REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sąd Apelacyjny po stronie Sikorskiego. Opinia o katastrofie smoleńskiej była "uprawniona"

2026-03-23 18:42
publikacja
2026-03-23 18:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Sąd apelacyjny zmienił wyrok I instancji i oddalił powództwo o naruszenie dóbr osobistych prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Moja opinia o tym iż Lech Kaczyński „walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej” była elementem uprawnionej oceny - przekazał Sikorski.

Sąd Apelacyjny po stronie Sikorskiego. Opinia o katastrofie smoleńskiej była "uprawniona"
Sąd Apelacyjny po stronie Sikorskiego. Opinia o katastrofie smoleńskiej była "uprawniona"
fot. katarzyna urbanek / / Bankier.pl

Pozew dotyczył naruszenia przez Radosława Sikorskiego - wówczas europosła PO, kultu pamięci po zmarłym bracie lidera PiS - prezydencie Lechu Kaczyńskim. Chodziło o opublikowany przez Sikorskiego w styczniu 2021 r. twitterowy wpis, w którym stwierdził on, że prezydent Lech Kaczyński „walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej”.

Pozytywny dla prezesa PiS wyrok przed sądem I instancji, którym w tej sprawie był warszawski sąd okręgowy, zapadł 17 marca 2023 r. SO zobowiązał wtedy Sikorskiego do publikacji przeprosin.

Ówczesny europoseł PO złożył apelację. O tym, że trafiła ona na wokandę Sądu Apelacyjnego w Warszawie i została rozpatrzona, Sikorski poinformował w poniedziałek we wpisie na X.

„Sąd Apelacyjny oddalił powództwo J. Kaczyńskiego o ochronę dóbr osobistych i prawomocnie uznał, że moja opinia o tym iż »Lech Kaczyński walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej« była elementem uprawnionej oceny prezydentury zmarłego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Co więcej, miała »wystarczające podstawy faktyczne« i to »zarówno w sensie subiektywnym (własne doświadczenia pozwanego we współpracy ze śp. Lechem Kaczyńskim), jak i obiektywnym«” - napisał minister Sikorski.

Wakacje na giełdzie

W rozmowie z PAP reprezentująca Sikorskiego w tej sprawie mec. Elżbieta Kosińska–Kozak przekazała, że w ocenie sądu II instancji wypowiedź szefa MSZ nie miała charakteru bezprawnego. - (Sąd) uznał, że miał on prawo wyrazić swoją opinię, swoją krytykę. I że ta krytyka dodatkowo była jeszcze uzasadniona faktami - mówiła radczyni prawna.

W tym kontekście - jak mówiła mec. Kosińska–Kozak - sąd odniósł się zarówno do subiektywnych doświadczeń ministra Sikorskiego, „w domyśle chodziło o wspólny lot do Gruzji (w 2008 r. - PAP)”, jak i do kwestii obiektywnych. Pełnomocniczka zwróciła uwagę na raport Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, tzw. komisji Millera, który - jak mówiła - choć nie został bezpośrednio przywołany przez sąd w ustnych motywach uzasadnienia, znajdował się w aktach sprawy.

- (Sąd) uznał, że w tych warunkach pan Radosław Sikorski ma prawo wyrażać swoją opinię, a w tym również opinię krytyczną o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego - przekazała mec. Kosińska-Kozak. Jak dodała, w ocenie sądu minister Sikorski, używając stwierdzenia „przyczynił się”, miał na myśli odpowiedzialności polityczną prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a nie sprawstwo katastrofy smoleńskiej.

Wyrok sądu apelacyjnego jest prawomocny, przysługuje od niego możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.

Wpis ministra Sikorskiego, którego dotyczyła sprawa, wiązał się z wątkiem nadania jednej z warszawskich ulic imienia Lecha Kaczyńskiego. Sikorski napisał wtedy: „Lech Kaczyński był miernym prezydentem i walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej. Ma już Wawel i samowolkę budowlaną na Placu Piłsudskiego. Dość budowania kultu, do którego nie ma podstaw”. (PAP)

(planujemy kontynuację tematu)

ef/ mja/ rbk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
podatnik-
Żadne działania nie zmienią tego, że był to wypadek lotniczy na własne życzenie! Nawet Rosjanie ostrzegali: "NIE MA WARUNKÓW DO LĄDOWANIA" (нет условий для посадки)!!! Natomiast pozostały pytania? Kto zapłaci rachunki za zbicie kapitału politycznego na ludzkiej tragedii? i kiedy Antoni rozliczy bizantyjskie wydatki pochówków Żadne działania nie zmienią tego, że był to wypadek lotniczy na własne życzenie! Nawet Rosjanie ostrzegali: "NIE MA WARUNKÓW DO LĄDOWANIA" (нет условий для посадки)!!! Natomiast pozostały pytania? Kto zapłaci rachunki za zbicie kapitału politycznego na ludzkiej tragedii? i kiedy Antoni rozliczy bizantyjskie wydatki pochówków robione na koszt podatników PRL'u bis oraz ogromne koszty przerobienia wypadku lotniczego na własne życzenie w zamach, katastrofę, zagładę, kataklizm, etc? Ministrze finansów skoro Mularczyk był w stanie wyliczyć reparacje od Niemiec to proszę wystawić rachunek ile ten "cyrk" kosztował podatnika PRL'u bis!
energizerjohn51
Jaka znowu “katastrofa”? Rozumiem ze na Ukrainie też nie mamy wojny tylko “specjalną operację”? Sikorski jest uwikłany w tworzenie zasłony medialnej dla tego co zrobił Putin
incitatus
Przecież wiadomo że Leszka członki zbierano po zawartości.
pit55
A to nie było tam neo - sreo Sędziego, bo wydaje mi się że ta instytucja padła na der kolana.
marianpazdzioch
Chyba każdy pamięta jak zniszczyli pilota bo nie chciał lecieć w strefę wojenną (zresztą wtedy też Gruzję napadła Rosja).
marianpazdzioch
Opisana przez Ciebie sytuacja miała miejsce 12 sierpnia 2008 roku, w trakcie trwania wojny rosyjsko-gruzińskiej, i stała się jednym z najgłośniejszych sporów na linii Pałac Prezydencki – Wojsko Polskie.

Głównym bohaterem tego wydarzenia był kpt. Grzegorz Pietruczuk, pierwszy pilot prezydenckiego Tu-154M.

Przebieg incydentu
Opisana przez Ciebie sytuacja miała miejsce 12 sierpnia 2008 roku, w trakcie trwania wojny rosyjsko-gruzińskiej, i stała się jednym z najgłośniejszych sporów na linii Pałac Prezydencki – Wojsko Polskie.

Głównym bohaterem tego wydarzenia był kpt. Grzegorz Pietruczuk, pierwszy pilot prezydenckiego Tu-154M.

Przebieg incydentu gruzińskiego
Prezydent Lech Kaczyński leciał do Gruzji wraz z prezydentami Litwy, Estonii, Ukrainy oraz premierem Łotwy, aby wyrazić solidarność z Gruzją zaatakowaną przez Rosję. Oficjalnym celem podróży było lotnisko w Gandży (Azerbejdżan), skąd delegacja miała udać się do Tbilisi drogą lądową (ze względów bezpieczeństwa).

W trakcie lotu, gdy maszyna była już w powietrzu, zapadła decyzja o zmianie trasy. Lech Kaczyński wydał polecenie, aby lecieć bezpośrednio do Tbilisi.

Decyzja pilota: Kpt. Pietruczuk odmówił wykonania rozkazu. Argumentował, że w Gruzji trwają działania wojenne, przestrzeń powietrzna nie jest bezpieczna, nie ma aktualnych danych meteorologicznych, a on jako dowódca statku odpowiada za życie pięciu głów państw.

Reakcja Prezydenta: Lech Kaczyński wszedł do kabiny pilotów. Według relacji świadków miało dojść do ostrej wymiany zdań. Prezydent wypowiedział wtedy słynne później słowa: "Jeśli ktoś decyduje się być oficerem, nie powinien być lękliwy" oraz zapowiedział: "Po powrocie do kraju zajmiemy się tą sprawą na szczeblu ministerialnym".

Działania po powrocie – "Niszczenie kariery"
Po powrocie do Polski kpt. Pietruczuk faktycznie spotkał się z dotkliwymi konsekwencjami, choć nie pochodziły one bezpośrednio od dowództwa wojskowego, które go wspierało, lecz z kręgów politycznych:

Doniesienie do prokuratury: Poseł PiS, Karol Karski (bliski współpracownik braci Kaczyńskich), złożył doniesienie do prokuratury wojskowej, oskarżając pilota o niedopełnienie obowiązków i odmowę wykonania rozkazu. Prokuratura ostatecznie odmówiła wszczęcia śledztwa, uznając, że pilot działał zgodnie z procedurami bezpieczeństwa.

Presja publiczna: Jarosław Kaczyński i politycy PiS publicznie krytykowali pilota. Jarosław Kaczyński w wywiadach sugerował, że oficer, który wykazuje brak odwagi w sytuacjach kryzysowych, nie nadaje się do pełnienia tak odpowiedzialnych funkcji.

Odsunięcie od lotów z VIP-ami: Mimo że bezpośredni przełożeni Pietruczuka (w tym dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik) początkowo go bronili, atmosfera wokół pilota stała się niemożliwa do zniesienia. Kpt. Pietruczuk przestał być wyznaczany do lotów z prezydentem.

Epilog i odznaczenie
Ówczesny Minister Obrony Narodowej, Bogdan Klich (z rządu PO-PSL), w geście wsparcia dla postawy pilota, odznaczył kpt. Pietruczuka Srebrnym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju. Wywołało to furię w Pałacu Prezydenckim – Lech Kaczyński uznał to za demonstrację polityczną i "promowanie tchórzostwa".

Grzegorz Pietruczuk ostatecznie odszedł z pułku lotnictwa wojskowego. Wielu ekspertów lotniczych uważa, że jego postawa była wzorcowym przykładem odpowiedzialności dowódcy, a naciski polityczne wywierane na niego w 2008 roku stały się ponurym kontekstem dla późniejszej katastrofy w Smoleńsku (2010), gdzie piloci również znajdowali się pod ogromną presją czasu i decyzji politycznych.
prokur4 odpowiada marianpazdzioch
Szacunek dla obu komentarzy, zwłaszcza dla obszernego drugiego. Mam pytanie, Co z tłumaczeniami opinii zagranicznych ekspertów. Miały gotowe jesienią 2025r ,a do tej pory cisza

Powiązane: Katastrofa smoleńska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki