REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Senatorowie lubią zatrudniać na "śmieciówki"

2020-09-10 07:22
publikacja
2020-09-10 07:22

Nawet jedna piąta składu izby refleksji, w tym jej marszałek, ma w swoich biurach znaczący udział umów cywilnoprawnych. Niektórzy zatrudniają tylko tak. I przekonują, że prawa nie łamią - pisze czwartkowa "Rzeczpospolita".

Senatorowie lubią zatrudniać na "śmieciówki"
Senatorowie lubią zatrudniać na "śmieciówki"

Jak przypomina dziennik, obecna X kadencja Senatu rozpoczęła się 12 listopada 2019 roku. Wylicza, że od tego dnia do końca grudnia marszałek Senatu Tomasz Grodzki z Koalicji Obywatelskiej wydał na pracowników w swoim biurze senatorskim 15,2 tys. zł. "Jednak tylko mniej niż połowa tej kwoty poszła na wynagrodzenia. Aż 8,4 tys. wydał na umowy zlecenia i umowy o dzieło" - podkreśla "Rz".

Zastrzega jednocześnie, że marszałek nie jest wyjątkiem. "Rekordzistą jest Jan Filip Libicki z PSL, który w pierwszych dwóch miesiącach kadencji płacił pracownikom wyłącznie na podstawie umów zlecenia i o dzieło, wydając na to 30,5 tys. zł. Podobnie jak on koszty wyłącznie umów cywilnoprawnych wykazało też ośmioro senatorów, w tym Jadwiga Rotnicka z KO (17,5 tys.), Kazimierz Michał Ujazdowski z KO (15,9 tys.) i Józef Łyczak z PiS (10,1 tys.)" - twierdzi "Rzeczpospolita".

Wskazuje też na pięcioro kolejnych senatorów, u których, podobnie jak u marszałka Grodzkiego, umowy cywilnoprawne są dominującą formą zatrudnienia. "To m.in. Wojciech Konieczny z Lewicy (na umowy cywilnoprawne wydał 11,1 tys. zł wobec 1,6 tys. zł na etaty), Beata Małecka-Libera z KO (10,9 tys. wobec 6,2 tys.), Jerzy Fedorowicz z KO (7,6 tys. zł wobec 5,2 tys.) czy Leszek Czarnobaj z KO (7,9 tys. wobec 2,1 tys.)" - wymienia "Rz".

Ogólnie - jak szacuje - znaczny lub dominujący udział takich umów ma około 20 senatorów, jedna piąta składu izby. "Sprawa może budzić kontrowersje, bo umowy cywilnoprawne od lat krytykowane są przez związki zawodowe jako obniżające jakość życia. Powodem jest to, że takiego pracownika łatwiej można zwolnić niż w przypadku umowę o pracę, zazwyczaj nie trzeba mu płacić za nadgodziny, a wynagrodzenie może wynieść mniej niż płaca minimalna" - przypomina dziennik.

Wakacje na giełdzie

Senatorowie przekonują w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że nie dyskryminują swoich pracowników. Marszałek Grodzki tłumaczy w rozmowie z "Rz", że umowę zlecenia zawarł ze swoją księgową. "Jej podstawowe miejsce pracy jest gdzie indziej. Mój główny pracownik zatrudniony jest na etacie" – wyjaśnia.

mkr/ jann/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
iwonka50
Senat = PO. Nie dziwi nic.
po_co
Prawo nie jest dla rządzących tylko po to aby się do nich nie dobrać.
Poza tym ten przykład doskonale pokazuje, jak politycy zachowują się w sytuacjach kiedy powinni coś zrobić (bo obiecują) ale nie muszą tego robić (bo nikt ich z obietnic nie rozlicza).
Najbardziej bawi mnie obecność senatora z lewicy :)

Umowa zlecenie,
Prawo nie jest dla rządzących tylko po to aby się do nich nie dobrać.
Poza tym ten przykład doskonale pokazuje, jak politycy zachowują się w sytuacjach kiedy powinni coś zrobić (bo obiecują) ale nie muszą tego robić (bo nikt ich z obietnic nie rozlicza).
Najbardziej bawi mnie obecność senatora z lewicy :)

Umowa zlecenie, o dzieło czy samozatrudnienie to jedyna dobra dla pracownika forma umowy. Natomiast rządy forsują umowę o pracę bo dzięki temu budżet ma pieniądze na utrzymywanie władzy. Tylko, że straszliwie się to kłóci ze sobą gdy przedsiębiorców zmusza się do zatrudniania ludzi na UP, nas też zmusza się do podpisywania niekorzystnych umów o pracę ale władza może robić co jej się podoba :)
demeryt_69
Co obiecywali, a nie zrobili? Kto konkretnie?

Np. Tusk obiecywał zniesienie abonamentu rtv i zapewne by dotrzymał obietnicy gdyby nie był aż tak nagle POtrzebny w Bruskeli :)
demeryt_69
Zakładam, że nie zatrudniają pociotów ani krewnych :)

Ryfka Gilowska nawet tego nie robiła ...

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki