Rząd: emerytury i renty mają wzrosnąć w 2018 r. przynajmniej o 2,4 proc.

Marcowa waloryzacja emerytur i rent ma wynieść w 2018 r. przynajmniej 2,4 proc. tegorocznych świadczeń - proponuje rząd w stanowisku dla Rady Dialogu Społecznego. Propozycję przedstawi Radzie wraz z innymi założeniami budżetu na przyszły rok.

(fot. Tomasz Sternicki / FORUM)

Rząd przyjął założenia do budżetu na 2018 r. na wtorkowym posiedzeniu. W marcu 2017 r. wskaźnik wzrostu emerytur i rent wynosił 0,44 proc., przy czym rząd najniższe świadczenia zwaloryzował o 10 zł, co objęło 5,2 mln emerytów.

Rada Dialogu Społecznego, w której obok strony rządowej uczestniczą pracodawcy i związki zawodowe ma 30 dni na przyjęcie wspólnego stanowiska w sprawie założeń ustawy budżetowej. Jeśli takiego stanowiska nie będzie - a z wstępnych opinii wynika, że nie - strony pracodawców i związkowa mają trzy dni na przyjęcie wspólnego stanowiska. Gdy również nie porozumieją się, każda z organizacji reprezentowanych w Radzie zaprezentuje własne zdanie w sprawie założeń.

Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że rząd zaproponował Radzie Dialogu Społecznego pozostawienie wskaźnika na poziomie ustawowego minimum. Zgodnie z ustawą jest to średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym (poziom inflacji - PAP), zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym. Rząd zakłada inflację w 2017 r. na poziomie 1,8 proc.

CIR podało, że była to propozycja przedłożona przez ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, a przyjmując ją na minimalnym ustawowym poziomie, wzięto pod uwagę sytuację finansów publicznych, w tym Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ograniczone możliwości finansowe państwa, które wynikają ze stabilizującej reguły wydatkowej i unijnych reguł fiskalnych. Rząd wskazuje też, że wskaźnik nie może być wyższy, ze względu na potrzebę zabezpieczenia w budżecie na 2018 r. dodatkowych środków na zaplanowane działania - zaznaczyło CIR.

Wcześniej związki zawodowe reprezentowane w RDS zaproponowały, aby wskaźnik wzrostu emerytur i rent w 2018 r. wyniósł inflacja 2017 r. plus 50 proc. wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.

ago/ js/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 4 ~Max

Zuch jaroslaw! Waloryzacja emerytur wystarczy na nowy abonamen TV PiS lub nieco zabraknie! A emeryci i tak będą deptać na paradzie miesiecznej! Dużo zdrówka Emeryci!

! Odpowiedz
3 8 ~emerytka

Gdzie te minimum 1000 zł co obiecała dojna zmiana??? Miałam niecałe 700 zł i dalej mam. Totalna kpina z emerytów.

! Odpowiedz
1 1 ~qwerty

700zł masz ? ZA CO ?

! Odpowiedz
2 9 ~emeryt

Sekta smoleńska pis załatwiła emerytów bez mydła. W 2017 otrzymali waloryzację 0,44 % a inflacja była rok do roku 1,9 %. Znaczy się ich emerytury straciły z grubsza 1,5 %. Ale maja za to żołnierzy wyklętych rocznice , parady i tak dalej. Żeby się dojna zmiana nie przeliczyła tylko przy wyborach jak te nasze dziatki i babcie zorientują się, że są robieni w konia na całego. Przypominam tylko, ze za rządów tuska i komoruskiego waloryzacje były wyższe kilka razy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 ~qwerty

Inflacja SREDNIOROCZNA liczy się do waloryzacji a nie r/r. A wyższe kwotowo waloryzacje nie oznaczają wyższej siły nabywczej. Tak było za Tuska

! Odpowiedz
1 2 ~ojkonomist

a ile wzrosną płace w gospodarce/ wzrost emerytur powinien mieć odniesienie do wzrostu płac.

! Odpowiedz
0 1 ~qwerty

Słusznie, bo skkładki emerytalne na wypłaty emerytur są z płac. Płace wyzsze to i składki wyższe.

! Odpowiedz
1 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 6 ~niepelnosprawny_org

znam pania co ma ponad 700 zl, a podwyzka jej nie objeła, nadal ma 700, bo do nieogłoszonej ilosci lat (20) zabrakło jej kilka miesiecy...

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl