REKLAMA

Sędzia, który padł ofiarą prowokacji, zostanie odwołany

2012-09-26 14:35
publikacja
2012-09-26 14:35
Dodaj Bankier.pl w Google
Jarosław Gowin zapowiedział, że odwoła niezwłocznie Ryszarda Milewskiego ze stanowiska prezesa gdańskiego sądu Okręgowego. Dziś Krajowa Rada Sądownictwa zgodziła się na odwołanie sędziego Milewskiego. O zgodę na odwołanie wnioskował minister sprawiedliwości. Rada uzasadniła swoją decyzję dbałością o dobre imię wymiaru sprawiedliwości.

Minister Gowin brał udział w dzisiejszym posiedzeniu Rady.

Chodzi o dziennikarską prowokację w sprawie Amber Gold, czyli nagrania rozmowy telefonicznej, w trakcie której osoba podająca się za asystenta szefa kancelarii premiera miała ustalać z Milewskim szczegóły dotyczące posiedzenia sądu w sprawie szefa Amber Gold.

Jarosław Gowin zaznaczył, że dzisiejsza linia obrony sędziego Milewskiego była całkowicie nieprzekonująca zarówno dla niego, jak i dla prawie wszystkich członków Rady.

Wniosek o odwołanie sędziego Milewskiego w tajnym głosowaniu poparło 22 z 23 członków Krajowej Rady Sądownictwa.Jedna osoba wstrzymała się od głosu. Sędzia Antoni Górski poinformował, że sędzia Milewski podczas posiedzenia podważał autentyczność nagrań. Sędzia Górski podkreślił, że wydając decyzję KRS nie rozstrzygał o autentyczności taśm, o tym rozstrzygnie postępowanie przed rzecznikiem dyscyplinarnym.

Rada przyjęła również stanowisko, w którym odniosła się do politycznych i medialnych komentarzy w sprawie sędziego Milewskiego. KRS stwierdziła w oświadczeniu, że ostatnie komentarze polityków oraz dziennikarzy w sprawie gdańskiego sędziego każą zastanowić się nad zagrożeniem dla suwerenności wymiaru sprawiedliwości.

Wyjaśnienia sędziego Ryszarda Milewskiego pogrążyły go jeszcze bardziej - ocenia były minister sprawiedliwości, poseł PO Krzysztof Kwiatkowski. Krzysztof Kwiatkowski podkreślił, że nie miał wątpliwości jak głosować i poparł wniosek o odwołanie. "Czasami najwięcej cienia rzucają własne wyjaśnienia" - podsumował wyjaśnienia sędziego Milewskiego były minister sprawiedliwości.

Członkini Rady posłanka PiS Krystyna Pawłowicz uważa, że linia obrony sędziego Milewskiego była zupełnie niewiarygodna. Krystyna Pawłowicz dodała, że sędzia Milewski w ogóle nie czuł się winny. Jak zaznaczyła, przygnębiające jest to, że Ryszard Milewski nie zrozumiał, że sędzia nie może być uległy wobec organów państwa.



Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/pb/mitro/





Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~irek
historia z mojego otoczenia .Młody chłopak potrąca osobe na drodze jest na dwóch gazach ,sprawa z urzędu ,Prawnik za 5 tyś podważa alkomat bo nie miał atestacji i Krzysztof dostaje 6 miesięcy bez prawa jazdy prawnik 2,5 tyś ??? kto resztę TAK JEST W KAŻDYM SĄDZIE
~xyz
co za tytuł tego artykułu!!! preferencje polityczne autora nie interesują chyba potencjalnego czytelnika,tekst miał chyba dotyczyć sędziego i jego nieodpowiedzialnego zachowania.sędzia sam padł i na własne życzenie stal się ofiara swojej głupoty i wyobrażenia że rzeczywiście jest wszechmocnym sędzią,no i chłop się lekko zagalopował!!!
~Rozsądny
Nie ważne prowokacja czy łapownictwo. Ciekawe w jaki sposób taki idiota zaszedł tak wysoko. Pewno tam takich potrzeba żeby było kim sterować.
~jan
on nie padł afiarą prowokacji on poprostu jest skorumpowany
~\JAN Z DOMU
ON NIE PADŁ OFIARĄ PROWOKASCJI ON BYŁ SKORUMPOWANY OD CHWILI GDYT OTRZMAŁ PAPIERY SĘDIEGO

Powiązane: Amber Gold

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki