Notowania ropy naftowej marki Crude na nowojorskiej giełdzie Nymex zyskują drugi dzień w efekcie rynkowych nadzei na wypracowanie rozwiązania europejskiego kryzysu zadłużenia. Wiele nadziei w działania europejskich polityków pokładają Amerykanie, którzy na własnej skórze odczuwają pogorszenie nastrojów na rynku surowców przemysłowych.
Kontrakty terminowe na ropę Crude zyskiwały 2,9 proc. zmniejszając największy kwartalny spadek notowań od czasów kryzysu finansowego z 2008 roku. Amerykański sekretarz skarbu Timothy Geithner zdecydowanie zaapelował do polityków Euro Strefy, aby Ci przyspieszyli działania mające na celu wyprowadzenie Europy z kryzysu. Kryzysu, który swoje piętno odciska na wszystkich pozostałych rynkach na świecie.
Około godziny 11:20 na nowojorskiej giełdzie Nymex za jedną baryłkę ropy Crude płacono 82,64$, czyli o 3 proc. więcej niż wczoraj. Notowania ropy spadły o 13 proc. od końca czerwca, co oznacza największy kwartalny spadek od czasów grudnia 2008 roku. Kurs ropy spadł 7,1 proc. w tym miesiącu oraz 9,7 proc. w całym 2011 roku.
Niestety umocnienie amerykańskiej waluty powoduje, że spadku notowań na światych rynkach nie odczują np. przeciętni obywatele Polski. W połączeniu z bardzo osłabioną polska walutą można spodziewać się nawet wzrostu cen paliw na stacjach, gdyż wiele koncernów paliwowych uzupełniało swoje magazyny po znacznie wyższych cenach niż obecnie.
K.G.































































