Środa przyniosła nowy rekord wszech czasów w wykonaniu indeksu S&P500 oraz świeży szczyt hossy na Nasdaqu. Pod podszewką giełdowej hossy wciąż tli się potencjalny kryzys w amerykańskim systemie bankowym.


S&P500 zakończył dzień na poziomie 4 995,06 punktów, rosnąć o 0,82%. W ten sposób padł nowy rekord wszech czasów w cenach zamknięcia. Natomiast w trakcie środowej sesji benchmark ten dotarł nawet do 4999,69 pkt. – zatem do okrągłego poziomu 5 000 pkt. zabrakło bardzo niewiele.
Nasdaq Coposite zyskał 0,95% i zameldował się na wysokości 15 756,64 pkt. To nowy szczyt hossy, ale wciąż brakuje niecałych 3% do rekordu z listopada 2021 roku. Nowego maksimum nie ustanowił także Dow Jones, który po wzroście o 0,40% osiągnął pułap 38 677,36 pkt.
Od końcówki października na Wall Street trwa kolejna odsłona hossy napędzana oczekiwaną poprawą wyników spółek oraz spekulacjami na obniżkę stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Problem tylko w tym, że korporacyjne raporty za IV kwartał może i nie są złe, ale też nie zachwycają. Także oficjele z Fedu nie chcą „współpracować” z giełdowymi bykami i odżegnują się od rynkowych spekulacji mówiących o 5-6 obniżkach stóp do końca 2024 roku. Wielu członków FOMC woli mówić o 2-3 obniżkach, a sam przewodniczący Powell w zasadzie wykluczył opcję rozpoczęcia cyklu już w marcu.

Dodatkowo coraz większą uwagę przykuwa potencjalny kryzys kredytowy w segmencie nieruchomości komercyjnych. W tym kontekście barometrem nastrojów są notowania akcji New York Community Bancorp. W środę zyskały one 7%, choć w trakcie sesji zniżkowały o przeszło 14%. We wtorek kurs NYBC zaliczył spadek o 22%. Zaś w poprzednim tygodniu zaliczyły spadek o 45% po publikacji wyników za IV kwartał. Sytuacja do złudzenia przypomina wydarzenia sprzed blisko roku, gdy doszło do największego od 2009 roku kryzysu bankowego w Stanach Zjednoczonych.
Dobry dzień mieli za to akcjonariusze Forda, którego akcje podrożały o blisko 6%. Producent samochodów zapowiedział podniesienie kwartalnej dywidendy oraz zdecydował się ograniczyć inwestycje w przynoszący straty sektor aut z napędem elektrycznym.
Z kolei walory Snap Inc. przeceniono o blisko 35%. Właściciel aplikacji Snapchat rozczarował prognozami przychodów.
Na niewielkim plusie sesję kończyły papiery Ubera, który pokazał optymistyczne prognozy finansowe oraz lepsze od oczekiwań wyniki kwartalne. W 2023 roku Uber odnotował pierwszy w swej giełdowej historii zysk netto – w wysokości 1,9 mld USD. Przez poprzednie cztery lata łączna strata netto operatora popularnej aplikacji taksówkarskiej wyniosła 24,9 mld USD. Uber Technologies wyceniany jest obecnie na 145 mld dolarów.



























































