Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha oświadczył we wtorek, że Rosja przedstawiła "stare ultimatum" podczas drugiej rundy rozmów na temat rozwiązania konfliktu na Ukrainie i nie odpowiedziała na propozycje przedstawione przez negocjatorów z Kijowa. Rosja robi wszystko, by nie dopuścić do zawieszenia broni - zaalarmował we wtorek Andrij Jermak, szef biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.


"Rosja nie odpowiedziała na nasz dokument, który przedstawiał wizję Ukrainy dotyczącą zakończenia wojny. Wysłaliśmy go w przededniu spotkania. Podczas rozmów nasza delegacja zapytała Rosjan, jakie są ich przemyślenia. Nie udzielili żadnej odpowiedzi. Ani podczas spotkania, ani po nim" - napisał Sybiha na platformie X.
"Domagamy się odpowiedzi Rosji. Każdy dzień milczenia z ich strony dowodzi, że chcą kontynuowania wojny. Zamiast odpowiedzieć na nasze konstruktywne propozycje w Stambule, strona rosyjska przedstawiła zestaw starych warunków, które nie przybliżają nikogo do prawdziwego pokoju" - podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji.
Ukraine’s official conclusions following the second meeting in Istanbul.
— Andrii Sybiha 🇺🇦 (@andrii_sybiha) June 3, 2025
Russia has not responded to our document outlining Ukraine's vision for ending the war. We sent it ahead of the meeting. During the meeting, our delegation asked the Russians what were their considerations.…
Sybiha zaznaczył, że postawa Rosji jest sprzeczna z wcześniejszymi obietnicami Moskwy, w tym z obietnicami złożonymi Stanom Zjednoczonym, że w tym tygodniu w Stambule zaproponuje coś "realistycznego i wykonalnego".
"Do tej pory Rosja odrzuciła wszelkie znaczące formaty zawieszenia broni. To wystarczający powód, aby nasi partnerzy nałożyli teraz nowe sankcje na Rosję" - stwierdził ukraiński minister
Podkreślił, że "trzeba położyć kres zabójstwom". "A jeśli obecne spotkania nie przyniosą takiego rezultatu i nie przyczynią się do osiągnięcia pokoju, staje się coraz bardziej oczywiste, że konieczne jest spotkanie przywódców" - podsumował.

W poniedziałek w Stambule odbyła się druga runda negocjacji między Ukrainą i Rosją, w których pośredniczyła Turcja. Podczas rozmów uzgodniono wymianę wszystkich poważnie chorych jeńców wojennych i mających mniej niż 25 lat oraz wymianę ciał żołnierzy w formule 6000 na 6000.
Strony wymieniły się także memorandami dotyczącymi porozumienia pokojowego. Szef gabinetu prezydenta Ukrainy Andrij Jermak poinformował też, że strona ukraińska przekazała rosyjskiej listę z nazwiskami ukraińskich dzieci, które zostały uprowadzone do Rosji, a Kijów oczekuje ich powrotu do domu.
Rosja w swoim memorandum zawarła szereg żądań - to m.in. całkowite wycofanie sił ukraińskich z obwodów chersońskiego, donieckiego, ługańskiego i zaporoskiego w ciągu 30 dni od ogłoszenia rozejmu, neutralność Ukrainy, ograniczenie liczebności ukraińskiej armii oraz organizacja nowych wyborów parlamentarnych i prezydenckich na Ukrainie.
Szef biura Zełenskiego: Rosja robi wszystko przeciwko zawieszeniu broni
Rosja robi wszystko, by nie dopuścić do zawieszenia broni - zaalarmował we wtorek Andrij Jermak, szef biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Ukraińska delegacja spotkała się tego dnia w USA ze specjalnym przedstawicielem ds. Ukrainy gen. Keithem Kelloggiem.
Jermak przekazał w komunikatorze Telegram, że rozmowa z Kellogiem w Waszyngtonie dotyczyła sytuacji na froncie, poniedziałkowego spotkania przedstawicieli Ukrainy i Rosji w Stambule, wzmocnienia sankcji przeciwko Rosji i wsparcia obronnego dla Kijowa.
Rozmawiano też o ukraińskich dzieciach uprowadzonych przez Rosję. "Przekazaliśmy Rosji listy (uprowadzonych dzieci - PAP), czekamy na odpowiedź; ważne, by wróciły do domów. To ważna kwestia i cieszymy się, że USA są zaangażowane w ten proces" - napisał Jermak.
Dodał, że powiedział Kelloggowi, iż Rosja robi wszystko, aby nie dopuścić do zawieszenia broni. "I trzeba to zakończyć poprzez siłę, bo Ukraina zrobiła wszystko, by wojna się zakończyła. Ale kiedy Rosja nie wstrzymuje ognia dobrowolnie, jesteśmy zmuszeni do przeprowadzania operacji i niszczenia ich potencjału wojskowego" - podkreślił szef biura Zełenskiego.
Wyraził wdzięczność prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, amerykańskiemu narodowi i obu partiom za wsparcie jego kraju.
Później Jermak poinformował, że spotkał się także ze specjalnym przedstawicielem prezydenta USA Steve'em Witkoffem, którego zaprosił do złożenia wizyty na Ukrainie. Podkreślił, że Rosja gra na czas, manipuluje kwestią negocjacji, próbując uniknąć amerykańskich sankcji. Jednocześnie tylko sankcje mogą ją zmusić do tego, by poważnie podeszła do tematu rozmów pokojowych - wyraził przekonanie szef biura Zełenskiego.
Wcześniej Jermak powiadomił, że podczas wizyty towarzyszą mu wicepremier i minister gospodarki Julia Swyrydenko oraz przedstawiciele ministerstwa obrony Ukrainy. Zapowiedział też, że w Waszyngtonie omówiona zostanie podpisana wcześniej umowa o utworzeniu Inwestycyjnego Funduszu Odbudowy Ukrainy.
1 maja ministerstwo finansów USA poinformowało, że Stany Zjednoczone i Ukraina podpisały umowę o partnerstwie ekonomicznym i utworzeniu Funduszu. Szef resortu Scott Bessent mówił wówczas, że jest to sygnał dla Rosji, iż USA są zobowiązane do działań na rzecz pokoju opartego na wolności i suwerenności Ukrainy.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska
zm/































































