Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ocenił w piątek podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, że tempo rosyjskiego natarcia na Ukrainę jest „niewiele szybsze niż ślimaka”. Ten tak zwany rosyjski niedźwiedź nie istnieje – dodał.


Rutte zwrócił również uwagę na wysokie straty rosyjskich sił w wojnie przeciwko Ukrainie.
Sekretarz generalny NATO przypomniał, że w grudniu zginęło 35 tys. rosyjskich żołnierzy, a styczniu kolejne 30 tys. „Takie są fakty. Dlatego musimy utrzymać silną pozycję Ukrainy, ponieważ widzimy, że wykorzystuje ona nasze wsparcie w najlepszy możliwy sposób” – zaznaczył.
Rutte powiedział dziennikarzom w kuluarach Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, że NATO stanie się sojuszem kierowanym bardziej przez Europę, przy jednoczesnym utrzymaniu silnej obecności Stanów Zjednoczonych. Podkreślił, że europejscy sojusznicy wyraźnie zwiększają wydatki na obronność.
W stolicy Bawarii trwa Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, najważniejsze coroczne spotkanie dotyczące polityki bezpieczeństwa. Tematem przewodnim są zmiany w porządku światowym i kryzys w stosunkach transatlantyckich, a także konflikt z Iranem i wojna Rosji z Ukrainą. Udział w wydarzeniu wezmą m.in. amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Polskę reprezentować będą premier Donald Tusk oraz szef dyplomacji Radosław Sikorski. (PAP)

ipa/ ap/




























































