REKLAMA

Sektor budowlany największym wierzycielem

2020-08-12 06:20
publikacja
2020-08-12 06:20
fot. Pixabay.com /

W pierwszej połowie 2020 roku polskie sądy ogłosiły upadłość wobec 286 firm; bankruci narazili na straty 547 wierzycieli, zalegając im ponad 50 mln zł - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. Największym wierzycielem jest sektor budowlany.

Poinformowano, że w pierwszej połowie 2020 roku polskie sądy ogłosiły upadłość wobec 286 firm. Prawie 74 proc. z nich w momencie ogłoszenia wyroku sądowego było notowanych w bazie danych Krajowego Rejestru Długów.

W raporcie KRD dodano, że "bankruci narazili na straty w sumie 547 wierzycieli, zalegając im z łączną kwotą ponad 50 mln zł". "To znacznie więcej niż w pierwszej połowie zeszłego roku, kiedy upadających dłużników było 141, a ich zadłużenie wobec 317 wierzycieli wynosiło 17,2 mln zł" - podkreślono.

Eksperci KRD przeanalizowali 286 firm, w stosunku do których sądy od stycznia do czerwca tego roku ogłosiły wnioski o upadłość. Okazuje się, że zdecydowana większość z tych firm sygnalizowała wcześniej problemy finansowe. Pierwsze oznaki niewypłacalności w tych przedsiębiorstwach pojawiły się już na rok przed ogłoszeniem upadłości.

"W rejestrze widniało wówczas 37 proc. przyszłych bankrutów, mających już wtedy prawie 32 mln zł długu. Pół roku później odsetek takich firm wzrósł do ponad 53 proc. Kwota ich zadłużenia także wzrosła, do ponad 44,5 mln zł. Na trzy miesiące przed ogłoszeniem decyzji przez sąd w KRD widniało już prawie 64 proc. takich firm, mających do spłaty ponad 48 mln zł długu. W dniu ogłoszenia upadłości prawie trzy czwarte upadających firm było wpisanych do naszej bazy danych" – powiedział, cytowany w przesłanej PAP informacji, prezes Krajowego Rejestru Długów Adam Łącki.

KRD przypomina, że zgodnie z ustawą Prawo upadłościowe i naprawcze, wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić dłużnik lub każdy z jego wierzycieli.

Według danych Krajowego Rejestru Długów, na liście wierzycieli późniejszych bankrutów w pierwszym półroczu 2020 roku znalazły się podmioty niemal z każdego sektora gospodarki.

"Prawie 1/3 zadłużenia, czyli blisko 16 mln zł, dłużnicy byli winni przedsiębiorcom z branży budowalnej. W tym najwięcej, bo prawie 11 mln zł, wynosiły niezapłacone rachunki za materiały budowalne. Kolejnym dużym wierzycielem są instytucje finansowe, takie jak banki, firmy leasingowe czy ubezpieczeniowe itp., którym przyszli bankruci są winni prawie 8,5 mln zł. Dalej na liście wierzycieli są firmy transportowe z nieodzyskanymi 2,3 mln zł" - czytamy.

Jak wskazano, analizując upadłości przez pryzmat branż, najwięcej postępowań dotyczy podmiotów, które prowadziły działalność produkcyjną. Co czwarta bankrutująca działalność prowadzona była w tej branży. Ich łączne zadłużenie wobec 282 wierzycieli wynosiło prawie 18 mln zł. W zeszłym roku upadające przedsiębiorstwa przemysłowe były na trzecim miejscu z zadłużeniem 2,1 mln zł.

"Po części możemy tu mówić o skutkach epidemii. W marcu nastąpiło całkowite zamrożenie gospodarki. Wiele firm, zwłaszcza produkcyjnych, zmuszonych było zawiesić działalność. Przedsiębiorstwa stanęły. Nie było mowy o eksporcie towarów. Zamówień na różnego rodzaju produkty wytwarzane w Polsce było zdecydowanie mniej" - zauważa Łącki.

Drugie pod względem zadłużenia są firmy z branży handlowej (4,7 mln zł), a podium zamykają firmy z branży budowlanej (1,04 mln zł).

Z danych KRD wynika, że obecnie co piąty upadający przedsiębiorca to właściciel jednoosobowej działalności gospodarczej. Ich łączne zadłużenie sięga ponad 7,5 mln zł. Zadłużenie spółek prawa handlowego z kolei sięga prawie 43 mln zł.

"Mimo że najwięcej dłużników-bankrutów jest na Mazowszu, to Małopolska bije stołeczny region. Choć bankruci z województwa małopolskiego stanowią niecałe 5 proc. upadłości w Polsce, to kwota ich łącznego zadłużenia jest najwyższa (13 mln zł). Drugie pod względem najwyższego zadłużenia jest właśnie województwo mazowieckie (8 mln zł), a podium zamyka województwo śląskie (7 mln zł)" - napisano.

Krajowy Rejestr Długów Biura Informacji Gospodarczej jest platformą wymiany informacji gospodarczej – od ponad 17 lat zbiera i udostępnia dane na temat sytuacji finansowej konsumentów oraz firm - zarówno dużych koncernów, jak i małych przedsiębiorstw.

autor: Aneta Oksiuta

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (2)

dodaj komentarz
set79
I to jest argument za spadkiem cen nieruchomości.
PS według niejakiej p. A. Domagalczyk ;)
meryt
W walutach obcych. Bo PLN umocnił się.

anna_domagalczyk 2020-04-29 10:13 "Zawsze lepiej mieć waluty niż PLN"
anna_domagalczyk2020-08-01 16:05
"To nie złoty się umocnił, a dolar osłabił do głównych walut. Nie myl pojęć."

Złoty umocnił się.

Tabela nr 083/A/NBP/2020 z dnia
W walutach obcych. Bo PLN umocnił się.

anna_domagalczyk 2020-04-29 10:13 "Zawsze lepiej mieć waluty niż PLN"
anna_domagalczyk2020-08-01 16:05
"To nie złoty się umocnił, a dolar osłabił do głównych walut. Nie myl pojęć."

Złoty umocnił się.

Tabela nr 083/A/NBP/2020 z dnia 2020-04-29
1 USD 4,1807
1 EUR 4,5432
1 GBP 5,2017
1 CHF 4,3013

Tabela nr 148/A/NBP/2020 z dnia 2020-07-31
1 USD 3,7166 -0,4641
1 EUR 4,4072 -0,136
1 GBP 4,8790 -0,3227
1 CHF 4,0946 -0,2067

anna_domagalczyk 2020-04-29 10:13 "Patrząc na próby ratowania kursu PLN przed totalną zwałką (widać na wykresach), sądzę że to potrwa do wyborów. Potem będzie zaciskanie pasa i pewnie podwyżki stóp. Na konsumpcji w tym roku już chyba największe betony położyły krzyżyk a prywatnych inwestycji nie będzie. Ze słów pana Zubelewicza wynika, że chyba zaczęła się poważniejsza ucieczka od złotówki i to nie tylko zagranicznych inwestorów. Zawsze lepiej mieć waluty niż PLN, zwłaszcza gdy oprocentowanie takie samo."

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki