Sejm za utrzymaniem obowiązku szkolnego dla sześciolatków

Obowiązek szkolny dla sześciolatków i obowiązek przedszkolny dla pięciolatków nie zostaną zniesione. Zdecydował tak w czwartek Sejm, odrzucając obywatelski projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty dotyczący tej sprawy. O odrzucenie projektu wnioskowała PO.

Sejm za utrzymaniem obowiązku szkolnego dla sześciolatków (EastNews)

Za odrzuceniem projektu głosowało 233 posłów, 192 było przeciw, 6 wstrzymało się od głosu.

W środę podczas pierwszego czytania projektu za odrzuceniem projektu opowiedziały się kluby PO i PSL. Negatywną opinię o projekcie przedstawiło też MEN. Za dalszą pracą nad propozycją były PiS i SLD oraz KPSP. Twój Ruch nie przedstawił swojego stanowiska.

Autorzy projektu ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców - pod którym zebrali około 300 tys. podpisów poparcia - chcieli powrotu do zasady, że to rodzice decydują o wieku rozpoczynania przez dziecko nauki, czyli zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Chcieli też likwidacji obowiązku przedszkolnego dla pięciolatków i możliwości - na wniosek rodziców - powrotu dziecka z I klasy do przedszkola, do którego wcześniej uczęszczało.

W projekcie zapisano także, by w przypadku wybrania przez nauczycieli klas I-III szkół podstawowych innego podręcznika, niż przygotowywany na zlecenie MEN darmowy "Nasz elementarz", jego zakup był dotowany przez państwo. Opowiedziano się również za powrotem możliwości organizowania przez przedszkola dodatkowych zajęć opłacanych przez rodziców.

Zaproponowano ponadto, by uczestnictwo dziecka w zajęciach realizowanych w przedszkolu lub szkole przez podmioty zewnętrzne wymagało każdorazowo zgody jego rodziców, po uprzednim zapoznaniu się przez nich ze szczegółowym zestawieniem treści programowych i wykazem wykorzystywanych materiałów.

Projekt przewidywał również zakaz tworzenia zespołów szkolno-przedszkolnych; przedszkole mieszczące się w tym samym budynku co szkoła nie mogłoby tworzyć z nim struktury organizacyjnej i administracyjnej, lecz mieć odrębność lokalową i finansowo-księgową. Z kolei szkoła podstawowa i gimnazjum miałyby obowiązek zorganizowania stołówki, a na wniosek rady rodziców także kuchni. Rady rodziców opiniowałyby decyzje o likwidacji szkół i przedszkoli.

Propozycja odrzucona w czwartek przez Sejm nie była pierwszą inicjatywą obywatelską wniesioną przez Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców. W 2011 r. zebrało ono prawie 350 tys. podpisów pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który także zakładał m.in. odstąpienie od wprowadzenia obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Projekt ten Sejm odrzucił we wrześniu ubiegłego roku.

Z kolei w listopadzie 2013 r. Sejm odrzucił obywatelski wniosek stowarzyszenia o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum edukacyjnego. Pod tym wnioskiem podpisało się prawie milion osób. Debata nad nim pokazała, że spośród pięciu pytań, jakie autorzy wniosku chcieli zadać obywatelom, najważniejsze dotyczyło właśnie zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków.

W polskim systemie edukacji stopniowe obniżanie wieku obowiązku szkolnego rozpoczęto w 2009 r. Przez pięć lat - do września 2013 r. - decyzję o tym, czy dziecko rozpocznie naukę w wieku sześciu czy siedmiu lat, podejmowali rodzice.

1 września ub.r. po raz pierwszy do szkół poszła grupa dzieci sześcioletnich, które obowiązkowo rozpoczęły naukę w tym wieku. To dzieci sześcioletnie urodzone w pierwszej połowie 2008 r. W tym roku do I klas również pójdą dzieci z dwóch roczników: dzieci urodzone w drugiej połowie 2008 r. i cały rocznik sześciolatków urodzonych w 2009 r. (PAP)

dsr/ son/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~daffa

Ja myślę, że cała ta forma to ukłon przede wszystkim w stronę nauczycieli, których system potrzebuje coraz mniej, dzięki tym 6-tkom będzie dla nich więcej roboty. I tylko o to w tym wszystkim chodzi. Zgadzacie się ze mną?

! Odpowiedz
0 1 ~Speaker

Cała ta reforma to ukłon w stronę systemu emerytalnego.
Młodych będą indoktrynować że muszą sami zadbać o swoje emerytury bo nic nie dostaną, a jednocześnie będą płacić na emerytury czerwonych, zielonych i niebieskich. Taka nowa umowa państwo-obwatel.
Programami typu MdM podejmują jeszcze próby zrobienia niewolników z młodego pokolenia ale przy takich rządach kolejna fala emigracji jest tylko kwestią czasu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Docent

Po prostu chodzi o to, że te dzieci będą dłużej płacić ZUS.

! Odpowiedz
4 3 ~Krzysiek

Cała ta sprawa dobitnie pokazuje, ze "peło" jest de facto partią faszystowską. Wielu się oburzy, ale taka jest prawda. Faszyzm nie polega bowiem na tym, że ktoś nie lubi Żydów czy Murzynów, tylko na przekonaniu, że państwu wolno wszystko. Tak dokładnie działają politycy "peło" - a lemingi to popierają.
Co do tego "obowiązku" posyłania 6-cio latków dam wam dobrą radę. Nie posyłajcie - tak jak ja zrobiłem. Syna nie posłałem w tamtym roku mimo, że jacyś palanci w Wa-wie na ulicy Wiejskiej coś tam "uchwalili". Po prostu trzeba to olewać. Było jakieś pismo z urzędu i ze szkoły - ale wylądowały w koszu. Dziury w niebie nie będzie. Syn w domu - rok dłużej i jest z tego bardzo, ale to BARDZO zadowolony. W tym roku kończy 7 lat, to go poślę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 3 ~mockturtle

W takim razie najgorszym faszystowskim reżimem jest UK. Tu dzieci idą do szkoły w wieku 5 lat, a za nie posłanie - grozi więzienie. Ale idiotom w Polsce to nie psuje dobrego humoru, nie?

! Odpowiedz
1 5 ~oszukany_przez_tuska

kolejny gwóźdź do trumny POpaprańców!!!! Brawo zróbcie coś jeszcze głupiego żeby nikt już nie miał wątpliwości na kogo głosować

! Odpowiedz
1 3 ~OSZALELI

Chodzi o placenie podatkow szybszy start na rynku pracy...TAKI RZAD! zatykaja dziure budżetową. ..jak znow sie im nie bedzie zgadzac ...znow zrobia wiek ..od 5 lat do szkoly...

! Odpowiedz
0 2 ~JK

Nie rozumiem po co tyle szumu?! Czy nie można dać wyboru rodzicom?! Przecież to oni głosują i utrzymują cały ten kraj??? Bo ci co nie mają dzieci to idą na emerytury które są wypracowane przez tych którzy mają dzieci! Inaczej żadnych emerytur by nie było! I to tym ludziom się robi pod górę zamiast dać wybór?! Przecież edukacja w tym kraju idzie na dno. To widać, słychać i czuć! 48 000 polskich studentów studiuje za granicą bo u nas studia to dno (sam też tak zrobiłem) a w tej chwili bardzo dużo myślących jeszcze dzieci tylko myśli jak się wyrwać z tej piaskownicy... Horyzont rządzących, PSL i PO jest chyba na kilka miesięcy: jak się nie dać oderwać od koryta a co potem? Po nas to choćby potop...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 8 ~wqrr

odpowiedz jest bardzo prosta
najpierw podwyzszono wiek emerytalny
teraz dziciom zabrano rok dzicinstwa
oznacza to ze "niewolnik" - tak nie bojmy sie tego slowa, bedzie pracowal i placil ZUS dluzej.

Jest to jedyne wytlumaczenie tego k....a

! Odpowiedz
1 0 ~Halina

Nie przesadzała bym z tą ogromną różnicą wykształcenia dobrych studentów na polskich, dobrych uczelniach, i dobrych studentów na uczelniach zachodnich, tych, co tylko melanżują trzeba odsiać i tu i tu. Na zachodzie też ubywa młodych, a uczelnie rządzą się prawami rynku, chcą zarobić. Zmuszanie dzieci do chodzenia do szkoły od 6 lat, ma inny cel, siły roboczej w
Polsce nie brakuje. A jakość wykształcenie na poziomie: szkoła podstawowa, gimnazjum, szkoła średnia spada systematycznie. Funkcjonuje taki dowcip, o tym, jak zmieniało się zadanie maturalne o drwalu na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Z puentą: pokoloruj drwala.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne