REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Są miejsca, gdzie ceny nieruchomości rosną o kilkadziesiąt procent

2012-08-23 14:00
publikacja
2012-08-23 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Większość rynków nieruchomości na świecie notuje spadki. Statystyki pokazują jednak, że przypadki zgoła odmienne też nie są rzadkością. Za przeciętną nieruchomość w Nowym Delhi trzeba dziś zapłacić o 33% więcej niż przed rokiem, a w Wiedniu o 11%. W tym drugim pomimo kryzysu ceny nieruchomości wciąż rosną – od 2005 roku do dziś o 60% - wynika z danych Global Property Guide.


Echa kryzysu bankowego i zadłużeniowego nie pozostają bez wpływu na ceny na rynku nieruchomości. Nie jest to jednak reguła uniwersalna. Jak bowiem pokazują statystyki za ostatnie 12 miesięcy nie wszędzie mieszkania i domy tanieją.


Wzrosty cen nawet o 40 – 50% w ciągu roku


Ranking kredytów hipotecznych Bankier.pl
Przykład? Rekordowy wzrost miał miejsce w Indiach. Dziś wycena przeciętnej nieruchomości w Nowym Delhi jest aż o 1/3 wyższa niż przed rokiem. Zgodnie z danymi Narodowego Banku Mieszkalnictwa z Indii zaobserwowany w stolicy wzrost cen nie wyznaczył jednak górnej granicy zmian. W innych dużych miastach (Bhopal, Faridabad) wzrosty cen mogły wynieść nawet 40 - 50%.Dynamiczne zmiany miały też miejsce w Brazylii. Zgodnie z danymi instytutu FIPE w Sao Paulo, w ostatnim roku mieszkania zdrożały o około 25%. Co więcej dynamika ta była w pierwszym kwartale nawet trochę niższa niż ta obserwowana w 2011 roku, co jednak nie uspokoiło obserwatorów brazylijskiego rynku nieruchomości, którzy obawiają się rosnącej bańki spekulacyjnej.


W Europie nie wszyscy boją się kryzysu

Wakacje na giełdzie


Zarówno jednak rynek indyjski jak i brazylijski są dla inwestorów z Polski dość egzotyczne. Zawężając obszar poszukiwań do krajów nam bliższych, warto zwrócić uwagę na przykład na Estonię i Austrię. Kraje te zajęły odpowiednio miejsce trzecie i czwarte w rankingu krajów o największej dynamice wzrostów cen nieruchomości pomiędzy pierwszym kwartałem bieżącego i zeszłego roku – wynika z danych portalu Global Property Guide. W Estonii wartość nieruchomości wzrosła w ciągu 12 miesięcy o 13,9%, a w Austrii 11%. Nad Bałtykiem ceny w wyniku kryzysu spadły o około połowę, a odreagowanie trwa od połowy 2009 roku. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w Wiedniu. Zgodnie z danymi Narodowego Banku Austrii, kryzys nie naruszył wzrostowego trendu zmiany cen w stolicy tego kraju. Miał on początek w 2005 roku i po dziś dzień podniósł przeciętną wycenę nieruchomości o około 60%. Zgodnie z informacjami portalu GPG, obserwatorzy tego rynku spodziewają się dalszych wzrostów cen w trakcie całego 2012 roku pomimo kryzysu zadłużeniowego w UE.


Ceny rosną czy spadają?


W tym miejscu warto też zauważyć, że rynki nieruchomości w poszczególnych krajach czy miastach nie są jednolite. Na przykład w USA przeciętna nieruchomość straciła w ciągu roku na wartości 1% - pokazują dane z indeksu Case Shiller za maj 2012 roku (dla 10 największych rynków). Te same dane mówią jednak o tym, że w Atlancie przecena osiągnęła poziom 14,5%, natomiast w Phoenix nastąpił wzrost o 11,5%.Dzieląc rynek na jeszcze mniejsze elementy warto zwrócić uwagę np. na fakt, że dane indeksu Case Shiller mówią o wzroście cen nieruchomości w Miami o 3,4% w horyzoncie rocznym. Z drugiej strony w ostatnich 12 miesiącach w okolicach Miami (na wybrzeżu) przeciętna cena nieruchomości podniosła się o 20,9% (ze 162,5 tys. USD do 196,5 tys. USD). W przypadku budynków wielorodzinnych progres wyniósł aż28,5% - wynika z danych z raportu Douglas Elliman za II kw. br.


Spore różnice w trendach panujących na wybranych rynkach nieruchomości widać także na przykładzie Wielkiej Brytanii. Według Acadametrics, ceny mieszkań w tym kraju wzrosły w lipcu do najwyższego poziomu od 4 lat. Zwyżka wyniosła 0,2% w skali miesiąca, a w ujęciu rocznym 3,2%. Najbardziej do tego wyniku przyczynił się Londyn ze wzrostem cen o 11,8% w skali roku.


Powyższe przykłady mogą tworzyć złudzenie, że ceny nieruchomości pomimo problemów w gospodarce rosną. Nie należy jemu ulegać. Co prawda w ostatnich 12 miesiącach wzrosty cen miały miejsce w 12 z 36 krajach badanych przez portal GPG, ale w dwukrotnie liczniejszym gronie lokali zanotowano korektę cen. Największa miała miejsce w Irlandii, gdzie za przeciętną nieruchomość trzeba dziś zapłacić 17,2% mniej niż przed rokiem – wynika z danych GPG.



Bartosz Turek / Home Broker
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dziesięć spółek z GPW w portfelu na sierpień 2026 r.
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~andziks
Od razu widać gdzie panuje kryzys - głównie w Europie. To u nas ceny są mocno przesadzone. Teraz nadchodzi korekta, oby na stałe. My inwestujemy w hale jartomu, hale magazynowe. Tutaj również doszło do potężnych obniżek i zwyczajnie je wykorzystujemy.
~zbig_wwl
@wyluzuj - widzisz, dołek to będzie właśnie dzięki temu, że bezmyślni gołodupcy nie będą mogli dostać kredytu, bo gdyby mogli, to znowu windowaliby ceny. W tym dołku kupować będą ci, co szanują swoją kasę i ją mają, więc dostępność kredytu mają niejako w doopie ;-)
~wyluzuj
sam jestes idiota - a kazdy moze myslec i pisac co chce. przeceny tez maja swoje granice, a pozniej przychodzi odbicie - zycze Ci zebys dostal kredyt z banku na czas - kiedy ceny beda w dole - spiesz sie, bo inaczej nie wyprowadzisz sie z samochodu
~Normalny
Broken Hołm próbuje ukryć pęknięcie bańki cenowej jakimiś bzdurami i kłamstami. Broken Price nabiera na sile, jeszcze tylko 60% spadków w PL i znowu będą wzrosty (ale na poziomie inflacji). Tylko idiota da się nabrać na ten chłam od HB.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki