REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Skąd weźmiemy miliardy złotych na obiecane przez Andrzeja Dudę dodatki na dzieci?

2015-05-25 10:38
publikacja
2015-05-25 10:38
Dodaj Bankier.pl w Google

Ekonomiści są zgodni – wyborcze obietnice Andrzeja Dudy to najbardziej kosztowne hasła tej kampanii prezydenckiej. A wśród nich 500 zł na drugie i każde kolejne dziecko z rodzin o najniższych dochodach. Czy budżet państwa jest gotowy na ogromne koszty wynikające z chęci spełnienia tej obietnicy? Czy jej realizacja jest realna? Kiedy pierwsze rodziny mogłyby otrzymać te zapomogi na dzieci?

Skąd weźmiemy miliardy złotych na obiecane przez Andrzeja Dudę dodatki na dzieci?
Skąd weźmiemy miliardy złotych na obiecane przez Andrzeja Dudę dodatki na dzieci?
/ thetaXstock
(YAY Foto)

W zakończonej kampanii wyborczej padało wiele pomysłów, a najkosztowniejsze w realizacji z ust kandydata PiS. Eksperci szacują, że ich spełnienie kosztowałoby budżet państwa 55-62 mld złotych. Sam tylko dodatek na dziecko z ubogich rodzin mógłby pochłonąć nawet 20 mld złotych.

500 zł miesięcznie na dziecko

Andrzej Duda obiecał każdej słabo zarabiającej rodzinie comiesięczny dodatek w wysokości 500 zł na drugie i kolejne dziecko do ukończenia przez nie 18. roku życia. Niestety nie wiemy, co dokładnie oznacza według PiS „rodzina o najniższych dochodach”. W jakiej wysokości zostałby ustalony próg dochodów? Jeśli taki sam, jak obowiązuje w przypadku zasiłków rodzinnych, to granica dochodu uprawniającego do wypłaty tego dodatku wyniosłaby 574,00 zł na osobę w rodzinie. Według danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej najbiedniejsi rodzice dostają świadczenia rodzinne na ok. 2 mln dzieci. Jeśli oni staliby się beneficjentami obietnicy Andrzeja Dudy, to roczny koszt tych dodatków wyniósłby ok. 12 mld zł (500 zł * 12 mc-y * 2 mln dzieci).

Jednak już teraz wiele słabo sytuowanych rodzin nie dostaje tej pomocy, gdyż przekracza kryterium dochodowe o kilka złotych. Gdyby PiS ustalił wyższy próg dochodowy, to realizacja tej obietnicy mogłaby pochłonąć nawet 20 mld zł (mamy 1,8 mln rodzin z co najmniej dwójką dzieci).

Wakacje na giełdzie

Skąd wziąć miliardy złotych na dodatki dla dzieci?

Wyjścia są dwa: albo zwiększyć wpływy do budżetu państwa albo powiększyć deficyt budżetowy. W tej chwili nie ma w kasie państwa środków na tak kosztowne obietnice wyborcze. Aby zwiększyć wpływy budżetowe, trzeba podnieść podatki. Stara prawda – aby dać pierwszemu, trzeba zabrać drugiemu, czyli to podatnicy sfinansują pomysły polityków.

Drugi sposób realizacji obietnic Andrzeja Dudy to znaczące zwiększenie długu publicznego, ale to tez nie jest wyjście z sytuacji. I źle świadczyłoby o Polsce i polskiej polityce budżetowej w bliskiej perspektywie zdjęcia z Polski procedury nadmiernego deficytu.

A może tak z unijnych pieniędzy?

Pojawił się też pomysł PiS-u mówiący, że z budżetu sfinansowano by tylko 20 proc. tego dodatku na dziecko, a pozostałe 400 zł miesięcznie dopłacałaby Unia Europejska. Eksperci studzą jednak emocje i nie dają szans partii Jarosława Kaczyńskiego na pozyskanie środków unijnych ani w przyszłej, ani w obecnej perspektywie. Po pierwsze UE nigdy nie wspierała takich działań. Po drugie przyszła perspektywa budżetowa to dopiero rok 2021, więc już po kadencji Andrzeja Dudy, a korekta obecnej w połowie 2017 roku nie przewiduje celów demograficznych.

Jeśli więc wyborcza obietnica dodatku w wysokości 500 zł miesięcznie na dziecko z uboższej rodzinie zostanie zrealizowana, to przyjdzie nam zapłacić za nią z własnej kieszeni.

Katarzyna Sudaj

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (193)

dodaj komentarz
~mixer2001
Jak mam wytłumaczyć starszemu synowi że jego młodszy brat dostanie 500 zł a on nie bo ma nieszczęście być PIERWSZYM DZIECKIEM ?!?!?! To jest sprawiedliwość Pani Szydło ?!?!
~lol
to nie bierz pieniedzy po sprawie
~kurczak1464
Kiedyś dawno temu napisałem... ktoś pewnie przeczytał i wzioł sobie do serca moje utopijne pomysły aby dac rodzinom po 500 zł na na dziecko by dogonic europę i godnie życ.Zastanawiam się jak długo to państwo będzie wierzyło w to,że patriotyzm ponad wszystko jak w Rasijji nie jest rozwiązaniem. Sama ojczyzna i hasła nie wystarczą Kiedyś dawno temu napisałem... ktoś pewnie przeczytał i wzioł sobie do serca moje utopijne pomysły aby dac rodzinom po 500 zł na na dziecko by dogonic europę i godnie życ.Zastanawiam się jak długo to państwo będzie wierzyło w to,że patriotyzm ponad wszystko jak w Rasijji nie jest rozwiązaniem. Sama ojczyzna i hasła nie wystarczą aby zatrzymac Polaków kiedy Europa żyje zupełnie inaczej. Patetyczne przemowy już na nich nie działają. Teraz działa magia pieniądza.Pamiętajcie wszystko co dacie wróci ze zwojoną siła. Pozdrowienia dla
Darcego Warda Stayy Strong Darcy
~faith
200 piw co miesiąc od dudusia.....
~Anita
Witam.ze swoich dochodow miesiecznie niech dadza.podwyzki po 500zl.w rzadach zadaja,a my polacy ktorzy ciezko pracujemy niestarcza nam na wyzywienie rodziny zadluzy sie w bankach a potem komornik i eksmisja.czy rzadu to obchodzi.nie.grunt ze oni maja napchane bebechy.to jest tak swinie sie zmieniaja a koryta te same.a pieniadze Witam.ze swoich dochodow miesiecznie niech dadza.podwyzki po 500zl.w rzadach zadaja,a my polacy ktorzy ciezko pracujemy niestarcza nam na wyzywienie rodziny zadluzy sie w bankach a potem komornik i eksmisja.czy rzadu to obchodzi.nie.grunt ze oni maja napchane bebechy.to jest tak swinie sie zmieniaja a koryta te same.a pieniadze na dzieci to wszyscy powinni dostac nie biedni bo bogactwa w polsce niema.
~gosc12345
