REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czekoladowy kryzys na horyzoncie? Znany producent zwalnia pracowników

2026-04-24 10:00
publikacja
2026-04-24 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ritter Sport, producent znanej kwadratowej czekolady, zapowiada pierwsze w historii firmy zwolnienia, podaje Portal Spożywczy. Firma po raz pierwszy od 110 lat decyduje się na redukcję zatrudnienia, która spowodowana jest rosnącymi kosztami surowców i słabszym popytem. Jednocześnie rynek kakao pozostaje niestabilny, a producenci słodyczy w Europie i USA nadal odczuwają skutki wcześniejszych rekordów cenowych.

Czekoladowy kryzys na horyzoncie? Znany producent zwalnia pracowników
Czekoladowy kryzys na horyzoncie? Znany producent zwalnia pracowników
fot. Markus Mainka / / Shutterstock

Ritter Sport redukuje zatrudnienie po słabszym roku

Niemiecki producent czekolad Ritter Sport ogłosił plany redukcji etatów w centrali w Waldenbuch. Jak przekazał rzecznik firmy cytowany przez agencję prasową dpa, zlikwidowane ma zostać około 10 proc. stanowisk, co oznacza zauważalne cięcia w strukturze liczącej ok. 1000 pracowników. To pierwsza taka decyzja w ponad 110-letniej historii spółki.

Firma wskazuje, że na jej wyniki negatywnie wpłynęły rosnące koszty surowców, zwłaszcza kakao, a także energii i opakowań. W ubiegłym roku Ritter Sport odnotował stratę, a zysk operacyjny okazał się niższy od oczekiwań, dodatkowo spółka zmagała się ze spadkiem popytu, co pogłębiło presję na wyniki sprzedaży. Ritter Sport zatrudnia globalnie około 2 tys. osób i już wcześniej zapowiadał działania optymalizacyjne, a obecne cięcia mają być elementem szerszego planu dostosowania działalności do trudnych warunków rynkowych.

Czekolada w sklepach wciąż droga

Ostatnie lata przyniosły bezprecedensowe wzrosty cen kakao. W 2024 r. surowiec osiągał historyczne rekordy – na giełdzie w Londynie ceny kontraktów terminowych wzrosły niemal czterokrotnie w ciągu dwóch lat, sięgając blisko 7000 GBP za tonę. W Nowym Jorku notowania zbliżały się do 8500 USD za tonę. Główną przyczyną były fatalne zbiory w Afryce Zachodniej, dotkniętej suszą i skutkami zjawiska El Niño.

Choć w 2026 r. kakao potaniało o ponad 70 proc. względem szczytów z 2024 r., producenci słodyczy nie spieszą się z obniżkami cen detalicznych. Jak wskazują analitycy, firmy próbują odbudować marże nadwyrężone wcześniejszymi kosztami, a dodatkowo producenci kupują surowiec z wyprzedzeniem, więc obecne ceny w sklepach odzwierciedlają kontrakty zawierane wiele miesięcy wcześniej.

Wakacje na giełdzie

W Polsce czekolada wciąż jest droższa niż rok wcześniej – według danych Banku Pekao o około 19 proc. - ale jednocześnie hurtowe ceny kakao spadły w ciągu roku o ponad 60 proc. Producenci stosują strategie ograniczania kosztów, takie jak zmniejszanie gramatury (tzw. shrinkflacja) czy modyfikacja receptur, w których część kakao zastępuje się tańszymi składnikami. Eksperci podkreślają, że rynek kakao pozostaje rozchwiany, a zmienne prognozy zbiorów utrudniają stabilizację cen.

Oprac. AD

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Najcenniejszy koncern farmaceutyczny świata w Polsce testuje leki. „Od onkologii po otyłość”
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
nierzad
zabraklo mielonych karaluchow i unijne przepisy sa niespelnione
znawcatematu
Kakao tanie, cukier tanie. Milka 20 zł. Niech giną. Kiedyś kupowałem po 2 teraz nie biorę ani jednej.
januszbizensu
Planeta se odpocznie teraz, jak było taniej to brałem po dwie teraz nie biorę ani jednej :)
zzibi2
cukier na minimach, kakao mega spadło..
wizytator
Generalnie 90% czekolad to sam cukier i chemia. Jedynie te gorzkie i to najlepiej 70%+ nadają się do zjedzenia. Reszta to trucizna dla ogranizmu.
trpaslik
Deindustrializacja Europy, droga energia, regulowanie regulacji do kwadratu i transfer technologii zrobiły swoje. Teraz jeszcze dojdzie Kevin Warsh jako szef Fed. To osłabi dolara a wzmocni Euro i będziemy mieli na dodatek problemy z eksportem - wysoka, jeszcze bardziej niekonkurencyjna cena produktów Deindustrializacja Europy, droga energia, regulowanie regulacji do kwadratu i transfer technologii zrobiły swoje. Teraz jeszcze dojdzie Kevin Warsh jako szef Fed. To osłabi dolara a wzmocni Euro i będziemy mieli na dodatek problemy z eksportem - wysoka, jeszcze bardziej niekonkurencyjna cena produktów europejskich.
jan-kowalski
Ritter nie zmienia wagi tabliczki, nadal ma 100g, dlatego musi ciąć etaty - albo albo. Tertium non datur, jak mawiali Rzymianie (ci starożytni). Prawa ekonomii (realnej, a nie tej uprawianej na zlewaczałych uniwersytetach) są w sumie dość proste, ale też nieubłagane. I jakoś ta rzekomo tania (i coraz tańsza jakoby) energia z OZE,Ritter nie zmienia wagi tabliczki, nadal ma 100g, dlatego musi ciąć etaty - albo albo. Tertium non datur, jak mawiali Rzymianie (ci starożytni). Prawa ekonomii (realnej, a nie tej uprawianej na zlewaczałych uniwersytetach) są w sumie dość proste, ale też nieubłagane. I jakoś ta rzekomo tania (i coraz tańsza jakoby) energia z OZE, której w Niemczech jest już tak dużo, im też nie pomogła (tak jak największemu w DE producentowi płytek ceramicznych, o którego upadłości było z kolei wczoraj na Bankierze).

Na dłuższą metę nie da się dużo płacić pracownikom (i jeszcze więcej zarabiać, mieć zysku), a jednocześnie wszystko czy większość rzeczy i usług kupować tanio. Przez jakiś czas, jak ma się zapasy odłożone czy to z czasów prosperity (jak RFN po okresie ca. 1955-1980 i po części też Francja oraz Włochy) czy czasów kolonialnych (jak Francja, GB, Holandia), oraz zaawansowane i wysokomarżowe produkty (jak samoloty, samochody, maszyny budowlane i specjalistyczne, roboty przemysłowe, elektronikę, duże AGD itd.), to można tak pociągnąć. Ale zapasy się skończą, konkurencja (z innych państw, jak Japonia, potem Korea Płd. czy teraz zwłaszcza Chiny) zniweluje te przewagi (przejmie ww. produkcję, najpierw tą nisko-, potem średnio-, a na koniec wysokomarżową) i jest po imprezie.

A jak jeszcze do tego dochodzą zielone fanaberie, skutkujące najdroższą energią na świecie (w dodatku niepewną, jeżeli chodzi o stały dopływ), padaka w demografii i rozdęty do potęgi socjal, którego głównymi beneficjentami w coraz większym stopniu są przybysze (z obcych kręgów kulturowych, w których pojęcia takie jak etos pracy czy odpowiedzialność społeczna nie występują), to jeszcze chwila (kilka kolejnych, podobnych lat) i nie będzie nawet czego ratować w UE.
men24a
Cena kakao spadła ze szczytów o ok 70% no ale w czekoladach już nie ma kakaa to i firma upadła. Największy koszt to 5000 euro płacy pracownika, będziemy jeść indyjskie czekolady
sterl
A co z robotami? nie potrafią wyprodukować czekolady ?
men24a odpowiada sterl
Masz w Niemczech 1000 osób zatrudniała czemu nie robotów ? Łatwo się mówi ciężko zrealizować. Pewnie co się dało zautomatyzować to zautomatyzowano ale robót do klienta nie pojedzie czy ciężarówki nie poprowadzi. W biurze też raczej mu ciężko się odnaleźć

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki