Przez najbliższe kilka miesięcy będzie trwał sezon na polskie superowoce takie jak truskawki, maliny, agrest czy porzeczk. Oznacza to, że każdy konsument będzie mógł sięgnąć po te niezwykle wartościowe dla zdrowia produkty - mówił na środowej konferencji minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.


Minister zaznaczył, że w tym roku będzie kontynuowany program promujący aż 10 rodzajów owoców jagodowych pod nazwą "czas na polskie superowoce". Sezon na owoce jagodowe rozpoczyna się już w maju, gdy na rynku pojawia się truskawka - aż do późnej jesieni.
"Powinniśmy mieć wdzięczność dla polskich rolników, tych którzy zajmują się owocami miękkimi, którzy zajmują się produkcją polskiej żywności, szacunek dla nich, że mamy bezpieczeństwo żywnościowe, że na naszych stołach nie brakuje witamin, że możemy cieszyć się tymi wspaniałymi owocami" - powiedział minister.
Organizator konferencji, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw Witold Boguta zaznaczył, że także w tym roku promowane będą zalety owoców jagodowych. Chodzi o zwiększenie ich spożycia, ale także do zapewnienie zbytu owoców ich producentom. Projekt ten finansowany jest z funduszy promocji owoców i warzyw tj. z pieniędzy samych producentów, co jest bardzo istotne. Dodał, że w tym roku obok świeżych owoców, promowane są ich przetwory.
Chodzi o promocję takich owoców jak: truskawki, maliny, borówkę amerykańską, jagodę kamczacką, agrest, porzeczkę czarną i czerwoną, aronię oraz jerzyny.

Prezes Stowarzyszenia Plantatorów Borówki Amerykańskiej Ireneusz Komorowski przypomniał, że 1 lipca obchodzony jest dzień borówki amerykańskiej rozpoczynający sezon na te owoce. Jak zauważył, borówki są coraz bardziej popularne i lubiane przez konsumentów. Jest to bardzo pozytywny trend, gdyż mają one nadzwyczajne walory smakowe i zdrowotne, zawierają m.in. antyoksydanty chroniące przez nowotworami.
Komorowski zaznaczył, że ten rok jest trudny dla producentów owoców ze względów pogodowych (przymrozki, grad) jak i z powodu epidemii koronawirusa. Podkreślił, że dzięki działaniom polskich władz, m.in. ministerstwa rolnictwa przy zbiorach mogą być zatrudnieni pracownicy sezonowi z Ukrainy. Mimo tych przeciwności, borówki będą dostępne na rynku, a ich cena prawdopodobnie będzie na poziomie ubiegłego roku. (PAP)
autor: Anna Wysoczańska
awy/ dym/






















































