To bezprecedensowa operacja w historii polskiej prokuratury. Krakowski oddział CBA oraz Prokuratura Regionalna zabezpieczyły majątek o wartości blisko 70 mln zł należący do ośmiu byłych członków władz spółki Ruch S.A. Śledczy badają sprawę gigantycznych nadużyć, przez które legenda polskiego kolportażu prasy miała stracić aż 428 mln zł - ujawnia "Gazeta Wyborcza".


„Większego zabezpieczenia nie było”
Skala działań podjętych przez krakowskich śledczych zaskoczyła nawet doświadczonych prokuratorów. Gdy agenci CBA wkroczyli jednocześnie do kilkunastu domów, mieszkań oraz prestiżowych kancelarii adwokackich w Warszawie i Poznaniu. Celem było nie tylko zatrzymanie podejrzanych, ale przede wszystkim uniemożliwienie im ukrycia zgromadzonych majątków.
- O ile mi wiadomo, większego zabezpieczenia na poczet przyszłych kar w prokuraturze dotąd nie było - przyznaje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" krakowski śledczy, specjalizujący się w przestępczości gospodarczej. - Zazwyczaj takie zajęcia opiewają na kilkaset tysięcy złotych. Tutaj mówimy o kwotach liczonych w dziesiątkach milionów - dodaje.
Pod młotek 55 nieruchomości i luksusowe zegarki
Operacja „zajmowania majątku” była precyzyjnie zaplanowana. Bilans działań jest imponujący:
- hipoteki przymusowe. Prokuratura „weszła” na księgi wieczyste 55 działek i lokali położonych w trzech województwach;
- zablokowano prawo własności do kluczowych aktywów biznesowych (a dokładniej udziałów w spółkach) podejrzanych.
- zabezpieczono kolekcjonerskie zegarki oraz gotówkę o łącznej wartości miliona złotych.
Samo poręczenie majątkowe, które ośmiu podejrzanych musiało wpłacić, by pozostać na wolności i uniknąć aresztu, wyniosło blisko 6 mln zł. Jak zaznacza prokurator Janusz Kowalski, zastępca prokuratora regionalnego w Krakowie dla "GW", tak drastyczne środki są adekwatne do skali wyrządzonej szkody.

Jak upadał Ruch?
Śledztwo dotyczy lat 2011–2014, kiedy to Ruch S.A. przechodził burzliwe zmiany właścicielskie i strukturalne. Niegdyś niekwestionowany lider dystrybucji prasy z siecią tysięcy kultowych kiosków, zaczął systematycznie tracić rynek na rzecz prywatnej konkurencji.
Prokuratura bada mechanizm, który doprowadził spółkę na skraj przepaści. Głównym wątkiem jest kontrowersyjny zakup obligacji, który zdaniem śledczych był działaniem na szkodę firmy i doprowadził do wyprowadzenia setek milionów złotych. Z wyliczeń wynika, że wskutek decyzji ówczesnego zarządu i rady nadzorczej, Ruch stracił astronomiczną kwotę 428 mln zł.
Co dalej?
Zabezpieczenie majątku na kwotę 70 mln zł ma zagwarantować, że jeśli zapadną wyroki skazujące, Skarb Państwa i wierzyciele będą mieli z czego ściągać zasądzone kary i odszkodowania. Sprawa jest rozwojowa, a analiza dokumentów przejętych w kancelariach adwokackich może doprowadzić do kolejnych zatrzymań.
opr. red.





























































