

Rosyjska armia przeprowadziła manewry w Osetii Południowej. Oburzenie z tego powodu wyraziło MSZ Gruzji, która traktuje ten region jako integralną część swojego terytorium, czasowo okupowaną przez Rosję.
Jak informuje agencja TASS, na poligonach Osetii Południowej ćwiczyło około 4 tysięcy żołnierzy, wyposażonych w ponad tysiąc jednostek ciężkiego sprzętu wojskowego. Resort obrony w specjalnym komunikacie potwierdził, że w manewrach wykorzystano: czołgi, haubice samobieżne i opancerzone wozy bojowe.
Tego typu działania nie podobają się władzom w Tbilisi, które przy każdej okazji nazywają je agresją na swoje terytorium, a Osetię Południową traktują jak integralną część kraju, czasowo okupowaną przez Rosję. - Rosja uznała niepodległość tego regionu, my z tym nigdy się nie pogodzimy i powstał zaklęty krąg, z którego nie wiadomo jak się wydostać - tłumaczy pełnomocnik gruzińskiego rządu ds. kontaktów z Rosją Zurab Abaszidze. Rosja i Gruzja nie utrzymują kontaktów dyplomatycznych od wojny z 2008 roku.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/ nyg





























