pomysl jest super.zastanawiaja sie z kad panstwo wezmie pieniadze?gdyby tak zabrac wiekszosci poslow itd diety wiele ubogich rodzin mogloby skorzystac z atakiej ulgi.samotnie wychowuje 3 dzieci iiii nie uwierzycie przekraczam kryterium dochodowe do rodzinnego chca mi zabrac alimenty na dzieci gdzie mam ich az ok 500 zl.jakim prawem?pomysl jest super.zastanawiaja sie z kad panstwo wezmie pieniadze?gdyby tak zabrac wiekszosci poslow itd diety wiele ubogich rodzin mogloby skorzystac z atakiej ulgi.samotnie wychowuje 3 dzieci iiii nie uwierzycie przekraczam kryterium dochodowe do rodzinnego chca mi zabrac alimenty na dzieci gdzie mam ich az ok 500 zl.jakim prawem?staram sie chociaz pieniedzy ledwo starcza odkladam po pare groszy na dzieci,taki zastrzyk gotowki bylby dla mnie bardzo wazny poniewaz choruje i chcialabym zabezpieczyc dzieci na przyszlosc wplacajac ta kwote na ich konto oszczednosciowe.Jednak poslowie sobie tego nie odmowia a nasz mops dalej bedzie wyplacal spore sumy swoim pracownicom ktore i tak zyja jak w paczku imprezujac.BRAK SLOW
~Stan55
Money.pl myśli tak, jak każdy głupi minister finansów ( a w zasadzie księgowy z banku). W Polsce podatki są tak wysokie , że ich obniżenie spowoduje wzrost wpływów z podatków. Sztandarowy przykład to akcyza na wódkę -- każde jej podniesienie owocuje zmniejszeniem wpływów z niej do budżetu ( ludzie nie piją mniej ale piją więcej Money.pl myśli tak, jak każdy głupi minister finansów ( a w zasadzie księgowy z banku). W Polsce podatki są tak wysokie , że ich obniżenie spowoduje wzrost wpływów z podatków. Sztandarowy przykład to akcyza na wódkę -- każde jej podniesienie owocuje zmniejszeniem wpływów z niej do budżetu ( ludzie nie piją mniej ale piją więcej z Ukrainy, Białorusi albo pędzą sami). Tak też się stało od 2014 -- p. Szczurek w swej nieskończonej mądrości podniósł akcyzę na wódkę i produkcja legalnej wódki w Polsce spadła on 25% ( ucierpiały także huty szkła). Kiedyś Amerykę odkrył niejaki Raczko nie mogąc wyjść ze zdziwienia, że po obniżce podatków wzrosły wpływy z podatków do budżetu. W USA takim przykładem jest stan Północna Karolina -- obniżono tam podatki dla firm i skrócono długość wypłaty zasiłków dla bezrobotnych oraz je obniżono. Efekt -- spadek bezrobocia z 9.8% do 5.5%, stan ma nadwyżkę budżetową, którą ma zamiar wykorzystać dla dalszych obniżek podatków dla firm. Nawet "wrażliwi społecznie" demokraci musieli się zamknąć. Więc tędy właśnie droga a nie w bezmyślnym powtarzaniu że trzeba podnieść podatki aby dać dofinansowanie dla dzieci. Oczekiwałbym od Money.pl czegoś mądrzejszego a nie bezmyślnego powtarzania głupot opowiadanych przez niezbyt lotnych ministrów finansów.
~generalkoster
Obniżyć VAT do 15% i zero odliczeń/zwrotów - wyłudzenia i oszustwa na VAT to rocznie ? miliarda/miliardów zł. Nie bez powodu dałem znak zapytania, bo tak naprawdę nikt w Polsce nie zna dokładnej skali przekrętów. Uproszczenie przepisów podatkowych to też mniej urzędników US - kolejne kilkaset milionów zł oszczędności rocznie.

Wprowadzenie
Obniżyć VAT do 15% i zero odliczeń/zwrotów - wyłudzenia i oszustwa na VAT to rocznie ? miliarda/miliardów zł. Nie bez powodu dałem znak zapytania, bo tak naprawdę nikt w Polsce nie zna dokładnej skali przekrętów. Uproszczenie przepisów podatkowych to też mniej urzędników US - kolejne kilkaset milionów zł oszczędności rocznie.

Wprowadzenie zasady: nie możesz handlować w Polsce, jeżeli nie zarejestrujesz tu działalności.

Wprowadzenie 1% podatku od przychodów, czyli miliardowe wpływy nawet jeżeli firmy kombinują i zawyżają koszty - dotyczy głównie dużych korporacji.

W zamian za podatek obrotowy obniżenie o 10% podatku od zysku dla przedsiębiorstw plus obniżenie innych obowiązkowych składek pracodawców. Napływ nowych inwestorów i nowe miejsca pracy - kolejne kilka/kilkanaście miliardów zł rocznie wpływów do budżetu.

Restrukturyzacja zatrudnienia w urzędach państwowych - kolejne kilka miliardów zł oszczędności rocznie.

Pieniądze się znajdą, tylko potrzebny jest dobry gospodarz i stróż, który odetnie ewentualnych cwaniaków i złodziei od koryta z państwowymi/naszymi pieniędzmi.
~bankster
„Ekonomista to ktoś taki, który potrafi wyjaśnić dlaczego jego prognoza się nie sprawdziła”
Dlaczego ekonomiści mówią o podnoszeniu wieku emerytalnym?
Koronnym argumentem stanowi starzenie się społeczeństwa oraz wzrost średniego czasu życia Polaków. Jest to fakt. Jednakże opierając się jedynie na demografii, niestety portfel
„Ekonomista to ktoś taki, który potrafi wyjaśnić dlaczego jego prognoza się nie sprawdziła”
Dlaczego ekonomiści mówią o podnoszeniu wieku emerytalnym?
Koronnym argumentem stanowi starzenie się społeczeństwa oraz wzrost średniego czasu życia Polaków. Jest to fakt. Jednakże opierając się jedynie na demografii, niestety portfel tego typu polis jest sam w sobie niewypłacalny.
Doskonale wiedzą o tym zakłady ubezpieczeniowe. Poprzez analogie system emerytalno- rentowy powinien być zbieżny. Generalnie idea polega na efekcie skali czyli liczbie osób odprowadzających składkę, bo jedynie on zapewnia redukcję kosztów oraz stabilność wypłat . Tutaj problem nr 1: liczba osób zagranicą oraz kolejne osób, które zamierza wyjechać tj. ok. 1,5 mln osób . Jak zachęcić do powrotu albo zaniechania wyjazdu? Kolejno dywersyfikacja klienta. Nie mamy jednej składki tylko zależną od produktów ubezpieczeniowych np. na życie, majątkowe, od utraty pracy itp. Dlaczego składkę zdrowotną muszą płacić taką samą? Wiadomo, że konieczne jest zróżnicowanie pomiędzy płcią, formą wykonywanej pracy, wiek czy czynników wpływających na stan zdrowia (np. palę/nie palę). Generalnie uzależnić od czynników na które mamy wpływ. Wartość oczekiwana kosztów pokrywa wartość oczekiwaną wypłat. Moim zdaniem największy problem , ponieważ pojawia się problem redukcja kosztów w tym ograniczenie subwencji lub wzrostem bezrobocia pośród urzędników. Wszyscy mówią o wydłużaniu wieku. Moim zdaniem jest lepiej mówić o aktywizacji wszystkich grup społecznych, skłaniać do przedsiębiorczości (np. jeśli nie idziesz na studia to podatek do 25 roku życia 10%, studia płatne) i zachęcać do własnego oszczędzania już od 18 roku życia.
Przykładowo w Polsce studiuje ok. 1,6 mln studentów. Koszt wykształcenia jednego to ok. 17 tys. zł rocznie. Po ukończeniu studiów odpowiada 8 lat stażu. Pytanie ile on odprowadzili składek? . Elitarność uczelni zmienia się w masówkę co skutkuje słabym poziomem, braku konkurencyjności między uczelniami itp.
W ten o to sposób znalazłem minimum 15 mld złotych.
~grek_pl_zorba
"Skąd weźmiemy miliardy złotych na obiecane przez Andrzeja Dudę dodatki na dzieci?"
Już odpowiada: sporo zostanie po niewypłaceniu sowitych odpraw w kancelarii ustępującego prezydenta, a na jesień premiera.

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki