REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sejm nie uchylił rozporządzenia prezydenta o wprowadzeniu stanu wyjątkowego

2021-09-06 19:24, akt.2021-09-06 20:24
publikacja
2021-09-06 19:24
aktualizacja
2021-09-06 20:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Sejm w poniedziałek wieczorem nie uchylił rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią.

Sejm nie uchylił rozporządzenia prezydenta o wprowadzeniu stanu wyjątkowego
Sejm nie uchylił rozporządzenia prezydenta o wprowadzeniu stanu wyjątkowego
fot. Michał Kość / / FORUM

Za uchyleniem rozporządzenia głosowało 168 posłów, przeciw było 247 posłów, a 20 wstrzymało się od głosu.

Od czwartku w przygranicznym pasie granicznym z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, zaczął obowiązywać stan wyjątkowy. Obejmuje on 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Rząd argumentował to sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową", używając do tego migrantów.

Zgodnie z konstytucją stan wyjątkowy można wprowadzić, gdy w sytuacjach szczególnych zagrożeń środki konstytucyjne są niewystarczające.

Projekt uchwały ws. uchylenia prezydenckiego rozporządzenia złożył w piątek do marszałek Sejm Elżbiety Witek szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. W uzasadnieniu do projektu uchwały znoszącej stan wyjątkowy podkreślono, że rząd we wniosku do prezydenta o wprowadzenie stanu wyjątkowego ani "w późniejszych komunikatach" nie uzasadnił "w sposób wyczerpujący powodów, dla których miałby zostać wprowadzony stan wyjątkowy".

Wakacje na giełdzie

Sejm może uchylić rozporządzenia prezydenta bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.(PAP)

Posłowie opozycji: Gdzie jest prezydent?

Posłowie opozycji w pytaniach podczas debaty nad rozporządzeniem prezydenta o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na granicy polsko-białoruskiej w poniedziałek zwracali uwagę, że w Sejmie nie był obecny prezydent Andrzej Duda, a także szef MON Mariusz Błaszczak.

"Co tu się dzieję, na tej sali? Z jednej strony państwo mówicie, że jesteśmy właściwie w stanie wojny, a z drugiej strony głowa państwa nawet nie chce ogłosić stanu wyjątkowego, tylko wysyła swojego rzecznika. A dzisiaj miejsce (prezydenta w Sejmie - PAP) jest puste" - zauważył poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz. Ocenił, że wprowadzenie stanu wyjątkowego ma za zadanie "przykrywanie nieudolności" rządu.

"Gdzie jest prezydent Duda? Nawet generał Jaruzelski miał odwagę spojrzeć społeczeństwu w oczy i ogłosić swój stan wojenny" - wtórowała mu posłanka Lewicy Katarzyna Kretkowska.

Paweł Kowal (KO) zwrócił uwagę, że dla rozwiązania kryzysu w polityce wschodniej, konieczne jest poprawienie relacji z sojusznikami, w tym UE i NATO. "Wycofajcie się z porozumień z sojusznikami Putina w Europie. Jeśli z tej trybuny słyszymy, że zagrożeniem jest Putin i Łukaszenka, to jakim cudem wy podpisujecie porozumienia polityczne z partiami, które z nimi współpracują?" - pytał poseł.

Andrzej Grzyb (PSL) protestował przeciw słowom premiera Mateusza Morawieckiego, który zarzucił opozycji w Sejmie, że odgrywa ona rolę oklaskiwaną w Mińsku i Moskwie. "Nie odgrywam takiej roli. Nie zgadzam się z taką oceną i przeciwko niej protestuję. To nie jest zachęta do dialogu i rozmowy, a byliśmy gotowi do takiej rozmowy" - oświadczył poseł.

Adam Szłapka (KO) zwrócił uwagę, że nie została zwołana Rada Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie stanu wyjątkowego, a ten temat nie został podjęty w pracy odpowiednich sejmowych komisji.

Według Jakuba Kuleszy (Konfederacja) rozwiązania wprowadzone przez rząd na granicy polsko-białoruskiej nie są wystarczające. Jak ocenił, budowany przez wojsko i Straż Graniczną płot jest zbyt prosty do pokonania. Dodał, że na granicy powinno powstać ogrodzenie takie, jak na granicy węgiersko-serbskiej.

Michał Gramatyka (Polska 2050) pytał o podstawy wprowadzenia stanu wyjątkowego: czy została wypełniona konstytucyjna przesłanka ostateczności oraz czemu nie zdecydowano się skorzystać z istniejącego już w polskim prawie przepisu, na podstawie którego można zakazać przebywania osobom postronnym w strefie nadgranicznej.

Posłowie podkreślili także konieczność zadbania o potrzeby osób i przedsiębiorstw pokrzywdzonych przez wprowadzenie stanu wyjątkowego. "Tysiące osób oraz firm rodzinnych z dnia na dzień całkowicie zostało pozbawionych dochodów" - zauważył Robert Tyszkiewicz (KO). Ocenił, że pokrzywdzonym należy wypłacić odszkodowania o wartości co najmniej 80 proc. utraconych dochodów.(PAP)

autor: Mikołaj Małecki

mml/ par/

ero/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
niedziela16
Miejsce Pana Prezydenta jest w Pałacu. W Jego Imieniu głosują wybrani przez Naród Reprezentanci. I Zagłosowali.
lorelie
dlaczego alimenciarz kijowski nie placi alimentów na swoje białe dzieci a chce abyśmy utrzymywali nielegalnych imigrantów? dlaczego lewusy tak nienawidzą białych?
300_pala
Białych ? To znaczy albinosów ????
Byłaś w niedziele w kościele ??
lorelie
" tam ludzie umierają" mówią zdrajcy...a tym czasem sklep spożywczy po stronie Białorusi jest 4 km dalej :)
the_mind_renewed
Gdzie nam do tego: Lista przebojów USA August https://www.youtube.com/watch?v=pyUGlCvfMcQ

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki