Na układ sił kierujących spółką wpłynęła m.in. rezygnacja Dariusza Dąbskiego z funkcji przewodniczącego rady dzień przed WZA.
Teoretycznie trzech członków rady zgodnie ze statutem Orlenu to członkowie niezależni, czyli nie będący pracownikami spółki ani podmiotu z nią powiązanego, nie zasiadający w radzie nadzorczej takiego podmiotu oraz posiadający mniej niż 5% akcji. Kryteria te spełniają były prezes GPW Wiesław Rozłucki, który zasiada w radzie od wtorku, doradca Raimondo Eggink oraz prawnik Maciej Mataczyński, pełniący obecnie funkcję przewodniczącego rady.
Według akcjonariuszy jednak o niezależności świadczy brak powiązań ze skarbem państwa. Tymczasem osobami powiązanymi ze skarbem bądź rządzącą koalicją są Wojciech Pawlak, Ryszard Sowiński oraz Wojciech Macioszek. W radzie jest też jeden wakat dla członka bezpośrednio desygnowanego przez ministra skarbu.
Przewaga skarbu państwa była widoczna na wtorkowych głosowaniach nad wnioskiem działacza związkowego Zdzisława Kędzierskiego o odwołanie wszystkich członków rady. Skarb uniemożliwił odwołanie Mataczyńskiego, pomimo że przeciwne jego pozostaniu w radzie były fundusze. Odwołany został natomiast były minister finansów i spraw zagranicznych Andrzej Olechowski, który był członkiem niezależnym.
Sytuacja w spółce pokazuje, że podobny los może wkrótce spotkać prezesa PKN Orlen, którym jest Igor Chalupec.






























































