Sąd nie podjął w czwartek decyzji ws. ekstradycji właściciela Kickass Torrents

Wydłuża się rozpatrzenie przez warszawski sąd wniosku o ekstradycję do USA Artema Waulina, uważanego za najpotężniejszego dystrybutora nielegalnych plików. Na kolejnych posiedzeniach 30-letni Ukrainiec będzie, przy udziale tłumacza, zapoznawał się z aktami sprawy.

(fot. Filip Błażejowski / FORUM)

Waulin (wyraził zgodę na upublicznianie swoich danych i wizerunku - PAP) został zatrzymany w lipcu na lotnisku im. Chopina w Warszawie przez Straż Graniczną. Amerykanie chcą mu postawić zarzuty dotyczące łamania praw autorskich oraz prania brudnych pieniędzy. Mężczyznę aresztowano.

Podczas czwartkowej rozprawy przed warszawskim sądem okręgowym 30-latek uskarżał się na stan zdrowia. Jego adwokaci przedstawili zaświadczenia kijowskich lekarzy, że cierpi na poważne problemy z kręgosłupem, przepuklinę. Uzasadniali, że ich klient może wymagać operacji; cierpi na dokuczliwe bóle, a w areszcie nie udzielana jest mu skuteczna pomoc. Wnioskowali też o możliwość przebadania mężczyzny i wykonania mu m.in. tomografii w jednej z warszawskich prywatnych przychodni.

Sędzia Marcin Kosowski zdecydował, że sąd zwróci się w tej sprawie do dyrektora aresztu, w jakim osadzony jest mężczyzna. Uzasadnił, że to właśnie on może ocenić, czy takie badania są konieczne i czy osadzonemu można zezwolić na ich przeprowadzenie. Ostatecznie Waulina tuż po posiedzeniu przebadał również dyżurujący w sądzie lekarz.

Adwokaci 30-latka zwracali także uwagę na fakt, że ich klient nie miał do tej pory możliwości zapoznania się z liczącym 150 stron wnioskiem strony amerykańskiej o ekstradycję. Wystąpili do sądu o przetłumaczenie akt sprawy na język ukraiński i udostępnienie ich klientowi - gdyż jak uzasadniali w przeciwnym wypadku zostanie złamane jego prawo do obrony.

Mecenas Tatiana Pacewicz wnioskowała także o ponowne przetłumaczenie wniosku na język polski - uzasadniała, że to, które przygotowano jest krótsze niż angielska wersja, zawiera szereg błędów, a część przetłumaczonych zdań jest niezrozumiała.

Wysoki sądzie +Deadpool+ (jeden z filmowych superbohaterów i równocześnie tytuł filmu o nim - PAP) nie tłumaczy się jako +martwy basen+ wtórował jej drugi obrońca Aleksander Kowzan.

Odczytywał też całe zdania - które jego zdaniem nie odzwierciedlają oryginalnego tekstu.

Sąd wnioski te jednak oddalił. Sędzia Kosowski zdecydował, że Waulin może zapoznać się z aktami sprawy w sądzie, podczas kolejnych posiedzeń, przy udziale tłumacza. Uznał też, że nie ma konieczności ponownego tłumaczenie wniosku na język polski, ale zobowiązał adwokatów do przedstawienia fragmentów budzących wątpliwości. Zaznaczył, że - jeśli będzie taka konieczność - zostaną poprawione.

Oddalony został także wniosek adwokatów 30-latka o udostępnienie im kopii zabezpieczonych dysków. Mecenas Pacewicz wyjaśniała, że są one istotne już na etapie rozpatrywania wniosku o ekstradycję, bo zawierają informację - maile, świadczące o tym, że do przestępstw nie doszło. Reprezentująca prokuraturę prokurator Aldona Kott poinformowała jednak, że materiały zostały niezwłocznie, zgodnie z przepisami, przekazane amerykańskiemu oficerowi skarbowemu.

Sąd uzasadniając decyzję o oddaleniu wniosku podkreślił, że jego rolą jest ocena, czy przestępstwa, jakie strona amerykańska chce zarzucić zatrzymanemu, są też ścigane w Polsce; a nie - czy do przestępstw doszło.

W ocenie amerykańskiej prokuratury generalnej Artem Waulin, który od 2008 r. udostępnił w systemie BitTorrent setki milionów plików filmowych i muzycznych, gier oraz programów telewizyjnych, umożliwiając ich załadowanie przez internautów, naraził właścicieli praw do poszczególnych utworów na straty w wysokości 1 mld dolarów.

Ocenia się, że stronę Kickass Torrents odwiedza miesięcznie do 50 mln użytkowników, co sprawia, że KAT kierowany przez Waulina zajmuje 69. miejsce w rankingu najbardziej popularnych adresów internetowych na świecie.

Procedura ekstradycyjna polega na złożeniu przez polską prokuraturę wniosku do sądu o aresztowanie zatrzymanego, a następnie sformułowaniu wniosku o ekstradycję do USA. O prawnej dopuszczalności ekstradycji do USA zdecyduje sąd w dwóch instancjach (możliwe jest też zaskarżenie tej decyzji w nadzwyczajnym trybie do Sądu Najwyższego). Jeszcze w październiku Sąd Apelacyjny rozpatrzy też zażalenie obrońców Waulina na jego aresztowanie.

Patrycja Rojek-Socha (PAP)

pru/ pz/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 0 ~autor

Skonfiskować majątek i dopiero wydalić z kraju :)

! Odpowiedz
0 17 ~silvio_gesell

Nielegalne pliki dystrybuują użytkownicy sieci bittorent a nie portal służący do ich wyszukiwania. Pozywanie pana Waulina jest tak samo zasadne jak pozywanie Google, które też umożliwia znalezienie torrentów. Zreszta jeśli wyszukiwarki torrentow zostaną zlikwidowane to przeniosą się do rozproszonej sieci opartej na DHT (distributed hash tables)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 27 ~zez

Ten Ukrainiec był głupi że mieszkał w Polsce - każdy przecież wie, że jesteśmy wasalem USA. Gdyby żył w Rosji to prawie pewne, że Rosja nie zgodziłaby się na ekstradykcję "dla zasady". No ale za głupotę się płaci...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil