Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow ostrzegł w środę, że bezpośrednia pomoc wojskowa Stanów Zjednoczonych dla Izraela może "radykalnie zdestabilizować sytuację na Bliskim Wschodzie" - podała agencja Interfax, którą cytuje Reuters.


Riabkow ostrzegł USA zarówno przed udzielaniem bezpośredniej pomocy militarnej Izraelowi, jak i przed rozważaniem takiej decyzji. Wiceszef MSZ dodał zarazem, że władze Rosją są w kontakcie z władzami Izraela oraz Iranu.
W osobnym komunikacie szef służby wywiadu zagranicznego Rosji Siergiej Naryszkin stwierdził, że relacje irańsko-izraelskie są w krytycznym stanie.
W poniedziałek amerykańskie media podały, powołując się na źródła w Białym Domu, że prezydent USA Donald Trump poważnie rozważa włączenie Stanów Zjednoczonych do ataków na irańskie obiekty jądrowe, przede wszystkim podziemne zakłady Fordo. Od 13 czerwca Izrael atakuje irańską infrastrukturę nuklearną i wojskową. Według izraelskich władz to działanie uprzedzające, które ma zapobiec wyprodukowaniu przez Teheran broni jądrowej. W odpowiedzi Iran ostrzelał rakietami i dronami izraelskie miasta.
Rosyjskie władze potępiły atak Izraela jako "niesprowokowany i nielegalny". Rosja w styczniu podpisała z Iranem umowę o partnerstwie strategicznym, która przewiduje między innymi, że oba kraje będą konsultować swoje stanowiska i współpracować w reagowaniu na zagrożenia dla bezpieczeństwa któregokolwiek z nich - zarówno o charakterze militarnym, jak i innego rodzaju. Porozumienie nie zawiera klauzuli o wzajemnej obronie. Po rozpoczęciu izraelskich ataków na Iran, Rosja kilka razy oferowała mediację w tym konflikcie. (PAP)

piu/ ap/






























































