REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Śledzą internet, komórki, a nawet karty płatnicze

Michał Kisiel2013-06-13 10:50analityk Bankier.pl
publikacja
2013-06-13 10:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), z której wyciekły informacje dotyczące programu monitorowania sieci PRISM, nie ogranicza się wyłącznie do śledzenia komunikacji w internecie i sieciach komórkowych. Przedmiotem jej zainteresowania są ponoć także transakcje dokonywane kartami płatniczymi.

Sprawcą wycieku informacji dotyczących funkcjonowania programu PRISM okazał się Edward Snowden, były pracownik agencji. Z ujawnionych przez niego dokumentów wynika, że NSA miała dostęp do danych przetwarzanych m.in. przez Skype’a, Microsoft, Google’a, Facebook i AOL. Pozwalało to prowadzić na szeroką skalę inwigilację, której podstawowym celem miało być przeciwdziałanie atakom terrorystycznym. Amerykańską opinię publiczną wzburzył w szczególności fakt, że monitoringowi podlega olbrzymia część internetowego ruchu, a zatem w przeważającej większości zachowania zwykłych obywateli.

Równie bulwersującą sprawą okazała się również kwestia współpracy operatorów komórkowych z NSA. Na początku czerwca ujawniono tajny nakaz sądowy, w którym firma Verizon Communications, utrzymująca jedną z sieci komórkowych, została zmuszona do przekazania NSA dostępu do całości bazy danych dotyczących rozmów prowadzonych przez jej klientów. Prawdopodobnie tego rodzaju „współpraca” nie była jednorazowa i nie ograniczała się do jednego operatora.

Karty pod obserwacją

Możliwość monitorowania aktywności w internecie i sieciach komórkowych daje tajnym służbom olbrzymią wiedzę. Jak jednak donosi „The Wall Street Journal”, powołując się na źródła zbliżone do NSA, agencja ma dostęp nie tylko do mediów elektronicznych, ale także do baz transakcji kartami płatniczymi. Komentarza w tej sprawie odmówiły zarówno agencja, jak i organizacje płatnicze.

Wakacje na giełdzie

Amerykańskie media spekulują, czy danych NSA dostarczają organizacje kartowe, agenci rozliczeniowi, czy może banki wydające plastik. „The Time” zauważa, że niezależnie od źródła informacji, agencja nie ma dostępu do danych dotyczących zakupionych przedmiotów. Analizując transakcje kartami płatniczymi, NSA może jednak zidentyfikować miejsca dokonywania zakupów oraz typ nabywanych dóbr i usług. Jednym z elementów danych opisujących operacje kartowe są kody przyznawane akceptantom (tzw. Merchant Category Code – MCC). Kody te pozwalają określić, czy dany punkt jest np. stacją benzynową, czy sklepem z produktami chemicznymi.

Wielki Brat patrzy

O tym, jakie cele stawia sobie NSA, monitorując transakcje kartowe, można wyłącznie spekulować. Trudno oczekiwać, że terroryści przygotowujący zamach będą korzystać z własnych kart płatniczych, dokonując zakupów służących konstrukcji np. domowej bomby. Dane o płatnościach kartowych zapewne nie przydadzą się także do śledzenia przepływów finansowych związanych z aktywnością terrorystów, jeśli spiskowcy wykorzystają karty przedpłacone, zapewniające dużą anonimowość.

Ale mając dostęp do wielkich baz danych, w tym finansowych, tajne służby potrafią zbudować szczegółowy profil niemal każdego obywatela. Z pozoru działania NSA są legalne – agencja zdobywa odpowiednie uprawnienia dzięki postanowieniom sądów. Jednocześnie jednak opinia publiczna tylko przypadkiem dowiaduje się, jaką skalę przybrały działania wywiadowcze – wszystko okryte jest tajemnicą. Czy możliwość wcześniejszego wykrycia działalności kilku szkodliwych jednostek uzasadnia masowe śledzenie niemal wszystkich?

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~NORD
Jeśli używasz karty płatniczej to urząd skarbowy (jeśli chce) ma wgląd w każdą twoją transakcję.
Czyli monitoruje całe twoje życie.
~daniel
Smutne jest to, że transakcje to całe Twoje życie :)
~fas
wy ` się śmiejecie ale w toruniu mamy park wielkiego brata - największy park miejsce spokoju i prywatności - oaza intymności - tak bardzo doceniana swego czasu przez mieszkańców - bardzo szybko stanie się pustynią - co widać po tym co się dzieje już się to dzieje - tam gdzie kamery (16 chyba obecnie) sięgają tam ludzi jak na lekarstwo wy ` się śmiejecie ale w toruniu mamy park wielkiego brata - największy park miejsce spokoju i prywatności - oaza intymności - tak bardzo doceniana swego czasu przez mieszkańców - bardzo szybko stanie się pustynią - co widać po tym co się dzieje już się to dzieje - tam gdzie kamery (16 chyba obecnie) sięgają tam ludzi jak na lekarstwo - a były tam zwykle tłumy.
powiem więcej - u nas kamery wiesza się na dachach budynków przy skrzyżowaniach tak by wielki brat wiedział z kim kiedy ile razy wychodzisz z domu i wracasz.. poważnie...
a na dodatek - toruń niebawem (chyba w tym roku już nawet) zakupi nowe tramwaje które będą m.in. liczyć podglądać rozpoznawać twarze pasażerów . będą zliczać kto kiedy wsiada i wysiada ile razy dziennie na jakich przystankach :/ ewidentnie przerażające .. ale tak się promuje toruń. :/ całe szczęście że mieszkańcy coraz mniej korzystają z komunikacji miejskiej bo jak będą nowe luksusowe tramwaje przestaną to robić chyba całkowicie :/ czas założyć sklep rowerowy
~mobiler
I to jakim, skoro opisał to ponad 64 lata temu...
~Gość
To przecież jest norma, nie tylko w USA. Np. niedawno kupiłem trochę chemii i elementów elektronicznych na znanym portalu aukcyjnym z racji tego, że jestem elektronikiem i sam produkuję PCB. Po jakimś czasie miałem wizytę smutnych panów, którzy stwierdzili, że można z tego zrobić bombę. Przyznałem, że mam taką wiedzę żeby to zrobić,To przecież jest norma, nie tylko w USA. Np. niedawno kupiłem trochę chemii i elementów elektronicznych na znanym portalu aukcyjnym z racji tego, że jestem elektronikiem i sam produkuję PCB. Po jakimś czasie miałem wizytę smutnych panów, którzy stwierdzili, że można z tego zrobić bombę. Przyznałem, że mam taką wiedzę żeby to zrobić, podobnie jak 3 miliony elektroników w tym kraju, i 5 milionów rolników posiadających znaczne ilości produktów do produkcji mat. wybuchowych (nawozy). Po sugestii, że powinni odwiedzić wszystkich tych ludzi panowie odpuścili. Ale faktem jest, że śledzą każdego. Kupcie np. większą ilość acetonu i wodorotlenku sodu w sieci, a gwarantuję Wam, że panowie od narkotyków Was odwiedzą. Taki mamy kraj, że każdy jest potencjalnym przestępcą, a zgodnie z prawem każdy jest niewinny dopóki mu się winy nie udowodni.
~234234
czyli jak zrobie licence pilota a w znajomych na FB bede miał jakiegos Taliba to mam sie na nastepny dzien spodziewac wizyty FBI ?
~matrix 1984
Niestety nie . Dupkami się nie interesują.
Jak bedziesz majętny i zagrażał władcy spodziewaj sie wizyty smutnych.
~upodlony obywatel
...czy wy naprawde jestescie tak naiwni ze myslicie ze w Polsce pod rzadami tuska jest inaczej ?

gdyby zagwarantowac nietykalnosc zapewne znalazly by sie osoby ktore opowiedzialy by jak obecny rzad inwigiluje i represjonuje obywateli.
~Prywatny
I pomyslec, ze sa jeszcze ludzie ktorzy sie ciesza bo w ich miescie zaintalowano kamery na wiekszosci ulic. Po prostu ekshibicjonisci. A placenie karta uwazaja za cos nowoczesnego.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki