Obawy związane z przyszłością branży AI w połączeniu z wciąż drożejącą ropą naftową we wtorek ściągnęły nowojorskie giełdy z historycznych szczytów. Cofnięcie było jednak bardzo łagodne i nastąpiło po spektakularnej zwyżce z ostatnich czterech tygodni.


Indeks S&P500 stracił we wtorek 0,49% i wycofał się na linię 7 138,80 punktów po tym, jak dzień wcześniej ponownie ustanowił nowy rekord wszech czasów. Nasdaq Composite oddał 0,90% i finiszował z wynikiem 24 663,80 pkt. Nieco słabsza w ostatnim czasie średnia przemysłowa Dow Jonesa (która w kwietniu nie ustanowiła nowych szczytów) oddała tylko 0,05% i zakończyła dzień na pułapie 49 141,93 pkt.
W centrum uwagi znalazł się sektor AI. „Wall Street Journal” napisał, że OpenAI (czyli twórca Chata GPT) nie osiągnął własnych celów dotyczących pozyskiwania nowych użytkowników oraz sprzedaży. To nie co schłodziło euforię w branży AI, która napędziła 40-procentową zwyżkę branżowego indeksu półprzewodników w ostatnim miesiącu. W rezultacie akcje Broadcomu potaniały o 4,4%, AMD o 3,4%, a Nvidii o 1,6%.
- Open AI dal inwestorom trochę do myślenia w kwestii tego, czy wzrost biznesu nie zwalnia i co to oznacza dla wydatków kapitałowych. Masz głównych hiperscalerów, którzy jutro opublikują wyniki kwartale, co zapewne zamotywało część inwestorów do zainkasowania zysków – powiedział Reutersowi Chuck Carlson, szef Horizon Investment Services.

Drugim problemem był brak rozwiązania sporu o Cieśninę Ormuz. Ten kluczowy akwen jak był zamknięty, tak nadal pozostaje generalnie „nieprzepływalny” dla tankowców. A to oznacza, że codziennie światu brakuje 10-15 mln baryłek ropy naftowej, jakie przed marcem ’26 zwykły tamtędy przepływać. Ropa Brent kosztuje już ponad 104 dolary, przekraczając studolarowy próg bólu dla odbiorców.
- Stany Zjednoczone i Izrael nie są w stanie wymusić rozwiązania w wojnie z Iranem, które osiągnęłoby większość ich maksymalistycznych celów. Rozwiązanie wojny środkami militarnymi lub dyplomatycznymi wciąż wydaje się odległe, mimo że zawieszenie broni obowiązuje– napisał w raporcie Hasnain Malik, szef ds. ryzyka geopolitycznego w Tellimer Research.
- Rozbieżność między optymizmem na rynkach akcji a ostrożniejszymi sygnałami z rynków obligacji i ropy naftowej wzmacnia pogląd, że rozwój sytuacji geopolitycznej pozostaje aktywnym i ważnym czynnikiem w zarządzaniu ryzykiem – uważa Anthony Saglimbene, główny strateg rynkowy Ameriprise Financial.
W tym tygodniu inwestorzy będą uważnie przyglądać się raportom finansowym spółek, w tym pięciu z „Wspaniałych Siódemek” gigantów technologicznych. W środę swoje wyniki przedstawią Alphabet, Amazon, Meta Platform i Microsoft, a w czwartek zrobi to Apple.
Tymczasem kurs United Parcel Service spadł 4 proc. po tym, jak firma logistyczna odnotowała spadek skorygowanego zysku kwartalnego. Firma ta przez niektórych uważana jest za swoisty barometr koniunktury gospodarczej w USA. Za to General Motors wzrósł 1 proc. po tym jak producent samochodów podniósł swoją roczną prognozę zysków. Akcje Coca-Coli zyskały ponad 4 proc. po tym, jak gigant branży napojów podniósł swoją roczną prognozę skorygowanego zysku. Spotify spadł ponad 12 proc. po tym, jak firma zaprognozowała gorszy od oczekiwań zysk w drugim kwartale.
Na odcinku makroekonomicznym tym razem pozytywną niespodziankę otrzymaliśmy od konsumentów. Indeks zaufania amerykańskich konsumentów wzrósł w kwietniu do 92,8 pkt. z 92,2 pkt. miesiąc wcześniej, po korekcie z 91,8 pkt. - wynika z raportu Conference Board. Analitycy spodziewali się, że indeks ten wyniesie 89 pkt.
oprac. KK






























































