Przygotowaliśmy rozwiązanie ustawowe, zakładające, że spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe będą w całości objęte taryfami na gaz, a lokale użytkowe będą z nich wyłączane - poinformował we wtorek wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin.


Jak oświadczył Sasin we wtorek w TVP Info, rozwiązanie polega na tym, że spółdzielnie i wspólnoty zostaną co do zasady uznane za zbiory lokali mieszkalnych i w związku z tym automatycznie zostaną objęte taryfami na gaz. Obowiązek zgłaszania w celu wyłączenia spod taryfy będzie dotyczył lokali użytkowych, sklepów itp. - wyjaśnił.
Jak ocenił wicepremier, rozwiązanie to powinno zostać przyjęte na następnym posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu. Przepisy mają obowiązywać wstecznie, od 1 stycznia - dodał.
"To spowoduje, że Polacy będą bezpieczni, a skala podwyżek cen gazu będzie daleka od rynkowej. Będzie na poziomie 50 proc., tak jak dla wszystkich gospodarstw domowych" - zaznaczył Sasin.
Wicepremier powiedział, że Polsce nie grozi przerwa w dostawach gazu, tak jak to może mieć miejsce np. w Niemczech czy we Włoszech, gdzie magazyny zapełnione są w niewielkim stopniu. "Pod tym względem jesteśmy bezpieczni" - zapewnił. Zaznaczył, że to właśnie obserwowany od miesięcy niedobór gazu na rynku europejskim sprawia, że ceny tego paliwa drastyczne rosną.
"Rok temu megawatogodzina (MWh) gazu ziemnego kosztowała ok. 20 euro na rynkach europejskich, a kilka dni temu przekroczyła 180 euro" - wskazał.
Ocenił, że drastyczny wzrost cen jest efektem "nieroztropnej, głupiej polityki Unii Europejskiej". Przypomniał, że PiS od lat wskazywała, iż uzależnianie Europy od dostaw gazu rosyjskiego jest błędem. Dlatego - jak mówił - budujemy gazoport w Świnoujściu czy Balic Pipe, planujemy zwiększenie wydobycie gazu w Polsce czy kupujemy dostęp do złóż na Ukrainie.
Wicepremier podkreślił, że Nord Stream 2 jeszcze bardziej uzależnia Europę od gazu rosyjskiego. "Donald Tusk jest jednym z polityków, który mógł w tej sprawie wiele zrobić (...), ale bał się establishmentu europejskiego" - powiedział Sasin.
Propozycje Platformy Obywatelskiej ws. gazu to bubel prawny
Propozycje Platformy Obywatelskiej to bubel prawny - ocenił wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, odnosząc się do projektu tej partii ws. cen gazu. Dodał, że sprowadzają się one do tego, że w ramach spółdzielni taryfami zostałyby objęte wszystkie lokale, również te użytkowe.
"Te propozycje to bubel prawny, po pierwsze sprowadzają się do tego, że w ramach spółdzielni, czy wspólnot wszystkie lokale będą objęte taryfami. Co to oznacza - że nie tylko lokale mieszkalne, ale również te użytkowe będą płaciły dużo mniej, niż to wynika z rynkowych cen gazu" - powiedział Sasin.
Wicepremier zwrócił uwagę, że np. zakład fryzjerski funkcjonujący w spółdzielni czy kamienicy mieszkalnej płaciłby o wiele mniej za gaz niż taki sam zakład fryzjerski, ale znajdujący się w centrum handlowym. "To całkowicie sprzeczne z logiką i zasadami sprawiedliwości i z konkurencyjnością" - ocenił wicepremier.
Zaznaczył, że ten projekt nie przewiduje również żadnych rekompensat dla spółek energetycznych, "w tym przypadku dla PGNiG, co oznaczałoby właściwie w krótkim czasie upadłość".
Na uwagę, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski alarmował, iż cena gazu w lokalach komunalnych wzrośnie o kilkaset procent, minister odpowiedział: "Bardzo żałuję, że pan prezydent Trzaskowski nie widzi tutaj swojej winy, bo ta wina po jego stronie jest ewidentna".
"To na nim jako na właścicielu tych lokali komunalnych spoczywał obowiązek zgłoszenia na podstawie prawa energetycznego, jaka część lokali to są lokale mieszkalne, a jaka część to lokale użytkowe. Tego nie dopełnił i stąd takie, a nie inne umowy kierowane do spółdzielni, czy do wspólnot, czy też do lokali komunalnych. My w tej chwili wyręczymy pana prezydenta Trzaskowskiego. On nie potrafił zadbać o mieszkańców Warszawy" - ocenił.
autor: Marcin Chomiuk






























































