REKLAMA

Wiceszef MSWiA: W próbkach pobranych z Odry nie stwierdzono metali ciężkich

2022-08-12 18:11, akt.2022-08-13 08:46
publikacja
2022-08-12 18:11
aktualizacja
2022-08-13 08:46
Wiceszef MSWiA: W próbkach pobranych z Odry nie stwierdzono metali ciężkich
Wiceszef MSWiA: W próbkach pobranych z Odry nie stwierdzono metali ciężkich
fot. Krzysztof Zatycki / / Forum

Z pięćdziesięciu przebadanych próbek wody z Odry nie stwierdzono metali ciężkich - poinformował w piątek wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik. Dodał, że Komendant Główny PSP wysłał 150 strażaków do usuwania skutków zatrucia rzeki w województwach lubuskim i zachodniopomorskim.

Wąsik przekazał też, że w każdym województwie pracują służby zarządzania kryzysowego. Każdy z wojewodów ma taki zespół, gdzie uczestniczą wszystkie służby.

"Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej wysłał już swój obwód operacyjny w postaci 150 kadetów i podchorążych z Poznania do dwóch województw: lubuskiego i zachodniopomorskiego, w celu usuwania skutków zatrucia rzeki" - powiedział.

Przypomniał, że prokuratura okręgowa we Wrocławiu wszczęła śledztwo ws. zanieczyszczenia rzeki. "Komendant Główny Policji powołał specjalną grupę do działań operacyjnych w tej sprawie" - zaznaczył.

Wiceszef poinformował, że policja razem z przedstawicielami WIOŚ będą kontrolować wszystkie zakłady i jednostki znajdujące się nad Odrą, które są potencjalnymi trucicielami. "W celu jak najszybszego ustalenia, kto był przyczyną tego stanu rzeczy" - powiedział.

OBLIGACJE OSZCZĘDNOŚCIOWE

50 pytań i odpowiedzi. Poradnik (nie tylko) dla początkujących

OBLIGACJE OSZCZĘDNOŚCIOWE

Czy obligacje detaliczne są bezpieczne? Czy chronią przed inflacją? Odpowiadamy na 50 najczęstszych i najważniejszych pytań o propozycję Skarbu Państwa dla oszczędzających. Pobierz e-book bezpłatnie lub kup za 20 zł.
Masz pytanie? Napisz na marketing@bankier.pl

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Dodał, że wojewódzkie zespoły będą spotykały się codziennie.

Wąsik: W trzech województwach zakaz wstępu do Odry

Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwie zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim - poinformował na piątkowej konferencji prasowej wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik.

"Dzisiaj spotkaliśmy się w gronie służb, które są zaangażowane w usuwaniu sytuacji kryzysowej nad Odrą. Razem z policją, strażą pożarną, razem z wojewodami, przez których to województwa przepływa Odra. Dokonaliśmy bardzo dokładnej analizy sytuacji. (...) Trzech wojewodów: zachodniopomorski, lubuski i dolnośląski wprowadził dzisiaj zakaz wstępu do rzeki" - powiedział Wąsik.

Wyjaśnił, że polega on na zakazie kąpieli, zakazie wędkowania, zakazie uprawiania sportów wodnych, zakazie pojenia zwierząt.

"Jednocześnie polecieliśmy straży pożarnej, aby przejęła obowiązek usunięcia wszystkich śniętych ryb na całej długości rzeki" - stwierdził.

Wąsik poinformował, że na Odrze (...) pojawiły się patrole z powietrza, z wody przy pomocy łodzi motorowych a także samochodów terenowych z brzegu, straży pożarnej, policji, tak żeby monitorować sytuację.

Wiceminister poinformował, że wszystkie przypadki pojawienia się śniętych ryb czy innych zwierząt mają być zgłaszane odpowiednim służbom, a wojewodowie mają odpowiadać za utylizację.

"Jednocześnie wydaliśmy polecenia sanepidowi, aby monitorował, poprzez codziennie badania próbek wody, każde ujęcie wody w miejscowościach znajdujących się nad Odrą, czy to są ujęcia napowierzchniowe, czy głębinowe, czy studnie oddalone, sanepid będzie badał każdą próbkę wody i będzie to robił także w święta państwowe" - podkreślił.

Z kolei Inspekcja Weterynaryjna ma badać padłe zwierzęta, śnięte ryby, także pod kątem zawartości metali ciężkich.

Dodał, że przedstawiciele Wojewódzkich Inspekcji Ochrony Środowiska dostali polecenie codziennego monitorowania na całym odcinku, na całej długości rzeki Odry, stanu wody, pobierania próbek i codziennego ich badania.

Ozdoba: Nie potwierdzamy zawartości rtęci w wodzie pobranej z Odry

Jeżeli chodzi o województwo zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie nie potwierdzamy, zawartości rtęci w wodzie pobranej z Odry - powiedział podczas konferencji prasowej wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

"Jeżeli chodzi o województwo zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie nie potwierdzamy informacji, które przedstawili politycy Republiki Federalnej Niemiec, czy też pojawiły się informacje medialne, co do zawartości rtęci. Według naszej aparatury i próbek, które zostały pobrane, nie potwierdzamy zawartości rtęci" – oznajmił Ozdoba. "Jesteśmy w stałym kontakcie ze stroną niemiecką" - dodał.

Minister Moskwa: Ustaliłyśmy z niemiecką minister środowiska dalsze działania ws. Odry

W rozmowie z Federalną Minister Środowiska o sytuacji na Odrze ustaliłyśmy dalsze działania i stałą wymianę informacji - poinformowała na Twitterze minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Dodała, że resort robi wszystko, by wyjaśnić przyczynę i ukarać sprawcę.

"Dziękuję Federalnej Minister Środowiska Steffi Lemke za rozmowę na temat sytuacji na Odrze. Ustaliłyśmy dalsze działania na wszystkich poziomach, w tym stałą wymianę informacji" - napisała w piątek szefowa resortu klimatu.

"Robimy wszystko, by wyjaśnić przyczynę i ukarać sprawcę" - dodała we wpisie.

Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół. Śnięte ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Wędkarze wyłowili ich co najmniej kilka ton. Jak zapewniono, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca. W czwartek fala zanieczyszczonej Odry ze śniętymi rybami dotarła na teren woj. zachodniopomorskiego. W piątek w Szczecinie zebrał się sztab kryzysowy w związku z sytuacją na rzece. Wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki zapowiedział, że w piątek zostanie wydana decyzja o zamknięciu dostępu do Odry.

Z kolei zarząd woj. lubuskiego w związku z katastrofą ekologiczną w Odrze, skieruje w piątek do rządu oraz wojewody lubuskiego wniosek o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.

Sprawą masowego śnięcia ryb w Odrze z zawiadomienia WIOŚ we Wrocławiu zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. (PAP)

lgs/ skr/

Podkreślił, że obecnie ministerstwo czeka "na analizę toksykologiczną pobranych próbek, które zostały pobrane i przekazane do specjalistycznego laboratorium". "Lada dzień powinniśmy mieć informacje, jaka była przyczyna śnięcia ryb. Tam, gdzie są informacje o innych zwierzętach, też je weryfikujemy" - zapewnił.

Wiceminister przekazał, że "prowadzone są bardzo szeroko zakrojone działania związane z identyfikowaniem przyczyny śnięcia ryb". "Prokuratura wszczęła postępowania. Razem z inspektorami ochrony środowiska oraz z Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska wytypowano zakłady, podmioty, prowadzone są czynności, codziennie pobierane są próbki w celu zweryfikowania zawartości wody praktycznie na każdym odcinku Odry" - wskazał.

Poinformował, że Główny Inspektor Ochrony Środowiska wszczął procedurę oszacowania szkody na środowisku.

"Wiemy, że aparatura pokazuje podwyższone niektóre czynniki chemiczne wody, to jest podwyższona zawartość tlenu, czy też przewodność i ph. Centralne Laboratorium Badawcze od 5 sierpnia ma stały cykl związany z weryfikowaniem. Teraz zwiększamy tę skalę" - zaznaczył. 

Wiceminister klimatu: Jedno jest pewne - przekroczenie parametrów chemicznych na Odrze występuje

Jedno jest pewne - przekroczenie parametrów chemicznych na Odrze występuje - mówił na konferencji wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. Jak podkreślił, do czasu wyników nie chce mówić o przyczynach śnięcia ryb w rzece.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik podczas konferencji dotyczącej zanieczyszczeń na Odrze zapewniał, że na obecną chwilę dużo bezpieczniej jest na Dolnym Śląsku niż było wcześniej. "Mimo wszystko zdecydowaliśmy się wprowadzić zakaz (wejścia do rzeki) w trzech województwach i będziemy dmuchać na zimne - dopóki nie będziemy znali dokładnych przyczyn tej sytuacji, dopóty te zakazy będą" - mówił.

"Nie widzimy bezpośredniego zagrożenia dla życia ludzkiego. Nasze badania tego nie potwierdzają, ale będziemy to monitorować" - zapewniał wiceszef MSWiA . "Jestem przekonany, że ten zakaz wejścia do rzeki, jest takim prewencyjnym zakazem w dużym stopniu, niemniej jednak, jeżeli padają zwierzęta, także może to nie być korzystne dla ludzi, stąd te zakazy podjęte w trzech województwach" - podkreślał.

Wąsik zapewnił także, że jeszcze przyjdzie czas na podsumowanie i wyciągnięcie wniosków personalnych.

Toksykolog: Samodzielne zbieranie śniętych ryb nad Odrą jest nierozsądne

Samodzielne zbieranie śniętych ryb przez okolicznych mieszkańców czy wędkarzy jest nierozsądne. Zostawmy to specjalistycznym służbom przeszkolonym w tym zakresie - podkreślił specjalista toksykologii klinicznej oraz chorób wewnętrznych Eryk Matuszkiewicz.

Kontakt z zatrutymi rybami może dać jedynie cechy podrażnienia skóry, co widać w postaci zaczerwienienia, pieczenia czy oparzeń, ale nie spowoduje zakażenia w organizmie - powiedział w piątek PAP specjalista toksykologii klinicznej oraz chorób wewnętrznych Eryk Matuszkiewicz.

"Samodzielne zbieranie śniętych ryb przez okolicznych mieszkańców czy wędkarzy jest, delikatnie mówiąc, nierozsądne. Zostawmy to specjalistycznym służbom, które są do tego przygotowane i mają odpowiednie zabezpieczenia w tym zakresie" - zaakcentował.

Uspokoił jednak, że w drodze inhalacyjnej, czyli jeżeli wdychamy powietrze nad rzeką, nie narazimy się na ciężkie zatrucie.

"Zatrucie może wystąpić jedynie w przypadku drogi pokarmowej, czyli jeżeli byśmy jedli te skażone ryby w dużych ilościach" - powiedział. "Oczywiście ta ilość ryb (która może doprowadzić do zatrucia - PAP) zależna jest od stężenia substancji toksycznych w rybach i rzece, ale na ten moment nie mamy takich informacji" - przyznał.

Wskazał, że w przypadku, kiedy ktoś już zbierał te ryby i ma poparzenia na rękach, to powinien zgłosić się do lekarza. "Takie podrażnienia leczymy jak oparzenie skóry, natomiast nie jest to zatrucie czy zakażenie. To jest tylko chemiczne uszkodzenie, oparzenie skóry" - podkreślił.

Zapytany o szkodliwość dla żywych organizmów rtęci, która - zdaniem ministra środowiska niemieckiego landu Brandenburgia Axela Vogla - miała zostać znaleziona w rzece po niemieckiej stronie granicy - odparł, że "rtęć, która być może znajduje się w rybach czy w Odrze, to nie jest rtęć, jaką znamy z termometrów".

"W termometrze mamy rtęć w postaci metalicznej. Jeżeli w rybach czy w wodzie zostanie potwierdzona rtęć, to będą to związki rtęci i najczęściej w pożywieniu będą to związki rtęci organicznej, najczęściej jest to metylortęć, rzadziej etylortęć. Dlatego zawsze jako toksykolodzy podkreślamy, że nawet, jeżeli ktoś zjadłby niewielką ilość rtęci z termometru, to jest to dla organizmu bez znaczenia, bo rtęć metaliczna nie wchłania się z przewodu pokarmowego. Inaczej jest, jeżeli rtęć wejdzie w związek z innymi toksycznymi substancjami" - podkreślił. (PAP)

Autorka: Agnieszka Gorczyca

ag/ mhr/

Wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba odpowiadał na pytanie, co wiemy na ten moment ws. zatrucia rzeki. "Jedno jest pewne, że przekroczenie parametrów chemicznych występuje tzn. zawartość tlenu, pH i przewodność - to jest fakt, który został potwierdzony" - odpowiedział. "Co do innych związków - one nie wystąpiły" - dodał. "Żeby w stu procentowo odpowiedzieć i w sposób rzetelny - musimy poczekać na wyniki badania toksykologicznego, które przeprowadza się na śniętych rybach i one dopiero potwierdzą tak naprawdę sytuację, jaka była przyczyna śnięcia tych ryb" - podkreślał.

Jak podkreślał, aparatura nie pokazała, że w próbkach znajduje się rtęć. "Do tego czasu, jak nie będę miał tych wyników oraz nie zrobimy mapy rozszerzonych wokół innych czynników, nie chcielibyśmy mówić o przyczynach" - dodał.

Prezes spółki Jack-Pol: Nie mamy nic wspólnego z katastrofą ekologiczną na Odrze

W związku z wystąpieniem katastrofy ekologicznej na Odrze w internecie pojawiły się informacje, że za skażenie może odpowiadać producent wyrobów papierniczych Jack-Pol z Oławy.

W wydanym w piątek oświadczeniu firma zapewnia, że nie ma nic wspólnego, ani też w żaden sposób nie przyczyniła się do katastrofy ekologicznej na Odrze.

Jak przekonuje prezes zarządu spółki Jacek Woźniak, "spółka Jack-Pol w procesie produkcji przestrzega zasad ekologii, przetwarza sortowaną makulaturę na wyroby higieniczne, a wszystkie materiały i surowce przeznaczone do produkcji posiadają certyfikaty ekologiczne". "W procesie produkcji nie są stosowane środki do wybielania surowca ani rtęć i jej pochodne, ani mezytylen ani inne trucizny. Wbrew informacjom, pojawiającym się w mediach, Spółka Jack-Pol nie jest firmą produkującą celulozę" - podkreślono w oświadczeniu.

Woźniak wskazał też, że pierwsze informacje o śniętych rybach w Odrze dotyczą jazu w miejscowości Lipki – na granicy województw dolnośląskiego i opolskiego. "Co więcej, istnieją również dane wskazujące na wystąpienie skażenia znacznie powyżej tego miejsca, w okolicach Gliwic. Zatem, lokalizacja skażenia występuje znacznie powyżej posadowienia zakładu Spółki Jack-Pol, a prąd Odry powoduje przemieszczanie się zarówno skażenia, jak i śniętych ryb w dół rzeki Odry, w tym w rejon Oławy" - czytamy.

"Apelujemy do wszystkich o zaprzestanie formułowania nieprawdziwych wypowiedzi, skutkujących wprowadzaniem w błąd opinii publicznej oraz mediów, co do związku Spółki Jack–Pol z katastrofą ekologiczną w rzece Odra" – napisano w komunikacie. W przeciwnym razie - jak zapowiada spółka - podejmie ona kroki ochrony prawnej "celem pociągnięcia do odpowiedzialności osób oraz podmiotów odpowiedzialnych za tworzenie i powielanie kłamstw godzących w jej dobro i reputację".

PSP: Odrę ratuje 225 strażaków

225 strażaków jest zaangażowanych w akcję przeciwdziałania dalszemu skażeniu Odry - poinformował w piątek na Twitterze komendant główny Państwowej Straży Pożarnej gen. brygadier Andrzej Bartkowiak.

"W związku ze skażeniem Odry prowadzą działania związane z monitorowaniem rzek, rozstawianiem zapór oraz odławianiem śniętych ryb. W działania na terenie woj. śląskiego, opolskiego, dolnośląskiego, lubuskiego oraz zachodniopomorskiego zaangażowano 225 strażaków oraz 46 łodzi" - napisał Bartkowiak. (PAP)

autorzy: Grzegorz Bruszewski, Michał Boroń, Łukasz Pawłowski, Agata Tomczyńska

gb/ mick/ skr/ pif/ lgs/ wnk/ ato/ jann/

Źródło:PAP
Tematy
Konto firmowe z gwarancją 0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym.  Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Konto firmowe z gwarancją 0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym. Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Komentarze (14)

dodaj komentarz
zdzislaw_
...teraz jeszcze proponują 1mln złotych nagrody za pomoc w złapaniu firmy truciciela - przepraszam bardzo, to po co zatrudniona jest ta rzesza urzędników, która ma monitorować stan naszych wód? Jak zwykle działania rządu pod publikę! WSTYD!
pikawka
zaraz pewnie wystawia o odszkodowania jak z Turowem :) polexit jest juz przesadzony. nara frajerom
jaho31
Dużo rtęci w Odrze to jest fakt MEDIÓW NIEMIECKICH. To jest obecnie transmitowane na teren Polski za pomocą mediów należących do kapitału niemieckiego. Tak więc czujność bo V kolumna walczy!
samsza
To był dobry ruch, postraszyć czymś ludzi, aby trzymali się z daleka, zwłaszcza gdy nasi wtedy bagatelizowali i mówili, że nic nie wiedzą.
Ktoś musiał przerwać ten chocholi taniec.
bha
Ryby, ptaki, bobry etc. chyba same z siebie nie udusiły się z braku powietrza. Winnych brak, przyczyn brak najlepiej jak zawsze w trudnych sprawach poudawać jarząbka aż emocje medialne opadną. Brak więcej słów na to krótkowidztwo.
zoomek
Poparzenia skóry? W Odrze jest iperyt czy co? Co za świństwo że poparzenia skóry?
jaho31
i tak zwolennicy Platformy Kolaboracji i Targowicy Obywatelskiej
wieżą bardziej niemieckim mediom
nie_strajkuje
Czy Niemcy dostarczyli już dowody z laboratorium naszemu Ministrowi Środowiska czy nadal opierają się na prasie?
jaho31
Niemcy naprawdę są mistrzami w manipulacji - pamiętam dzienniki Hitlera
Rtęć w Odrze to tylko taki wypierd z ich strony

Powiązane: Katastrofa ekologiczna na Odrze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki