Rosyjska armia nasila ataki na miasto Konstantynówka w obwodzie donieckim, kluczowy punkt tzw. pasa twierdz w tej części Donbasu, który nadal pozostaje pod kontrolą Ukrainy – poinformowała w poniedziałek agencja Reutera.


Do niedawna rosyjska armia zajmowała pozycje na przedmieściach Konstantynówki. Obecnie starcia toczą się już w samym mieście: niewielkie grupy rosyjskich żołnierzy próbują przenikać także do centralnych dzielnic. Cały obszar aglomeracji miejskiej jest objęty działaniami rosyjskich bezzałogowców. To tzw. szara strefa, czyli miejsce, gdzie pozycje obu stron pozostają przemieszane.
Postępy rosyjskiej armii są powolne, a dodatkowo osłabiają je ukraińskie ataki na linie zaopatrzeniowe, prowadzone przez drony średniego zasięgu (tzw. middle-strike). „Działania ofensywne będą długie i krwawe dla sił rosyjskich, podobnie jak oblężenia Awdijiwki i Pokrowska” – napisano w analizie agencji Reutera.
Rosyjskie infiltracje to za mało, aby dokonać szybkiego przełamania operacyjnego – ocenili eksperci amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną (ISW) w analizie z 23 czerwca, opisującej aktualną sytuację na linii frontu.
Przed wojną liczba mieszkańców Konstantynówki wynosiła około 70 tys. Obecnie w mieście pozostaje nie więcej niż około 2 tys. cywilnych mieszkańców.
Konstantynówka jest jednym z miast tworzących tzw. pas twierdz w Donbasie. Obejmuje on także Drużkiwkę oraz Słowiańsk i Kramatorsk. Wszystkie te miasta znajdują się w obwodzie donieckim, który w około 25 proc. nadal pozostaje pod kontrolą Kijowa. Rosyjski przywódca Wladimir Putin określił zajęcie pozostałej części Donbasu jako główny cel działań zbrojnych w wojnie z Ukrainą. (PAP)

mad/ rtt/





























































