Senat powołał Joannę Tyrowicz na funkcję członka Rady Polityki Pieniężnej - 51 senatorów głosowało za, 43 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.


Nowa członkini RPP złożyła przysięgę przed Senatem.
Tyrowicz jest profesorem nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, obecnie zatrudniona na Wydziale Zarządzania, a do 2017 r. związana z Wydziałem Nauk Ekonomicznych. W latach 2007 - 2017 r. była zatrudniona w Instytucie Ekonomicznym NBP.
Senat uzupełnił skład RPP w związku z rezygnacją ze stanowiska przez Rafała Surę, który został powołany pod koniec lipca do Zarządu NBP. Po powołaniu Tyrowicz Rada liczy 8 członków z 10 przewidzianych ustawą, przy nieobsadzeniu 2 wakatów przez Sejm. Ustawa o NBP przewiduje, że ustalenia Rady podejmowane są przy obecności co najmniej 5 członków, w tym jej przewodniczącego.
Senat powołuje i odwołuje członków Rady Polityki Pieniężnej bezwzględną większością głosów.

Kadencja członka RPP trwa 6 lat. Senat powołuje członków RPP bezwzględną większością głosów.
Tyrowicz: Właściwy policy mix ułatwi unormowanie sytuacji gospodarczej, trzeba obniżyć CPI
Polska gospodarka jest przestymulowana, a znalezienie rozsądnego policy mix ułatwi wyjście z obecnej sytuacji ekonomicznej kraju - powiedziała dziennikarzom członkini RPP Joanna Tyrowicz w pierwszej wypowiedzi od powołania przez Senat na nowe stanowisko. Dodała, że przede wszystkim trzeba obniżyć w Polsce inflację.
Zapytana tuż po głosowaniu w Senacie o priorytety na swoją kadencję Tyrowicz powiedziała: "Trzeba obniżyć w Polsce inflację, unormować sytuację gospodarczą".
Według nowej członkini RPP, zacieśnianie polityki monetarnej przy jednoczesnym luzowaniu polityki fiskalnej obniża skuteczność jednych i drugich działań.
"Rząd utrudnia pracę RPP, RPP utrudnia pracę rządowi i nic z tego nie wychodzi. Co nie znaczy, że rozsądna polityka redystrybucyjna po stronie rządu nie jest w stanie łagodzić kosztów obniżania inflacji, które na pewno RPP musi podejmować, bo taki jest jej mandat. Znalezienie rozsądnej policy mix, pomiędzy tym, co będzie robiła RPP, a tym jak rząd może mądrzej używać instrumentów w swojej dyspozycji, na pewno ułatwi gospodarce wyjście z sytuacji, w której się teraz znalazła" - powiedziała Tyrowicz.
"Widzę zasadniczą różnicę między stymulacją, której chwilowo nasza gospodarka nie potrzebuje, bo jest przestymulowana, a redystrybucją, czyli chronieniem pewnych grup społecznych przed kosztami obniżania inflacji" - dodała.
Zapytana o to, do jakiego obozu decydentów z banku centralnego by się przypisała, gołębi czy jastrzębi, Tyrowicz odparła, że przy celu inflacyjnym na poziomie 2,5 proc. i bieżącej inflacji 16,1 proc. "dyskusje ornitologiczne są pozbawione podstaw".
Tyrowicz powtórzyła, że bez wiedzy dostępnej wyłącznie NBP i RPP nie jest w stanie z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, jakie decyzje powinna obecnie i w przyszłości podejmować Rada.
Senat powołał w środę wieczorem Joannę Tyrowicz na 6-letnią kadencję jako członka Rady Polityki Pieniężnej.
Senat uzupełnił skład RPP w związku z rezygnacją ze stanowiska przez Rafała Surę, który został powołany pod koniec lipca do Zarządu NBP. Po powołaniu Tyrowicz Rada liczy 8 członków z 10 przewidzianych ustawą, przy nieobsadzeniu 2 wakatów przez Sejm. Ustawa o NBP przewiduje, że ustalenia Rady podejmowane są przy obecności co najmniej 5 członków, w tym jej przewodniczącego.
Najbliższe posiedzenie decyzyjne RPP zaplanowano na 5 października.
W środę RPP podniosła jedenasty raz z rzędu stopy procentowe - o 25 pb. do 6,75 proc., zgodnie z oczekiwaniami. (PAP Biznes)
tus/ asa/
























































