REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Rosja może wziąć odwet na Zachodzie za ukraińskie ataki na rafinerie"

2024-03-31 08:24, akt.2024-03-31 11:17
publikacja
2024-03-31 08:24
aktualizacja
2024-03-31 11:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Ostatnie ataki ukraińskich dronów na rafinerie w Rosji pokazały, że Ukraina jest w stanie zagrozić eksportowi rosyjskiej ropy naftowej przez porty w Primorsku i Noworosyjsku - ocenił w rozmowie z PAP Thomas O'Donnell, ekspert ds. energetyki z amerykańskiego think tanku Wilson Center.

"Rosja może wziąć odwet na Zachodzie za ukraińskie ataki na rafinerie"
"Rosja może wziąć odwet na Zachodzie za ukraińskie ataki na rafinerie"
fot. UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SER / /  Reuters / Forum

O'Donnell przypomniał doniesienia brytyjskiego dziennika "Financial Times", że Stany Zjednoczone wielokrotnie wzywały Ukrainę do zaprzestania ataków dronowych na rosyjskie rafinerie.

"Jako powody podano amerykańskie obawy, że Rosja może wziąć odwet na zachodniej infrastrukturze energetycznej oraz potencjalny wzrost cen benzyny - coś, czemu każdy prezydent chce zapobiec w roku wyborczym" - tłumaczył analityk.

Jego zdaniem, te "oficjalne" obawy są jednak mało uzasadnione.

"Przede wszystkim USA zawsze popierały prawo Ukrainy do atakowania celów w Rosji, pod warunkiem, że Kijów nie użyje do tego amerykańskiej broni. Ten warunek możemy odhaczyć: drony nie pochodzą z USA. Oczywiście, Putin mógłby wziąć odwet na obiektach energetycznych NATO, ale wiązałoby się to jednak z ogromnym ryzykiem dla Moskwy" - ocenił O'Donnell.

Wakacje na giełdzie

"A co z cenami ropy i produktów rafinowanych? Ukraina uderza w rafinerie ropy naftowej, a nie w infrastrukturę eksportową. Uderzenie w rafinerie zmniejsza produkcję oleju napędowego, benzyny i paliwa lotniczego dla rosyjskiej gospodarki wojennej i jej sił zbrojnych na Ukrainie. Jeśli Rosja nie będzie mogła rafinować tej ropy - której i tak nie eksportuje - to może zaprzestać produkcji tego surowca, ale nie zmniejszyłoby to eksportu, ani nie spowodowało wzrostu cen. Ograniczenie eksportu produktów rafinowanych również nie powinno spowodować wzrostu cen, ponieważ w takiej sytuacji na rynek weszliby inni producenci" - skonstatował analityk, dodając, że w przypadku, gdyby Rosja zdecydowała się eksportować ropę, której nie może przetwarzać w kraju, to na rynku światowym pojawiłoby się więcej surowca i - co za tym idzie - ceny by spadły.

Jak podkreślił O'Donnell, są to kwestie, które dla USA - największego światowego producenta ropy - są oczywiste.

"O co więc tak naprawdę martwi się Waszyngton? Otóż, ostatnie ataki pokazały, że Ukraina ma zdolności, by uderzyć również w porty, przez które idzie eksport rosyjskiej ropy i zakłócić być może połowę całego rosyjskiego eksportu tego surowca. To byłby zwrot, który naprawdę niepokoi Waszyngton" - zauważył.

"Mówiąc konkretnie, istnieją dwa kluczowe porty eksportu ropy naftowej z zachodniej Rosji: Primorsk, na północ od Petersburga, na końcu rurociągu bałtyckiego, oraz Noworosyjsk, na brzegu Morza Czarnego. Ukraina udowodniła, że oba te porty znajdują się w zasięgu jej dronów powietrznych. Należy również zauważyć, że ukraińskie drony morskie niedawno zatopiły rosyjski okręt desantowy po wschodniej stronie Półwyspu Krymskiego, co oznacza, że mogą również być w stanie uderzyć w Noworosyjsk z morza. Gdyby np. jutro Kijów zdecydował się uderzyć w te porty naftowe, spowodowałoby to zarówno zmniejszenie rosyjskich dochodów z ropy naftowej w celu finansowania wojny, jak również wzrost światowych cen na dłuższy okres, być może tak jak w latach 2003-2008. A to miałoby już poważne konsekwencje" - tłumaczył analityk.

Zwrócił jednak uwagę, że kryzys można złagodzić lub mu zapobiec, jeśli Ukraina da USA, Wielkiej Brytanii i UE czas na przygotowanie się.

"Prawdziwym powodem niepokoju USA jest fakt, że Ukraina może rozpocząć te działania, zanim kraje produkujące ropę naftową i międzynarodowe korporacje naftowe zdążą zrozumieć, co nadchodzi i zwiększyć produkcję, aby przejąć utracony przez Rosję udział w rynku. Zniszczenie przez Ukrainę rosyjskich portów naftowych może być czynnikiem zwiększającym siłę dotychczasowej, często nieskutecznej i zbyt złożonej strategii ograniczania cen ropy naftowej (pricecap), która miała na celu zmniejszenie rosyjskich dochodów bez ryzyka zmniejszenia eksportu. Wiemy jednak, że istnieje wiele niezagospodarowanych rezerw ropy naftowej poza Rosją, które mogą całkowicie zastąpić rosyjski eksport. Waszyngton, Londyn, Warszawa i inne stolice UE powinny zatem działać szybko, by to osiągnąć. Kijowa nie stać na cierpliwość" - podsumował O'Donnell.

Jest on amerykańskim ekspertem ds. energetyki i geopolityki z waszyngtońskiego think tanku Wilson Center. Mieszka w stolicy Niemiec, wykłada na Wolnym Uniwersytecie Berlińskim.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

asc/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (31)

dodaj komentarz
Raffmo
chyba u ciebie na głubince
newcommer
Politycy powinni być wieszani na Okęciu zaraz koło fortepianu. Tego zabrako w 1939r
trpaslik
Po wejściu przez Rosjan na przedostatni szczebel "drabiny eskalacji", zakładając że celem będzie Obwód Lwowski - żeby dać do myślenia NATO i nie niszczyć terenów w przyszłości włączonych do Rosji, problem będą miały województwa lubelskie i podkarpackie. Niewielu będzie chciało tam mieszkać i prowadzić Po wejściu przez Rosjan na przedostatni szczebel "drabiny eskalacji", zakładając że celem będzie Obwód Lwowski - żeby dać do myślenia NATO i nie niszczyć terenów w przyszłości włączonych do Rosji, problem będą miały województwa lubelskie i podkarpackie. Niewielu będzie chciało tam mieszkać i prowadzić działalność.
trpaslik
To taka "drabina eskalacji", o której wspominał nasz Radzio. Na górze są dwa szczebelki. Jeżeli Ukraińcy sprowokują mocno, to Rosjanie wejdą na przedostatni. Wtedy wszyscy będą wiedzieli że pozostał ostatni, ale nikt nie zechce powiedzieć sprawdzam, pozostaną same "pasy".
trpaslik
Jankesi boją się tego, że któraś z rakiet hipersonicznych skierowanych w stronę Obwodu Lwowskiego będzie wyposażona w inny niż konwencjonalny ładunek. Wiedzą, że wtedy będą mogli tylko wykrzykiwać, ale nic nie zrobią, podobnie jak zachodnie mocarstwa jądrowe. A wtedy o zachowaniu wiarygodności będzie można zapomnieć.
Raffmo
równać i orać roSS.ję ten bandycki kraj. Skoro oni niszczą infrastrukturę Ukrainy to Ukraina ma wszelkie prawo niszczyć roSS.yjską.
zoomek
Typowe żydowskie judzenie.
Skutek?
Śmierć gojów obu stron na U-P-Adlinie.
sterl
Jak nie z USA to części z USA...

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki