REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ryan Holiday, Stephen Hanselman: "Stoicyzm na każdy dzień roku. 366 medytacji na temat mądrości, wytrwałości i sztuki życia"

2017-10-22 10:31
publikacja
2017-10-22 10:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Prywatne pamiętniki jednego z największych cesarzy rzymskich, osobiste listy jednego z najwybitniejszych rzymskich dramaturgów i jednocześnie jednego z najmądrzejszych dostojników, wykłady byłego niewolnika i wygnańca, który stał się wpływowym nauczycielem. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu i upływowi dwóch tysiącleci te niezwykłe dokumenty przetrwały.

Ryan Holiday, Stephen Hanselman: "Stoicyzm na każdy dzień roku. 366 medytacji na temat mądrości, wytrwałości i sztuki życia"
Ryan Holiday, Stephen Hanselman: "Stoicyzm na każdy dzień roku. 366 medytacji na temat mądrości, wytrwałości i sztuki życia"

Co się w nich znajduje? Czy te antyczne i tajemnicze karty naprawdę zawierają wiedzę przydatną we współczesnym życiu? Okazuje się, że odpowiedź brzmi: „Tak”. Znajdziesz na nich jedne z największych mądrości zapisanych w historii świata.

Wspomniane dokumenty wspólnie tworzą podstawy stoicyzmu — antycznej filozofii, która była niegdyś jedną z najbardziej popularnych dziedzin nauki w zachodnim świecie, praktykowaną w poszukiwaniu Dobrego Życia przez bogatych i biednych, możnych i borykających się z problemami. Jednak wraz z upływem wieków wiedza o tym sposobie myślenia, kiedyś niezwykle ważnym dla tak wielu ludzi, powoli zanikła.

Poza gronem najbardziej wytrwałych poszukiwaczy mądrości stoicyzm jest albo nieznany, albo błędnie rozumiany. Mało jest słów, którym wyrządzono większą krzywdę niż określeniu „stoicyzm”. Dla przeciętnego człowieka ten żywy, nakierowany na działanie i przełomowy sposób życia stał się synonimem „obojętności”. Jeśli uwzględnić to, że sama wzmianka o filozofii u większości osób wywołuje podenerwowanie lub nudę, „filozofia stoicka” na pozór jest ostatnią rzeczą, jaką ktokolwiek chciałby poznawać, a już na pewno nie wydaje się potrzebna w codziennym życiu.

Cóż to za smutny obrót rzeczy dla filozofii, którą nawet jeden z jej krytyków, Artur Schopenhauer, nazwał „najwyższym punktem, do jakiego człowiek może dotrzeć, posługując się samym rozumem”.

Wakacje na giełdzie

Naszym celem w tej książce jest przywrócenie stoicyzmowi należnej mu pozycji narzędzia, które pomaga w samopoznaniu, budowaniu wytrwałości i rozwijaniu wiedzy. Dzięki stoicyzmowi można nauczyć się prowadzić wspaniałe życie; nie jest to tylko ezoteryczna dziedzina rozważań akademików.

Wiele wybitnych umysłów z historii świata nie tylko rozumiało, czym naprawdę jest stoicyzm, ale też go zgłębiało. Oto niektóre z tych osób: George Washington, Walt Whitman, Fryderyk Wielki, Eugène Delacroix, Adam Smith, Immanuel Kant, Thomas Jefferson, Matthew Arnold, Ambrose Bierce, Theodore Roosevelt, William Alexander Percy, Ralph Waldo Emerson. Wszyscy oni czytali, studiowali, cytowali lub podziwiali stoików.

Także antyczni stoicy nie byli przypadkowymi ludźmi. Imiona, z jakimi zetkniesz się w tej książce — Marek Aureliusz, Epiktet, Seneka — należały do cesarza rzymskiego, byłego niewolnika, któremu udało się zostać wpływowym wykładowcą i przyjacielem cesarza Hadriana, i sławnego dramaturga oraz doradcy politycznego. Inni znani stoicy to między innymi: poważany polityk Katon Młodszy, Zenon (jeden z kilku stoików, którzy odnieśli sukces w handlu), Kleantes (były bokser, który później pracował jako nosiwoda, aby opłacić wykształcenie), Chryzyp (wszystkie jego prace zaginęły, są jednak wspominane w ponad siedmiuset książkach; sam Chryzyp trenował biegi długodystansowe), ambasador Posejdonios i nauczyciel Muzoniusz Rufus.

