatkami nieświadomych nabywców. Ciekawe jak autor wyobraża sobie weryfikowanie uczciwości sprzedawcy przez nabywcę i ewentualne udowadnianie swojej niewinności.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki