– Ucierpiała zwłaszcza sprzedaż w segmencie biznesowym, bo firmy zaczęły ograniczać wydatki. Zostało to trochę złagodzone przez zakupy indywidualne związane z początkiem roku szkolnego – mówi Jay Chou, analityk z IDC. Kryzys ekonomiczny odbije się znacznie poważniej na wynikach producentów komputerów w IV kwartale.
Podobne obawy wyraża Paul Otellini, prezes Intela, największego na świecie producenta procesorów. Jego firma w III kwartale zwiększyła zysk netto do ponad 2 mld dol., tj. o 12 proc. w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego. Jednak Otellini przyznał, że już pod koniec września dało się odczuć niepokojące sygnały. – Kryzys finansowy powoduje napięcie, co może wpłynąć na nasz biznes – stwierdził.
Natomiast niemiecki SAP, jeden ze światowych liderów wśród dostawców oprogramowania dla biznesu, już zapowiedział, że jego wyniki za III kwartał będą niższe, niż prognozowano. – Dobrze radzimy sobie z obsługą podpisanych kontraktów, ale o wiele trudniej jest nam teraz podpisywać nowe. Wiele firm decyduje się bowiem na razie zamrozić planowane inwestycje – skomentował sytuację Henning Kagermann, jeden z prezesów zarządzających spółką.
Analitycy firm Gartner i Forrester Research nie mają jednak wątpliwości, że naprawdę poważne zaciskanie pasa czeka firmy IT w przyszłym roku. Gartner w swym raporcie stwierdza, że w 2009 r. z powodu kryzysu wydatki na IT wzrosną tylko o 3 proc., a nie, jak prognozowała ta firma, 5,8 proc. – Najbardziej odczują to firmy w USA i Europie Zachodniej, ale i te z rynków wschodzących nie wyjdą z tego zamieszania cało – twierdzi Peter Sondergaard z Gartnera. Także Forrester zredukował przyszłoroczną prognozę wydatków na IT. Wcześniej w skali globalnej firma przewidywała, że wzrosną one o 8 proc., teraz mówi o 4 proc.
Prognoz tegorocznych wyników branży IT nie korygują na razie polskie firmy analityczne. – Dzisiaj tak naprawdę trudno jeszcze ocenić, jak światowy kryzys przełoży się na nasz kraj – mówi Paweł Olszynka, analityk rynku IT z firmy badawczej PMR. A szacuje ona, że na koniec 2008 r. wartość rynku sięgnie 27,8 mld zł, tj. zwiększy się o 16 proc. w porównaniu z 2007 r. Nie znaczy to jednak , że polskie firmy IT nie liczą się z tym, że światowy kryzys może mieć negatywny wpływ na ich wyniki. – Instytucje finansowe w Polsce nie są co prawda bezpośrednio dotknięte efektami kryzysu , ale nie jest wykluczony negatywny wpływ sytuacji w ich spółkach matkach na budżety inwestycyjne w naszym kraju – mówi Konrad Tarański, wiceprezes ComArchu. Jego zdaniem sytuacja na rynku finansowym zwiększy koszty i ograniczy dostępność kredytu, co zmniejszy skłonność przedsiębiorstw do podejmowania nowych inwestycji. już odczuwają spadek popytu.
Marek Jaślan
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat































































