Wczorajsza sesja nowojorskiej giełdy NYMEX przyniosła skok wyceny lipcowego kontraktu na dostawę baryłki ropy o 1,46 USD do 71,32 USD. Dziś rano w obrocie elektronicznym podrożał on o dalsze 11 centów do 71,43 USD.
Historyczny rekord zamknięcia na poziomie 75,17 USD padł w Nowym Jorku w piątek 21 kwietnia. Tego samego dnia padło też historyczne maksimum intraday - 75,35 USD.
Amerykańskie giełdy kończą dziś pracę wcześniej niż zwykle i nie działają w poniedziałek ze względu na święto narodowe - Memorial Day. Kończący maj długi weekend jest w USA uznawany za początek sezonu letniego, kiedy to tradycyjnie gwałtownie rośnie zapotrzebowanie na paliwa.
Początek lata oznacza też nadejście nowego sezonu huraganów na Atlantyku. Rok temu ataki żywiołów Katrina i Rita zdewastowały infrastrukturę koncernów paliwowych w Zatoce Meksykańskiej i wywindowały ceny paliw do historycznych maksimów.
Według meteorologów tegoroczny sezon powinien być mniej aktywny niż w rekordowym roku 2005, ciągle jednak dość ostry by przerazić rynki, które obserwują wciąż niedokończoną odbudowę infrastruktury w Zatoce Meksykańskiej.
BaP
































































