Ben Bernanke wystąpi dzisiaj przed komisją budżetową Kongresu. Prezes Rezerwy Federalnej będzie miał okazję do zajęcia stanowiska wobec niezbyt czytelnych danych z rynku pracy. W minionym tygodniu Departament Pracy poinformował o spadku bezrobocia do 9 proc. z poziomu 9,4 proc. Jednocześnie zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło nieznacznie, gdyż przedsiębiorstwa utworzyły zaledwie 36 tys. nowych miejsc pracy, przy oczekiwaniach na poziomie 145 tys.
Informacje dotyczące rynku pracy mają duże znaczenie dla amerykańskiego banku centralnego. Obniżenie poziomu bezrobocia było jednym z najważniejszych celów rozpoczętego w listopadzie programu stymulującego gospodarkę. Brak poprawy sytuacji zatrudnieniowej będzie przemawiał za kontynuacją skupu rządowych obligacji oraz wywołuje spekulacje o wzroście skali interwencji na rynku długu.
Inwestorzy oczekują od Bena Bernanke zapewnienia o utrzymaniu luźnej polityki monetarnej. Ewentualne słowa o możliwości powiększenia skali skupu rządowych obligacji przyczynią się do osłabienia dolara. Prezes Rezerwy Federalnej zapewne zaakcentuje wzrost ryzyka związanego z sytuacją amerykańskich finansów publicznych.
Początek tygodnia przyniósł niepokojące informacje dotyczące niemieckiej gospodarki. Produkcja przemysłowa oraz zamówienia okazały się niższe niż w poprzednim miesiącu. Jednakże dzisiejsze dane zdołały zmazać złe wrażenie. Grudniowa nadwyżka w handlu zagranicznym wzrosła do 14 mld euro wobec 11,9 mld euro w poprzednim miesiącu. Wynik był lepszy niż prognozy analityków.
Dzisiejsze dane pozwalają oczekiwać, że nadreńska lokomotywa utrzyma wysokie tempo wzrostu w nachodzących kwartałach. W 2010 roku niemiecki produkt krajowy brutto zwiększył się o 3,6 proc. Był to najlepszy rezultat od czasu zjednoczenia kraju. Z kolei stopa bezrobocia spadła do 7,4 proc., co jest najniższym poziomem od 18 lat.
Przed 15.20 euro umacniało się ponad 0,3 proc. wobec dolara. Kurs pary wynosił 1,3674 dolara.
Funt brytyjski osłabił się po publikacji danych o handlu zagranicznym. Deficyt zwiększył się bardziej od oczekiwań analityków, sięgając 9,247 mld funtów. W poprzednim miesiącu nadwyżka importu nad eksportem wynosiła 8,46 mld funtów.
Funt tracił ponad 0,1 proc. wobec dolara oraz niemal 0,5 proc. w stosunku do euro.
P.L.
Zobacz też:
» Co dalej z chińskim rynkiem nieruchomości?
» Polscy kredytobiorcy z radością powitają euro
» Czy Bazylea jest potrzebna bankom?
» Co dalej z chińskim rynkiem nieruchomości?
» Polscy kredytobiorcy z radością powitają euro
» Czy Bazylea jest potrzebna bankom?





























































