We wtorek rubel osiągnął najniższy w stosunku do euro kurs od czasu utworzenia europejskiej waluty. Wszystko za sprawą spadku cen ropy i wojny na Ukrainie.



Cena za jedno euro przekroczyła we wtorek 54 ruble, co jest najsłabszym wynikiem rosyjskiej waluty w stosunku do euro w historii. Od początku października rubel stracił ponad 8% swojej wartości. Cena za jednego dolara przekroczyła już kwotę 42 rubli. Kurs wzrósł o 7% w ciągu października.
Centralny Bank Rosji mocno interweniuje na rynku walutowym, aby utrzymać wartość rubla. W październiku wydano na ten cel ponad 16 miliardów dolarów, a od początku bieżąco tygodnia było to prawie 5 miliardów. Jak widać – spadkowego trendu nie udało się zatrzymać.
Za jedną z głównych przyczyn słabości rosyjskiej waluty uważany jest spadek cen ropy naftowej. W ciągu ostatnich trzech miesięcy surowiec potaniał o około jedną piątą. Przypomnijmy, że pod koniec lipca ropa kosztowała ponad 107 dolarów za baryłkę. Obecnie cena oscyluje wokół 86 dolarów.
Eksperci wskazują na powiązanie niskich cen ropy z problemami budżetowymi Kremla. Cena poniżej 90 dolarów za baryłkę zmusza rząd do zwiększenia zadłużenia lub obcięcia wydatków, gdyż wpływy podatkowe opierają się na eksporcie ropy. W poniedziałek wiceminister finansów Rosji zapowiedział powstanie zapasowego wariantu budżetu na dwa kolejne lata. Wydatki mają zostać obcięte o 10%. Rosjanie oszacowali, że spadkowi ceny ropy o dolara za baryłkę towarzyszy spadek dochodów budżetowych rzędu 1,95 miliarda dolarów.
Innymi przyczynami osłabienia rosyjskiej waluty są sankcje nałożone przez Zachód i związany z nimi odpływ zagranicznych inwestorów z Rosji. W odpowiedzi na sankcje Rosja ograniczyła import żywności z zagranicy, co teraz spowoduje dodatkowe utrudnienie. Import będzie jeszcze droższy, a ceny żywności dotkną mniej zamożnych Rosjan.
Problemy mają też rosyjskie banki zadłużone w zagranicznych walutach. Według analityków rosyjskie banki powinny spłacić w ostatnim kwartale 2014 roku 55 mln dolarów z tytułu odsetek i rat kredytowych. Samych banków jest z kolei w Rosji coraz mniej, gdyż tylko w bieżącym roku licencje na działalność straciło kilkadziesiąt banków. Unia nie zamierza też zmieniać obowiązujących sankcji, o czym donoszą źródła dyplomatyczne.
To nie koniec złych wiadomości dla rosyjskiej gospodarki. Według rządowych prognoz – z kraju może wypłynąć kapitał rzędu 100 mld dolarów. Wzrost gospodarczy w trzecim kwartale wyniósł 0,7% PKB.
Marcin Surowski


























































