Narracja budowana wokół rynku kryptowalut przez wiele lat uzasadniała ich istnienie niezależnością od rządów i odpornością na blokownie transferów. Nałożone dwa lata temu sankcje pokazują, jak przydatne na tym polu jest Ethereum.


8 sierpnia 2022 roku amerykańskie Biuro ds. Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) nałożyło sankcje na Tornado Cash - mikser kryptowalut wykorzystywany do ochrony prywatności (zarówno w legalnych jak i nielegalnych celach). Amerykańskie władze podały w swoich zarzutach, że protokół został wykorzystany do wyprania ethereum o wartości 7 mld dolarów, w tym 455 mln dolarów skradzionych przez hakerów z Korei Północnej.
7 sierpnia 2024 roku nowojorski Fed opublikował dokument, w którym przygląda się skuteczności sankcji.
The NY Fed just published a paper on regulating decentralized systems.
— Sam Callahan (@samcallah) August 12, 2024
It analyzed how censorship-resistant Ethereum was after Tornado Cash transactions were sanctioned.
It's well worth a read, but here's a little summary.👇
First off, the study showed that there was no… pic.twitter.com/V9FciZzXID
Jak działa Tornado Cash?
Do Tornado Cash można wysłać ethereum, a następnie wypłacić znacząco utrudniając lub nawet uniemożliwiając powiązanie środków z osobą, która je zdeponowała.
Im więcej osób korzysta z Tornado Cash, tym trudniej powiązać depozyty z wypłatami, ponieważ środki trafiające do kontraktu są mieszane i opuszczając go, trafiają na nowe adresy. Technologia blockchain, na której opiera się działanie kryptowalut, umożliwia łatwe prześledzenie drogi pokonywanej przez cyfrowe aktywa. Bez podejmowania dodatkowych kroków większość publicznych transakcji jest przejrzysta.

Takie rozwiązania jak Tornado Cash zacierają ślady i były stosowane chętnie zarówno przez cyberprzestępców, jak i zwykłych użytkowników kryptowalut, których wczesna społeczność była silnie skoncentrowana na prywatności. "Odporność na cenzurę" przedstawiano jako główną cechę kryptowalut, które miały być prawdziwie neutralnymi pieniędzmi niepodatnymi na ingerencję władz.
Dwa lata po nałożeniu sankcji
Jak wynika z raportu nowojorskiego Fed, dwa lata po nałożeniu sankcji przez OFAC Tornado Cash wciąż działa, a ilość zdeponowanych w nim środków odpowiada 2/3 stanu sprzed podjęcia działań przez amerykańskie władze. Znacznie obniżyła się jednak liczba dokonywanych wypłat.
Kluczowym wnioskiem zawartym w studium Fed z Nowego Jorku jest stwierdzenie, że opór Ethereum przed rządową cenzurą jest słaby, ponieważ do sankcji zastosowała się większość operatorów zatwierdzających transakcje w sieci tej kryptowaluty. Niemniej ci, którzy nie współpracują, sprawiają, że Tornado Cash może wciąż funkcjonować, chociaż wolniej niż przed
Jak podaje nowojorski Fed na przestrzeni ostatnich dwóch lat liczba budowniczych bloków w sieci Ethereum, którzy rozliczali transfery powiązane z Tornado Cash, skurczyła się do kilku, natomiast tuż przed publikacją raportu na rynku działał tylko jeden znaczący podmiot ignorujący amerykańskie sankcje.
"Nasze wyniki sugerują, że opór wobec cenzury jest kruchy. Chociaż wybrano różne rozwiązania projektowe Ethereum, aby zachęcić do decentralizacji, stwierdzamy wystarczający poziom koncentracji w całym łańcuchu rozliczeniowym i dużą zależność od kilku podmiotów, ułatwiających zatwierdzanie transakcji Tornado Cash. Zwiększa to wiarę w utrzymujące się obawy dotyczące koncentracji w warstwie rozliczeniowej Ethereum i potencjalnych aktualizacji projektu w celu doprowadzenia do większej decentralizacji" - czytamy w studium nowojorskiego Fed.
Programiści Tornado Cash przed wymiarem sprawiedliwości
W badaniu postanowiono odpowiedzieć również na pytanie, co kierowało osobami niestosującymi się do sankcji, spodziewając się wzrostu opłat za transakcje z Tornado Cash. Te jednak spadły, przez co autorzy raportu doszli do wniosku, że niechętni do współpracy konstruktorzy bloków działają raczej z pobudek ideologicznych.
Programiści stojący za Tornado Cash, Alexey Pertsev i Roman Strom, znaleźli się na celowniku amerykańskich władz w sierpniu 2022 roku. Pierwszy z nich został zatrzymany w Holandii, gdzie w maju 2024 roku skazano go na 64 miesiące więzienia. W lipcu sąd odrzucił jego odwołanie.
Strom ma być sądzony w Stanach Zjednoczonych. Obu programistów otrzymało zarzuty prania pieniędzy, spisku mającego na celu prowadzenia nielegalnej działalności przekazów pieniężnych oraz spisku w celu naruszenia amerykańskich przepisów sankcyjnych. Tornado Cash działa jednak nadal niezależnie od tego, czy pozostają na wolności. Zatrzymanie twórców oprogramowania wywołało protesty ze strony branży kryptowalut, która argumentowała, że jest ono otwarte i mogło być używane w dowolnych celach przez każdego.






























































