Premier Donald Tusk poinformował w piątek, że rząd przyjmie uchwałę na podstawie, której zostanie zrealizowany program Polska Zbrojna. Będzie trudniej, ale zrobimy; weto prezydenta pod ustawą wdrażającą program SAFE nas nie zatrzyma - oświadczył premier.


No i jest prezydenckie weto ws. unijnego SAFE. "Nie podpiszę ustawy"
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. Według zapowiedzi rządu, weto nie uniemożliwi skorzystania z tych środków.
Nadzwyczajne posiedzenie rządu zostało zwołane po zapowiedzi przez prezydenta Karola Nawrockiego weta do ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. DO KPRM przybył szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki, aby uczestniczyć w obradach - w oparciu o zapisy ustawy o Radzie Ministrów. Zgodnie z ustawą w posiedzeniu, „na którym rozpatrywane są sprawy dotyczące bezpieczeństwa i obronności państwa”, bierze udział przedstawiciel prezydenta.
- Byliśmy przygotowani na tę ewentualność - powiedział o wecie prezydenta Tusk. Podkreślił, że rząd chciał wspólnie z prezydentem zainaugurować program SAFE w 20. rocznicę wejścia Polski do NATO, „by cała Polska zobaczyła, że tak, jak wtedy w tym historycznym momencie jesteśmy w stanie ponad podziałami stanąć ramię w ramię i przyjąć wielki program za setki mld zł przy wsparciu państw NATO i całej Europy - powiedział premier. (PAP)
W piątek specjalna uchwała
Rząd w piątek przyjmie uchwałę ws. realizacji programu Polska Zbrojna, który realizować będzie krajowe zbrojenia bez podpisu prezydenta ws. unijnych środków SAFE - poinformował premier Donald Tusk w trakcie wystąpienia w Warszawie.
Tusk: Będzie trudniej, ale zrobimy; weto prezydenta pod ustawą wdrażającą program SAFE nas nie zatrzyma - oświadczył premier.

Premier podkreślił na początku piątkowego nadzwyczajnego posiedzenia Rady Ministrów, że odpowiedź rządu na weto prezydenta pod ustawą wdrażającą program SAFE ma charakter konstruktywny. - Dlatego za chwilę rozpoczniemy posiedzenie rządu, na którym przyjmiemy uchwałę, na podstawie której zrealizujemy program Polska Zbrojna - oświadczył Tusk.
„Będzie trudniej, będzie czasami wolniej, będzie trzeba dużo więcej wysiłku włożyć, żeby przekonać wszystkich zaangażowanych w ten proces, bo nie będzie stosownych przepisów. Będziemy musieli polegać na własnej sile, na własnej determinacji, ale zrobimy to. I ta uchwała pozwoli nam uruchomić program Polska Zbrojna - podkreślił szef rządu.
SAFE przejdzie inną ścieżką. Szef MON: Wykorzystamy Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych
Po decyzji prezydenta o wecie do ustawy ws. programu SAFE można spodziewać się od rządu wykorzystania istniejących już instrumentów, jak Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych – stwierdził wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że nie sądzi, aby prezydenckie weto było głosowane w Sejmie.
"Brak podpisu pana prezydenta jest poważnym utrudnieniem dla nas wszystkich, którzy przygotowywali ten wielki program Polski Zbrojnej, bezpiecznej, bogatszej. I dlatego skupiłem się na tym, aby jak najszybciej dać Polsce i też prezydentowi właściwą rządową odpowiedź na brak tego podpisu. (...) Ale chcę powiedzieć tym wszystkim, którzy czekają na te pieniądze. Weto prezydenta nas nie zatrzyma i nie zatrzymało. Przyjmiemy uchwałę, dzięki której, tak jak powiedziałem, te pieniądze tak, czy inaczej do was trafią" - powiedział Tusk.
"Za chwilę rozpoczniemy posiedzenie rządu, na którym przyjmiemy uchwałę, na podstawie której zrealizujemy program Polska Zbrojna. Będzie trudniej, będzie czasami wolniej, będzie trzeba dużo więcej wysiłku włożyć, żeby przekonać wszystkich zaangażowanych w ten proces. Bo nie będzie stosownych przepisów, będziemy musieli polegać na własnej sile, własnej energii, własnej determinacji, ale zrobimy to i ta uchwała pozwoli nam uruchomić program Polska Zbrojna" - powiedział Tusk.
Premier podkreślił, że na realizacji programu skorzystają głównie polskie firmy zbrojeniowe i ich krajowi kooperanci.
Bogucki, KPRP: Uchwała to obejście prawa, powinna trafić do TK
Szef KPRP Zbigniew Bogucki powiedział w piątek, że rząd przyjął uchwałę, która jego zdaniem stanowi obejście prawa ze względu na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o wecie do ustawy ws. SAFE. Ocenił, że uchwała powtarza wszystkie błędy ustawy i powinna być zbadana przez Trybunał Konstytucyjny.
Bogucki, który jako przedstawiciel prezydenta wziął udział w posiedzeniu rządu, powiedział po wyjściu z KPRM, że rząd przyjął uchwałę, która jego zdaniem dotyczyła de facto obejścia prawa. - Bo tak to trzeba nazwać z uwagi na weto prezydenta - ocenił.
- Rada Ministrów, tak zresztą, jak zapowiadała, przyjęła uchwałę dotycząca de facto obejścia prawa, bo tak to trzeba nazwać, z uwagi na weto prezydenta. Rada Ministrów chce uchwałą tym razem realizować program SAFE. To jest w mojej ocenie niedopuszczalne, oczywiście to będzie jeszcze głęboko analizowane pod kątem konstytucyjnym - powiedział.
Według niego, niewątpliwie ta uchwała zawiera „normy o charakterze normatywnym, a jako taka powinna być zbadana rzez Trybunał Konstytucyjny?”. - Na koniec jest to decyzja prezydenta, ale po tym pierwszym zapoznaniu się z tą uchwałą mogę stwierdzić, że w ona w istocie tak naprawdę powtarza te wszystkie błędy i wobec niej można wyprowadzić wszystkie zarzuty natury konstytucyjne, a nawet wzmocnić te zarzuty, jakie były adresowane w kierunku ustawy dotyczącej SAFE - powiedział szef Kancelarii Prezydenta.
Jak podkreślił, „rząd próbuje uchwałą zaciągać zobowiązanie na kolejne 45 lat”. - To jest około 185 mld zł, które rząd swoją uchwałą, bez procesu legislacyjnego, bez zgody prezydenta chce zaciągnąć na barki przyszłych pokoleń - powiedział Bogucki.
Dodał, że spłata kosztów pożyczki, to kolejnych około 180 mld zł. - To są olbrzymie kwoty, konstytucja jasno mówi o tym, że potrzebny jest szczególny tryb, potrzebna jest kontrola parlamentarna, potrzebny jest podpis prezydenta - powiedział Bogucki. Ocenił, że premier „nie jest w stanie przeprowadzać procesu legislacyjnego zgodnie z polską konstytucja, polskim prawem, a także zgodnie z traktatami”.
- My nigdy nie oddaliśmy w ramach naszych porozumień, zawartych traktatów dot. UE kwestii armii, bezpieczeństwa pod decyzję innych organów. A przecież jest oczywiste, że w przypadku mechanizmu warunkowości - a więc takiego instrumentu o charakterze politycznym, a nie prawnym - będzie możliwość wpływania na decyzje podejmowane tutaj w Warszawie dotyczące polskiego bezpieczeństwa, polskiej armii, polskiego żołnierza i polskiej przyszłości - powiedział Bogucki.
- I na to nie ma zgody prezydenta, ale także nie ma zgody konstytucji - dodał szef KPRM.
Rząd: Zaczynamy pracę nad trudnym programem
Premier Donald Tusk zapowiedział w piątek, że rząd rozpoczyna pracę nad „trudnym, skomplikowanym” programem, który po zapowiedzi zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej unijny program SAFE, umożliwi zbrojenie armii przez podmioty produkujące głównie w Polsce.
- Mamy wszyscy powód do niepokoju. Tak, świat patrzy ze zdumieniem na to, jak można próbować zmarnować taką szansę, ale chcę powiedzieć bardzo zdecydowanie, że nie pozwolimy na to, by ta szansa została zmarnowana. Od dziś przystępujemy do pracy, aby wbrew temu wetu, wbrew tym knowaniom, temu ponuremu lobbingowi, tę szasnę wykorzystać - oświadczył szef rządu.
Jak dodał, polską armię będą zbroić i polską granicę chronić będą „wszyscy wyposażeni w to, co będziemy produkowali głównie w Polsce, w polskich firmach”. - W Polsce nie będą rządzili lobbyści obcych firm zbrojeniowych - zapowiedział szef rządu.
- Wczorajszy bardzo ponury i smutny wieczór zamieniamy dzisiaj na dobry poranek, z trudnym, skomplikowanym programem. Mogło być lepiej, ale tak na końcu to przekazuję naprawdę dobrą nowinę: damy radę - podkreślił premier.
"Pieniądze tak czy inaczej trafią do polskich firm zbrojeniowych"
Dzięki uchwale, która w piątek zostanie przyjęta przez rząd, pieniądze tak czy inaczej trafią do polskich firm zbrojeniowych - zapewnił w piątek premier Donald Tusk.
Przed nadzwyczajnym posiedzeniem rządu, Tusk powiedział, że polskie firmy zbrojeniowe zwracają się do niego z pytaniami, czy i kiedy mogą liczyć na wsparcie finansowe, w związku z tym, że prezydent Karol Nawrocki zawetuje ustawę wdrażającą unijny program pożyczek na obronność SAFE.
Wyliczył firmy, które czekają na pieniądze. Są to m.in. Zakłady Chemiczne Nitro-Chem w Bydgoszczy, Wojskowe Zakłady Lotnicze w Bydgoszczy, Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma, Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu, Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego PZL-Kalisz, Jelcz z Jelcza-Laskowic.
- Chcę powiedzieć tym wszystkim, którzy czekają na te pieniądze: weto prezydenta nas nie zatrzyma i nie zatrzymało. Przyjmiemy uchwałę, dzięki której (...) te pieniądze tak czy inaczej do was trafią - powiedział premier.
Tusk o SAFE 0 proc.: Czekamy na zysk NBP
Odnosząc się do propozycji prezydenta RP ws. programu SAFE 0 proc., który ma być finansowany ze środków w postaci zysków ze niezrealizowanych przychodów z wyceny złota w rezerwach walutowych NBP, zaznaczył, że zgodnie z ustawą o NBP 95 proc. zysku banku centralnego trafia do budżetu.
"Powiedziałem prezydentowi, jeśli pojawi się jakiś zysk, to będziemy ten zysk brali z uśmiechem na twarzy i przeznaczymy go na bezpieczeństwo i zdrowie Polaków, na nic więcej" - powiedział premier.
Tusk mówi o zniweczeniu starań i ciężkiej pracy
Premier Donald Tusk podkreślił w piątek, że rząd „przekonywał kraj po kraju” do unijnego programu SAFE. Zmusiliśmy instytucje europejskie, żeby przygotowały wielki projekt finansowania, w naszym przypadku - Polski Zbrojnej – mówił Tusk przed nadzwyczajnym posiedzeniem Rady Ministrów.
Nadzwyczajne posiedzenie rządu zostało zwołane po czwartkowej decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który poinformował, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program SAFE.
Szef rządu podkreślił przed posiedzeniem, że rząd „zmusił Brukselę i partnerów w Europie” do stworzenia unijnego mechanizmu SAFE. - Nie waham się użyć tego słowa, zmusiliśmy ich twardymi argumentami. Przewoziłem ich tam na granicę wschodnią i pokazywałem: „zobaczcie, to są realia” – powiedział premier.
- Krok po kroku, przekonywaliśmy kraj po kraju. I na koniec zmusiliśmy instytucje europejskie do tego, żeby przygotowały ten wielki projekt finansowania, w naszym przypadku Polski Zbrojnej – dodał Tusk.
Zawetowana ustawa zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE - unijnego instrumentu niskooprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE.
Tusk mówi o zniweczeniu starań i ciężkiej pracy
Premier Donald Tusk podkreślił w piątek, że rząd „przekonywał kraj po kraju” do unijnego programu SAFE. Zmusiliśmy instytucje europejskie, żeby przygotowały wielki projekt finansowania, w naszym przypadku - Polski Zbrojnej – mówił Tusk przed nadzwyczajnym posiedzeniem Rady Ministrów.
Nadzwyczajne posiedzenie rządu zostało zwołane po czwartkowej decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który poinformował, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program SAFE.
Szef rządu podkreślił przed posiedzeniem, że rząd „zmusił Brukselę i partnerów w Europie” do stworzenia unijnego mechanizmu SAFE. - Nie waham się użyć tego słowa, zmusiliśmy ich twardymi argumentami. Przewoziłem ich tam na granicę wschodnią i pokazywałem: „zobaczcie, to są realia” – powiedział premier.
- Krok po kroku, przekonywaliśmy kraj po kraju. I na koniec zmusiliśmy instytucje europejskie do tego, żeby przygotowały ten wielki projekt finansowania, w naszym przypadku Polski Zbrojnej – dodał Tusk.
Zawetowana ustawa zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE - unijnego instrumentu niskooprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE.
Premier: Ludzie pytają: zdrada czy działanie lobby?
Dzisiaj padają bardzo ostre słowa, ludzie w Polsce zastanawiają się, czy to jest zdrada, czy to jest działanie lobbystów, brak zdrowego rozsądku - powiedział premier Donald Tusk nawiązując do prezydenckiego weta wobec ustawy wdrażającej unijny program SAFE.
Na początku posiedzenia Rady Ministrów premier powiedział, że nie będzie dzisiaj zastanawiał się, „jakie są prawdziwe powody takiego negatywnego działania pana prezydenta”. - Jedno musi być pewne, że brak podpisu pana prezydenta jest poważnym utrudnieniem dla nas wszystkich, którzy przygotowywali ten wielki program Polski zbrojnej, Polski bezpiecznej, Polski bogatszej - powiedział.
- I dlatego skupiłem się na tym, aby jak najszybciej dać Polsce i też prezydentowi właściwą rządową odpowiedź na brak tego podpisu - powiedział.
Dodał, że „historia oceni decyzję prezydenta i to bardzo szybko w sposób dramatycznie zły dla niego”. Tusk powiedział, że od rana odbiera sms-y i telefony od europejskich przywódców, „którzy naprawdę nie wiedzą, o co chodzi”.
"Historia oceni". Szef rządu: Tylko w Rosji panuje zrozumienie
Tylko w rosyjskich gazetach jest pełne zrozumienie dla weta prezydenta pod ustawą wdrażającą program SAFE - podkreślił w piątek premier Donald Tusk przed nadzwyczajnym posiedzeniem Rady Ministrów.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. - Nigdy nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne - powiedział w czwartek prezydent Nawrocki.
Premier Donald Tusk ocenił w piątek, że „dzisiaj wszędzie w Europie zastanawiają się, co się stało, jak to jest możliwe”. - Tylko w rosyjskich gazetach jest pełne zrozumienie, pełne zrozumienie dla weta prezydenta - podkreślił.
- Nie będę tu niczego insynuował, ale fakty są absolutnie okrutne dla reputacji polskiego prezydenta i nie ma się z czego cieszyć - oświadczył Tusk.
Tusk o propozycji "SAFE ZERO": Wymyślono niebezpieczną hucpę
Wysłuchałem informacji prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego o tym, jaki mają pomysł na pozyskanie środków z NBP; nic w tej informacji nie było rzetelne ani prawdziwe - podkreślił premier Donald Tusk. Dodał, że "wymyślono niebezpieczną hucpę", żeby mieć alibi dla prezydenckiego weta.
Przed nadzwyczajnym posiedzeniem rządu, które zostało zwołane po zapowiedzi przez prezydenta Karola Nawrockiego weta do ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE, premier zaznaczył, że „najlepszą wolą” wysłuchał informacji prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego o tym, jaki mają pomysł na pozyskanie środków z Narodowego Banku Polskiego.
- Nic w tej informacji nie było rzetelne ani prawdziwe(...). W tej konkretnej sprawie wymyślono bardzo niebezpieczną hucpę tylko po to, aby mieć alibi dla tego weta. Przyszli z pomysłem, że za dotknięciem jakiejś przedziwnej różdżki czarodziejskiej zamienią 100 mld straty, o której napisał mi pan Glapiński w oficjalnym liście. (...) Że spodziewają się straty kolejnej także w tym 2026 roku. I na moje pytanie, to skąd nagle zysk, uzyskałem odpowiedź naprawdę szokującą: bo przyszedł pan prezydent i powiedział, że dobrze byłoby mieć zysk, to byśmy tak zrobili, że nie musimy wtedy wziąć tych europejskich pieniędzy - powiedział Tusk.
Premier podkreślił, że do „duetu Nawrocki-Glapiński” ma w sprawach finansowych „ograniczone zaufanie”.
Jak relacjonował, w czasie tego spotkania zaproponował prezydentowi, żeby „podpisał to, co jest realnie na stole” po to, żeby premier wspólnie z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz ministrem finansów Andrzejem Domańskim mogli „rzetelnie zastanowić się, co na to można zrobić, żeby uzyskać dodatkowe środki”.
Czarzasty: Prezydent popełnił ogromny błąd
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenił w piątek, że prezydent Karol Nawrocki postąpił źle wetując ustawę wdrażającą unijny program SAFE. Tę decyzję będzie trzeba odkręcić - podkreślił. Zdaniem marszałka, swoją decyzją prezydent zakomunikował brak zaufania do polskich wojskowych.
Marszałek Czarzasty był pytany w piątek w Sejmie przez Polsat News o konsekwencje decyzji prezydenta. Jego zdaniem Nawrocki poprzez weto uniemożliwił zwiększenie produkcji w wielu zakładach przemysłu zbrojeniowego w Polsce oraz „zabrał bezpieczeństwo polskiej armii”, ponieważ powiedział polskiej armii i kadrze dowódczej: „nie ufam wam”.
W ocenie marszałka sejmu, Nawrocki „zabrał 10 miliardów na infrastrukturę i zabrał 7,5 miliarda na obronę polskiej granicy”. - Pan prezydent Nawrocki zrobił źle. Co teraz z tym się będzie działo? Będzie trzeba tę decyzję odkręcić - podkreślił Czarzasty.
- Jeżeli państwo myślicie, że to nie dotyka każdego z nas, to jest nieprawda - stwierdził marszałek. Ocenił w tym kontekście, że „swego czasu kobiety nie zwracały uwagi na Trybunał Konstytucyjny”, aż do czasu, gdy zdecydował on o zaostrzeniu przepisów aborcyjnych. - Pan prezydent Nawrocki wczoraj zaingerował w życie wielu obywateli poprzez wstrzymanie zamówień dla dwóch tysięcy fabryk na Mazowszu, dwóch tysięcy fabryk na Górnym Śląsku - zauważył Czarzasty.
Jak podkreślił, w związku z tą sytuacją rząd oraz partie koalicyjne „muszą wdrożyć system odkręcenia tej decyzji prezydenta”. - Tak, żeby te 12 tysięcy fabryk dostało pracę, tak żeby 90 proc. tych pieniędzy zostało wydanych w Polsce dla polskiego wojska i wyprodukowane rzeczy, żeby zostały w polskich fabrykach. Zrobimy to - oświadczył marszałek Sejmu.
W późniejszej rozmowie z dziennikarzami w Sejmie Czarzasty podkreślił również, że sprawa dotycząca prezydenckiej propozycji „SAFE 0 proc.” jest „rzeczą wtórną”. Dodał, że KPRP proponuje w projekcie podział zysku Narodowego Banku Polskiego, którego skumulowana strata w ostatnich latach wyniosła około 100 mld zł. - Nie ma czego dzielić - mówił.
Jak dodał, zgodnie z ustawą o NBP 95 proc. zysku banku centralnego trafia do budżetu państwa, a pozostałe 5 proc. zostaje w funduszu rezerwowym NBP. - W związku z tym nie widzę zasadności ustawy, która ma w sposób szczególny dzielić zysk NBP. Bo po pierwsze zysku nie ma, a po drugie, jeżeli będzie, to wiadomo, jak on zostanie podzielony - powiedział Czarzasty.
Na uwagę, że ten komentarz sugeruje, iż prezydencki projekt trafi do tzw. zamrażarki sejmowej, Czarzasty stwierdził, że nic się nie stanie, jeżeli poczekamy tydzień albo dwa z kolejnymi decyzjami. - I tak rozmawiamy - według ustawy prezydenckiej - o pieniądzach, które się pojawią, uwaga: w styczniu przyszłego roku - podkreślił.
Zawetowana w czwartek przez prezydenta ustawa o SAFE zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE - unijnego instrumentu niskooprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE.
Według przedstawicieli rządu, prezydenckie weto nie uniemożliwi Polsce skorzystania ze środków SAFE, choć utrudni to np. dofinansowanie służb takich jak Straż Graniczna, Policja czy SOP.
Polska miałaby być największym beneficjentem unijnego programu SAFE - polski rząd mógłby skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł.) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych.(PAP Biznes)
tus/ gor/
































