Obecnie (zwłaszcza od czasu opublikowania książki Przeszkoda czy wyzwanie?) stoicyzm dociera do nowego, zróżnicowanego grona odbiorców: od trenerów drużyn New England Patriots i Seattle Seahawks, przez rapera LL Cool J-a i komentatorkę Michele Tafoyę, po wielu zawodowych sportowców, CEO, zarządzających funduszami hedgingowymi, artystów, członków zarządów i inne znane osoby.
Co wszystkie te wybitne osoby odnalazły w stoicyzmie, czego inni nie dostrzegają?

Jest tego dużo. Akademicy często postrzegają stoicyzm jako przestarzałe podejście, którym nie warto się interesować. To praktycy odkryli, że stoicyzm daje im siłę i odporność potrzebne w pełnym wyzwań życiu. Gdy dziennikarz i weteran wojny secesyjnej.

Ambrose Bierce pisał do młodej pisarki, że stoicyzm nauczy go, jak „stać się godnym gościem u stołu bogów”, lub gdy malarz Eugène Delacroix (słynny autor obrazu Wolność wiodąca lud na barykady) nazwał stoicyzm swoją „dającą pocieszenie religią”, obaj odwoływali się do własnych doświadczeń. To samo dotyczy dzielnego abolicjonisty, pułkownika Thomasa Wentwortha Higginsona, który w czasie wojny secesyjnej dowodził pierwszym pułkiem składającym się wyłącznie z czarnych żołnierzy i opracował jeden z najbardziej znanych przekładów prac Epikteta.

Mieszkający na południu Stanów Zjednoczonych plantator i pisarz William Alexander Percy, kierujący akcją ratunkową w trakcie wielkiej powodzi z 1927 roku, ze swojej wyjątkowej pozycji napisał o stoicyzmie, że „gdy wszystko jest stracone, on pozostaje niewzruszony”. Z kolei autor i anioł biznesu Tim Ferriss nazwał stoicyzm idealnym „osobistym systemem operacyjnym”. Zgodzili się z nim inni wysoko postawieni dyrektorzy, między innymi Jonathan Newhouse, CEO w firmie Condé Nast International.
Jednak obszarem, gdzie stoicyzm okazuje się wyjątkowo przydatny, są pola bitwy. W 1965 roku kapitan James Stockdale (odznaczony później Medalem Honoru) katapultował się z zestrzelonego samolotu nad Wietnamem, gdzie czekało go pół dekady tortur i więzienia. Czyje słowa przypominał sobie przez ten czas? Epikteta. O Fryderyku Wielkim mówiono, że ruszał do bitwy z pracami stoików przy siodle. Podobnie żołnierz piechoty morskiej i naczelny dowódca w NATO generał James „Wściekły Pies” Mattis, który w trakcie akcji w Zatoce Perskiej, Afganistanie i Iraku miał przy sobie Rozmyślania Marka Aureliusza. Nie byli to profesorowie, ale praktycy, którzy odkryli, że stoicyzm jako praktyczna filozofia doskonale sprawdza się w wykonywanych przez nich zadaniach.

Od Grecji przez Rzym do czasów współczesnych

Stoicyzm to szkoła filozofii założona w Atenach przez Zenona z Kition na początku trzeciego wieku p.n.e. Nazwa pochodzi od greckiego stoa, co oznacza portyk (to właśnie tam początkowo nauczał Zenon). Według stoików cnota (chodzi przede wszystkim o cztery cnoty kardynalne: samokontrolę, odwagę, sprawiedliwość i mądrość) daje szczęście, a źródłem większości zmartwień jest nasze postrzeganie rzeczy (nie one same). Zgodnie ze stoicyzmem nie możemy kontrolować niczego ani polegać na niczym poza tym, co Epiktet nazwał „rozsądnym wyborem”. Jest to zdolność posługiwania się rozumem do wyboru tego, jak kategoryzujemy zewnętrzne wydarzenia, reagujemy na nie i zmieniamy nastawienie do nich.

Wczesny stoicyzm był zbliżony do kompletnych systemów filozoficznych znanych z innych antycznych szkół, których nazwy mogą wydawać się Czytelnikom mgliście znajome: epikureizm, cynizm, platonizm, sceptycyzm. Pierwsi stoicy wypowiadali się na wiele tematów, takich jak fizyka, logika, kosmologia itd. Stoicy chętnie posługiwali się do opisywania swojej filozofii metaforą żyznego pola. W tym ujęciu logika to płot, fizyka to pole, a wydawany przez nie plon to etyka określająca, jak żyć.

Jednak wraz z rozwojem stoicyzmu jego przedstawiciele skupili się na dwóch obszarach: logice i etyce. W drodze z Grecji do Rzymu stoicyzm stał się dużo bardziej praktyczny, dopasowując się do aktywnego, pragmatycznego stylu życia przedsiębiorczych Rzymian. Oto jedna z późniejszych obserwacji Marka Aureliusza: „Miałem szczęście, że gdy poświęciłem się filozofii, nie wpadłem w pułapkę sofistów, nie skryłem się za biurkiem, nie pogrążyłem się w logice i nie zająłem się studiowaniem niebios”.

Zamiast tego Marek Aureliusz (podobnie jak Epiktet i Seneka) skoncentrował się na pytaniach nieróżniących się znacznie od tych, które zadajemy sobie także dziś: „Jaki sposób życia jest najlepszy?”, „Jak radzić sobie z gniewem?”, „Jakie mam zobowiązania względem innych ludzi?”, „Dlaczego boję się śmierci?”, „Jak radzić sobie z trudnymi sytuacjami, które mnie spotykają?”, „Co zrobić z sukcesami i z władzą, jaka jest mi dana?”.

Nie są to tylko abstrakcyjne pytania. W swoich tekstach (często były to prywatne listy lub pamiętniki) i wykładach stoicy starali się przedstawiać rzeczywiste odpowiedzi umożliwiające podjęcie określonych działań. Ostatecznie stoicy ujęli swoje prace w postaci zestawu ćwiczeń z trzech podstawowych dziedzin. Oto one:

Postrzeganie — jak widzimy i postrzegamy otaczający nas świat.

Działanie — jakie decyzje i działania podejmujemy oraz w jakim celu to robimy.

Wola — jak radzimy sobie z rzeczami, których nie możemy zmienić, jak dochodzimy do jasnych i przekonujących sądów oraz jak zdobywamy prawdziwe zrozumienie naszego miejsca w świecie.

Wedle stoików dzięki kontrolowaniu postrzegania możemy uzyskać jasność umysłu, dzięki odpowiedniemu i sprawiedliwemu kierowaniu naszymi działaniami będziemy skuteczni, a wykorzystanie woli i zarządzanie nią pomoże nam znaleźć mądrość i perspektywę potrzebne do radzenia sobie z wszystkimi wyzwaniami, jakie stawia przed nami świat. Stoicy wierzyli, że rozwój siebie i innych ludzi w tych obszarach pozwoli im osiągnąć odporność na trudności, poczucie celu, a nawet radość.

Narodzony w burzliwych antycznych czasach stoicyzm miał pomagać w radzeniu sobie z nieprzewidywalnością życia codziennego i oferował zestaw praktycznych narzędzi przeznaczonych do stosowania każdego dnia. Współczesny świat może wydawać się zupełnie inny od Portyku Malowanego (Stoa Poikilê) z ateńskiej agory lub rzymskiego Forum i dworu cesarza. Jednak stoicy włożyli dużo wysiłku w to, by przypominać (zobacz medytację na 10 października), że ich życie jest podobne do życia ich przodków oraz że przyszłość nie zmieni w radykalny sposób natury i końca ludzkiej egzystencji. Każdy dzień jest jak wszystkie, jak lubili mawiać stoicy. Do dziś jest to prawdą.
W ten sposób dochodzimy do miejsca, w którym znajdujemy się obecnie.

*Artykuł stanowi fragment książki pt. „Stoicyzm na każdy dzień roku. 366 medytacji na temat mądrości, wytrwałości i sztuki życia”   –   Ryan Holiday, Stephen Hanselman  (Onepress, 2017)

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki