Jukos jest właścicielem pakietu 54% akcji rafinerii w Możejkach. Po bankructwie rosyjskiego koncernu jego majątek jest wyprzedawany. A pakiet akcji Możejek to najcenniejszy składnik majątku Jukosu. Walkę o udziały w litewskiej rafinerii prowadzi polski PKN Orlen oraz koncerny rosyjskie: TNK-BP i Łukoil. Do walki włączył się także Rosnieft.
Decyzja amerykańskiego sądu o blokadzie sprzedaży majątku Jukosu nie dla wszystkich oznacza jednak brak możliwości sprzedaży akcji Możejek. Dyrektor generalny Jukosu Steven Theede jest zdania, że ponieważ akcje Możejek należą do funduszu powierniczego holenderskiej spółki Jukosu, aktywa można sprzedać.
PKN Orlen oferuje obecnie 2,5 mld dolarów za pakiet 94% akcji Możejek oraz przeznaczenie 1 mld na inwestycje. Jest to prawdopodobnie najlepsza obecnie oferta, jaką otrzymał litewski rząd. Władze nadbałtyckiego kraju wahają się jednak, czy przyjąć polską ofertę, boją się bowiem trudności w zaopatrzeniu Litwy w ropę, jeśli zostanie odrzucona rosyjska oferta.
Gdyby Rosjanie zostali właścicielami Możejek, mieliby swój przyczółek do ekspansji na Polskę. Mogliby dostarczać na Litwę ropę po niższych cenach, niż płaca polski firmy i tym samym oferować w Polsce tańsze paliwa.
M.D.
Na podstawie: „Gazeta Wyborcza”, Andrzej Kublik, „Amerykański sąd zablokuje PKN Orlen”

























































