REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ryanair będzie miał Starlinki? O'Leary: O ile Musk zapłaci za montaż i opłaty

2026-01-23 06:00
publikacja
2026-01-23 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Internetowa wymiana ciosów pomiędzy Elonem Muskiem a Michaelem OLearym napędziła sprzedaż biletów Ryanairowi (który przy tej okazji ogłosił "promocję dla wielkich idiotów"). Jak się jednak okazuje, już od miesięcy trwają rozmowy nad instalacją systemów satelitarnych w samolotach. I to tych należących do Starlinka. 

Ryanair będzie miał Starlinki? O'Leary: O ile Musk zapłaci za montaż i opłaty
Ryanair będzie miał Starlinki? O'Leary: O ile Musk zapłaci za montaż i opłaty
fot. Kevin Piechota / / Shutterstock

Na środowej konferencji prasowej szef Ryanaira przyznał, że od kilku miesięcy trwały rozmowy ze Starlinkiem na temat udostępnienia sieci pasażerom tanich linii lotniczych. Testy wypadły wybitnie pozytywnie, a jak przyznawał sam O'Leary "system działał znakomicie". O co się więc idea podniebnego internetu rozbiła? O to, co zawsze - pieniądze. 

Ryanair sumuje koszty Starlinka

Za sam montaż aten - dwóch na samlot - i ich późniejsze utrzymanie trzeba zapłacić około 110 mln euro rocznie. Do tego trzeba także doliczyć dodatkowe koszty paliwa, co daje sumę 200-250 mln euro

Przy naszym modelu biznesowym jest to niemożliwe do sfinansownaia - skwitował O'Leary. 

Zdaniem przedstawicieli Starlinka i samego Muska, internet na pokładzie samolotu to już konieczność, a nie luksus. Z ich wyliczeń wynikało, że około 90 proc. pasażerów jest w stanie zapłacić symboliczną kwotę za możliwość skorzystania z sieci podczas lotu. 

O'Leary ograł Muska? Ogłasza "wyprzedaż dla wielkich idiotów" i zaprasza do inwestycji

Tego Musk nie przewidział - jego wymiana zdań z szefem Ryanaira posłużyła do ogłoszenia przez Michaela O'Leary'ego promocji na bilety lotnicze. Co prawda nie wiadomo, czy do końca wypada z niej skorzystać, gdyż jest adresowana do "wielkich idiotów".

Szef Ryanaira ripostuje, że niekoniecznie. By opłata się kalkulowała dla linii lotniczych, musi wynieść albo 1-2 euro albo 3 dolary. W opinii przewoźnika zaledwie 5-10 proc. turystów zdecyduje się na taki ruch (w końcu ma dobre odniesienie m.in. w wyborze miejsc w samolotach). 

Wakacje na giełdzie

Starlink zapłaci, to zamontujemy

Ryanair prowadzi rozmowy nie tylko ze Starlinkiem, ale i Amazonem czy Vodafone. Według O’Leary’ego układ jest prosty: partnerzy pokrywają koszty instalacji i serwisu, zyskując w zamian dostęp do 200-300 milionów podróżnych.

Zgoda na instalację zależy od tego, czy Starlink weźmie na siebie koszty dodatkowego zużycia paliwa - kwituje CEO Ryanaira.

opr.aw

Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
stain
Gdyby wybór miejsca samolocie kosztował 1-2 euro, to ludzie by kupowali. No ale kosztuje pazerne 8-10. Przy czym jeśli tego nie kupisz - Ryan złośliwie rozdzieli cię z osobami z tej samej rezerwacji, a jeśli podróżujesz sam przydzieli środkowy fotel, nawet gdy leci mało ludzi i obok ciebie jest puste miejsce przy oknie albo przejściu.
derper
A to jakiś problem się przesiąść na puste miejsce obok? Serio pytam, bo kiedyś się przesiadłem i teraz nie wiem czy nie pójdę do więzienia.
obeznany
zawsze się zastanawiałem, dlaczego ludzie nazywają takie linie "tanimi"; najczęściej taniej mi wychodzi lecieć LOT, SAS albo Lufthansą
to_i_owo odpowiada obeznany
Tanie bo kiedyś można było kupić bilety po 19pln i to bez promocji...
Ale jesteśmy w UE i już nie można

No i dziadostwo niesamowite
Za 19 albo 49pln do ścierpienia, ale za 299zł to żenada

Niestety, często to monopoliści
stain odpowiada derper
Oczywistym jest że się przesiadam. Czasem nawet do innego rzędu, jak jest pusty. Chodzi o to jak Ryan przydziela miejsca. No i gdy jest komplet to zawsze przed startem masz dyskusje między ludźmi o zamianach, bo rodziny porozsadzane po pół samolotu.

Powiązane: Starlink

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki