Nie ma prognoz, by wystąpiły przerwy w dostawach prądu czy ograniczenie dostaw ze względu na niski stan Wisły - poinformował w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. W niedzielę IMGW podał, że na stacji Warszawa-Bulwary na Wiśle zanotowano alarmująco niski stan wody - 103 cm.


- Nie prognozujemy żadnych przerw, nie prognozujemy ograniczenia dostaw, nie prognozujemy włączania tak zwanych stopni zasilenia, które w praktyce doprowadziłyby do takich ograniczeń - zadeklarował w radiowej „Jedynce” minister Motyka, pytany czy grożą nam przerwy w dostawach prądu ze względu na niski stan Wisły.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że w niedzielę na stacji Warszawa-Bulwary na Wiśle zanotowano alarmująco niski stan wody - 103 cm. Na terenie całego kraju notowany jest zły stan hydrologiczny - od niedzieli występuje 78 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną. Dotyczą one m.in. środkowego odcinka Wisły na Mazowszu.
- W Polsce z tą trudną sytuacją bardzo dobrze radzą sobie energetycy. W innych państwach Europy - musi radzić sobie cała gospodarka, muszą radzić sobie także przedsiębiorcy, muszą radzić sobie przedstawiciele administracji. To pokazuje, że nasz system jest zdywersyfikowany, ale też dobrze zarządzany. Tych ryzyk, które są obiektywne, wynikające czy to z fizyki, czy z czynników środowiskowych, nie bagatelizujemy, ale nimi zarządzamy - mówił szef resortu energii.
Długotrwały niedobór opadów oraz ekstremalne upały, które od tygodni utrzymują się w Europie, spowodowały spadek poziomu wody Dunaju do historycznie niskich wartości w niektórych rejonach tej rzeki. Z tego samego powodu zakłócona została produkcja energii elektrycznej na Węgrzech, w Rumunii, w Bułgarii i w Serbii.
Niski stan wody występuje też m.in. w Renie. Federalne Stowarzyszenie Żeglugi Śródlądowej poinformowało w poniedziałek, że w bieżącym tygodniu może dojść do całkowitego wstrzymania ruchu towarowego na jednym z kluczowych odcinków tej rzeki, w okolicy miasta Kaub.

Zgodnie z danymi IMGW, w sobotę na 30 stacjach hydrologicznych w Polsce stany wód były poniżej minimum okresowego, a na ponad 450 stacjach przepływ wody znajdował się poniżej wartości średniego niskiego przepływu (SNQ).
Susza hydrologiczna to okres, w którym dochodzi do obniżenia zasilania wód powierzchniowych i podziemnych. Objawia się niskimi wielkościami przepływu w rzekach oraz obniżeniem zwierciadła wody w jeziorach.
Ostrzeżenia hydrologiczne przed suszą wydawane są w związku z utrzymującymi się niskimi przepływami wody, określanymi na podstawie wartości wieloletnich, których występowanie jest prognozowane również w kolejnych dniach. Ich przyczyną są długotrwały deficyt opadów oraz wysokie temperatury powodujące zwiększone parowanie. (PAP)
mbl/ mick/






























































