REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rozmowa kwalifikacyjna jako przykład udanych negocjacji

2009-04-20 10:38
publikacja
2009-04-20 10:38
Co się liczy w czasie ostatniego etapu rekrutacji do pracy, którym jest rozmowa kwalifikacyjna? Przede wszystkim mądra szczerość. O tym, czym ona jest i jak ją rozróżnić od szczerości głupiej, przeczytacie w poniższym tekście.

Złote zasady negocjacji
Rozmowa kwalifikacyjna to rodzaj negocjacji. Pracodawca szuka najlepszego na dane stanowisko pracownika, ty szukasz pracy, jak najbardziej cię satysfakcjonującej i jak najlepiej płatnej. By wynik tych negocjacji był dla ciebie pomyślny, musisz pamiętać o kilku zasadach:
- Rozmowa kwalifikacyjna to okazja, by się wzajemnie poznać – ty dowiadujesz się czegoś o swoim przyszłym pracodawcy i jego oczekiwaniach, on – o twoich oczekiwaniach i umiejętnościach. Jak w każdej zawieranej świeżo znajomości liczy się pierwsze wrażenie, dlatego nie zapomnij o odpowiednim stroju!
- Rozmowa kwalifikacyjna to nie wyścig, nie wygrywa w niej ten, kto mówi najszybciej, ale ten, kto mówi najsensowniej.
- Rozmowa kwalifikacyjna powinna być rzeczowa, to nie pora na głupie dowcipy czy – burzę emocji. Staraj się powściągać swoje odruchy i spokojnie słuchać oraz przedstawiać swoje argumenty.
- Rozmowa kwalifikacyjna tylko wtedy się uda, jeśli elastycznie podejdziesz do swoich oczekiwań i warunków stawianych przez potencjalnego pracodawcę. Ten, kto nie wie, co to jest kompromis i kto prze do przodu z niezmienną tezą na ustach, może na końcu rozmowy dowiedzieć się, że jego kandydatura została odrzucona.
Anię (lat 19) najpierw bardzo ucieszyła wiadomość z firmy, do której wysyłała swoją ofertę na stanowisko telemarketera – została zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną. Chciała od razu dzwonić do wszystkich znajomych i wykrzyczeć im, że jej się udało, że… może jej się naprawdę uda. Skoro mimo niewielkiego doświadczenia zawodowego (od dwóch lat nie wyjeżdżała na wakacje, żeby móc pracować jako recepcjonistka w jednym z małych salonów kosmetycznych, oprócz tego – jako uczennica technikum – miała za sobą obowiązkowe praktyki zawodowe w banku) tak szybko zadzwoniono do niej i zainteresowano się jej ofertą, może być już tylko dobrze!

Recepta na stres

Zaraz potem ogarnęły ją jednak wątpliwości. Czy będzie umiała „sprzedać się” w czasie rozmowy? Czy nie zabiją jej stres i wrodzona nieśmiałość? Czy wobec tych wszystkich poważnych ludzi będzie umiała wydusić z siebie choćby jedno słowo?

Pamiętaj! Poziom stresu rośnie wraz ze świadomością tego, że niewiele wiesz i że jesteś źle przygotowany. Łatwo więc domyślić się, co może ci pomóc opanować zdenerwowanie i pokonać nieśmiałość: tylko poważne podejście do rozmowy, przygotowanie się do niej i wiedza zdobyta w ciągu kilku dni, jakie zostają ci do godziny zero, zapewnią ci spokój i swobodę w czasie pierwszego spotkania z pracodawcą. Zatem: głowa do góry i – do roboty!

W chwilę po tym, gdy dopadły ją wątpliwości, Ania siadła przed komputerem i zaczęła szukać informacji o firmie, do której miała iść na rozmowę. Znalazła stronę firmy i w zakładce „O nas” wszystkie potrzebne jej informacje. Zapisała je sobie na kartce: rok założenia, wielkość firmy, liczba abonentów, aktualne promocje, oddziały, misja firmy itp. Na początek to było już i tak dużo, więc Ania wyłączyła komputer i postanowiła na razie nauczyć się danych z kartki.

O co chodzi pracodawcy?
Rozmowa kwalifikacyjna jest po to, by pracodawca mógł „uzupełnić” informacje o tobie i dowiedzieć się, jakim jesteś człowiekiem. Zatem pytania pracodawców zmierzają do tego, by ustalić:
- Czy wszystko, co zostało napisane w twoim CV, jest prawdą?
- Czy masz odpowiednie do danej pracy kwalifikacje i ile będziesz się musiał nauczyć, by zacząć swobodnie poruszać się w zakresie przydzielonych ci obowiązków?
- Czy potrafisz rozmawiać z ludźmi, jaką jesteś osobą, jaki jest twój styl bycia i czy pasuje on do tego, co preferowane jest w danej firmie?
- Czy szukasz pracy na chwilę, czy też – zależy ci na „zagrzaniu” miejsca w jednej firmie i maksymalnym wykorzystaniu swoich umiejętności (czyli: rozwoju)?
- Czy jesteś dyspozycyjny? W jakim zakresie?
- Czy poważnie podchodzisz do życia zawodowego i czy wiesz już, jak ma wyglądać twój rozwój zawodowy?
- Czy potrafisz sobie wyznaczać cele?
- Jak działasz pod wpływem stresu?
Zestaw cech pracownika

Jednocześnie zastanawiała się, co potrzebne jest komuś, kto pracuje w telemarketingu. Miły głos i dobra dykcja? Z tym raczej nie ma problemów. Uprzejmość? Tak, zdarzało jej się przecież w banku rozmawiać z klientami i choć kilku z nich to na nią wylewało swoje żale, jakoś sobie z nimi – i ich problemami – poradziła. Wiedza? No tak, część informacji będzie umiała przyswoić (pamięć ma dobrą), ale przecież w pracy, jeśli ją dostanie, na pewno będzie siedzieć przed komputerem i będzie mogła wyszukiwać potrzebne dane w systemie. Wystarczy zatem poznać program, a ona przecież bardzo lubi taką „zabawę” z komputerem i wyszukiwanie informacji, bawi ją rozwiązywanie problemów. Wszystkie te skojarzenia zaczęła sobie spisywać na drugiej kartce. Postanowiła, że w najbliższe dni będzie tak właśnie przygotowywać się do rozmowy – hasłowo zapisując różne informacje i skojarzenia, z jednej strony dotyczące firmy, w której stara się o pracę, i stanowiska, na które aplikowała, z drugiej – odnoszące się do niej samej i jej umiejętności, cech charakteru, wiedzy.

Pamiętaj! Rozmowa kwalifikacyjna to przykład negocjacji, a w każdych negocjacjach zwycięża ten, kto dobrze przemyśli swoją strategię i zdobędzie niezbędną wiedzę. Dobre przygotowanie to klucz do sukcesu każdego dobrego negocjatora!

Dzień przed rozmową Ania jeszcze raz wydrukowała sobie CV i list motywacyjny, które wysłała na ogłoszenie o pracy w telemarketingu, odszukała też opinię z praktyk i numer do właścicielki salonu, w którym pracowała przez wakacje (w razie, gdyby na rozmowie poproszono ją o referencje). Wszystkie dokumenty spięła razem i zapakowała do teczki, którą zamierzała wziąć ze sobą na rozmowę. Do teczki włożyła też nowy notes (w razie, gdyby trzeba było coś notować). Potem przekopała szafę w poszukiwaniu odpowiedniego stroju („skromnie, elegancko, bez ekstrawagancji” – kołatało jej się po głowie).

Godzina zero

Na spotkanie przyszła o 10 minut za wcześnie, ale postanowiła poczekać chwilę z wejściem do biura i jeszcze zaczerpnąć świeżego powietrza. Pomyślała „raz kozie śmierć, nie mogę się poddawać stresowi, bo wtedy na pewno nie dostanę tej pracy”, powtórzyła sobie pięć razy, że jest całkiem dobrym kandydatem i weszła do sekretariatu firmy.

Wadliwy kandydat, czyli czego nie robić, by się nie skompromitować:
- Nie odpowiadaj zbyt szybko – w takim przypadku twoje odpowiedzi mogą być chaotyczne i sprzeczne ze sobą.
- Nie odpowiadaj jednym słowem czy półsłówkami, bo rozmówca nie dowie się o tobie niczego poza tym, że jesteś niekomunikatywny.
- Nie kłóć się – bezczelność czy nadmierna pewność siebie to naprawdę nie jest dobry sposób, by przekonać do siebie ludzi.
- Nie unikaj wzroku swojego rozmówcy (swoich rozmówców) – w ten sposób możesz sprawiać wrażenie kogoś, kto kłamie czy boi się danego tematu.
- Nie przerywaj, kiedy inni mówią, inaczej pomyślą, że jesteś nieuprzejmy.
W czasie rozmowy starała się rozważnie odpowiadać na zadawane jej pytania. Uśmiechała się i żeby nie pokazywać, że się denerwuje, w ręce ściskała długopis, którym zamierzała notować to, co wyda jej się ważne.

Bardzo uważnie słuchała, co mówią osoby z „komisji” (dyrektor, jej przyszły bezpośredni przełożony i pracownik działu kadr) i starała się odgadnąć ich intencje. Dlatego nie odpowiadała szybko, ale – z namysłem. Nie próbowała też kłamać czy podkoloryzować faktów. Jeszcze przed wejściem na rozmowę powiedziała przecież sobie, że kłamstwo szybko może wyjść na jaw, więc lepiej jest być umiarkowanie szczerym (mówić prawdę, ale bez eksponowania własnych wad czy braków, tym bardziej jeśli te braki może szybko nadrobić, bo wynikają one tylko z braku doświadczenia).

Pamiętaj! Mądra szczerość tym różni się od innych rodzajów szczerości, że mówimy prawdę, jednak cały czas zwracamy uwagę przede wszystkim na przemawiające na naszą korzyść sprawy. Nie oszukujemy, uczciwie mówimy, czego nie potrafimy robić, ale też (uwaga! tylko zgodnie z prawdą, bez koloryzowania) tłumaczymy, czego potrafimy się w szybkim czasie nauczyć, a co zajmie nam niego więcej godzin, bo np. nie mamy talentu do spraw technicznych czy słabo radzimy sobie z pisaniem ofert dla klientów.

Kilka pytań, jakie jej zadano, było naprawdę trudnych. Bo jak tu mówić przyszłemu pracodawcy o swoich wadach? Jak odszukać w pamięci „porażki”, które poniosła w czasie praktyk czy wakacyjnej pracy. Jak zareklamować siebie – umiejętnie, ale bez przechwalania się? Na pytania, których się nie spodziewała, odpowiadała wolniej, a wręcz – prosiła o chwilę na zastanowienie się czy o powtórzenie pytania, by mieć czas do namysłu. Na pytanie o powody zawodowych porażek właściwie w ogóle nie odpowiedziała, skwitowała je w końcu tylko ogólnym hasłem, że może zawiniło zmęczenie, bo dane zdarzenia miały miejsce pod koniec dnia pracy.

Wiedza ważniejsza niż pieniądze

Kiedy doszło do rozmowy o wynagrodzeniu, Ania była już tak zmęczona, że stwierdziła tylko, że rozumie, że ma małe doświadczenie zawodowe i dużo będzie się musiała nauczyć, ale jednocześnie szansa nauki jest dla niej wartością samą w sobie, dlatego nie chce z rozmowy o pieniądzach robić kwestii spornej. Po czym poprosiła, by to pracodawca zaproponował kwotę.
Na koniec, kiedy był czas na zadawanie pytań, upewniła się, czy dla nowych pracowników przygotowano szkolenie i – na jaki okres ma być zawarta pierwsza umowa o pracę. Zapytała też, kiedy może się spodziewać odpowiedzi. Rozmowa dobiegła końca.

Pamiętaj! Niewiele jest osób, które satysfakcjonuje tylko bierne słuchanie bądź – wygłaszanie monologów. Sztuka komunikacji polega na rozsądnej równowadze między treściami, które wypowiadają rozmówcy. Trzeba zarówno umieć uważnie słuchać, jak i sensownie się wypowiadać. Tylko wtedy proces komunikacyjny jest pełny.

Ani pozostało już tylko czekać. Po wyjściu z rozmowy stwierdziła jednak, że było to dla niej bardzo ciekawe doświadczenie. „Nawet jeśli nie dostanę tej pracy, będę wiedziała, do jakich pytań trzeba się w przyszłości przygotować, by dobrze wypaść w negocjacjach z kolejnymi pracodawcami” – pomyślała. W sumie była więc bardzo zadowolona z wyników odbytego spotkania. Podpowiadamy: tak właśnie powinien się czuć kandydat do pracy po wyjściu z rozmowy kwalifikacyjnej.

Maria Porębska
Więcej o sztuce negocjacji przeczytasz w tekście "Kto żyje, ten negocjuje"
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki