Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda zaznacza, że Polacy nie powinni zobaczyć znaczących podwyżek cen paliw po 15 października.


Redakcja przytacza wywiad, którego szef MRiT udzielił w Radio Plus.
Minister był w nim pytany m.in, o oceny opozycji, że po wyborach należy spodziewać się urealnienia cen paliw.
Przeczytaj także
"Ci doradcy opozycji są naprawdę komiczni. Pamiętam jak w TVN24 zasiedli profesorowie, ekonomiści i mówili tak: inflacja na poziomie 18 proc. utrzyma się przez dwa lata, nie jest możliwe (…), że spadnie w 2023 r. poniżej 10 proc. Mamy wrzesień, inflacja jest poniżej 10 proc." – wskazał.

Debata wyborcza z "Pulsem Biznesu": poznaj propozycje gospodarcze startujących partii
5 października odbędzie się debata przedstawicieli ugrupowań politycznych zainicjowana przez "Puls Biznesu". Politycy będą odpowiadali na pytania dotyczące m.in.:
- gospodarki,
- podatków,
- wymiaru sprawiedliwości.
Całość będzie podzielona na części, w których politycy będą odpowiadać na pytania prowadzących debatę wyborczą, dyskutować między sobą i udzielać odpowiedzi czytelnikom.
Uczestnikami debaty "Pulsu Biznesu" będą przedstawiciele reprezentujący:
Prawo i Sprawiedliwość,
Koalicję Obywatelską,
Trzecią Drogę,
Nową Lewicę,
Konfederację,
Bezpartyjnych Samorządowców.
Jeżeli chcesz zadać pytania uczestnikom debaty wyborczej, kliknij poniższy link:
Szef MRiT stwierdził, że "straszenie jest rolą opozycji, a PKN Orlen zawsze miał najniższe ceny w Polsce". "I to świetnie, że te wszystkie firmy zagraniczne dwoją się i troją, żeby swoją marżę obcinać, bo widzą, że jest mocny gracz, który ciągnie w dół" - ocenił.
Odnosząc się do pytania, czy nie spodziewa się podwyżek cen paliw po wyborach, Buda wskazał, że wszystko zależy od rynku paliwowego, od ceny baryłki, relacji złotówki do dolara. "Uważam, że nie powinno być żadnych znaczących podwyżek" – ocenił.
ktl/ mark/




























































