Podczas wczorajszych notowań w Nowym Jorku cena ropy crude wzrosła o 4,6% do poziomu 38,74 dolarów za baryłkę. Kurs ropy Brent na zamknięciu wczorajszej sesji w Londynie wynosiła 36,02 dolarów za baryłkę rosnąc w ciągu dnia o 1,54 dolara.
Amerykański Departament Energii poinformował w środę, że poziom amerykańskich zapasów ropy zmniejszył się o 500 tys. baryłek. Informacja zaskoczyła analityków, którzy oczekiwali wzrostu poziomu zapasów o 1 mln baryłek.
Saudyjski minister do spraw ropy naftowej zasugerował, że OPEC może pozostawić kwoty wydobycia na niezmienionym poziomie. Minister Ali al-Naimi powiedział, że „obecna cena jest zadowalająca i nie ma powodów do redukcji czy zwiększania produkcji”.
OPEC na ostatnim posiedzeniu podjął decyzję o zwiększeniu poziomu wydobycia od 1 lipca, a także poinformował, że może zwiększyć produkcję od sierpnia o kolejne 500 tys. baryłek jeśli zajdzie taka potrzeba. Najwyraźniej jednak Arabia Saudyjska, która forsowała zwiększenie poziomu wydobycia uznała, że aktualny poziom cen jest satysfakcjonujący i zdaniem ekspertów OPEC nie będzie już zwiększał wydobycia ropy naftowej.
Oprac. MC
Na podst. BBC, Bloomberg.com





























































