Średnie dzienne obroty na GPW w lipcu zdołały się utrzymać powyżej 1 mld zł, choć był to najgorszy pod tym względem "koronawirusowy" miesiąc. Inaczej wyglądała sytuacja na NewConnect, gdzie ustanowiono bezapelacyjny rekord.


W lipcu 2020 r. łączna wartość obrotu akcjami na Głównym Rynku GPW w ramach arkusza zleceń wzrosła o 40,6 proc. rok do roku do poziomu 23,4 mld zł. Średnia dzienna wartość obrotu wyniosła 1,017 mld zł, co jest dla GPW piątym z rzędu wynikiem powyżej 1 mld zł. Tak długiej serii nie było nawet w 2017 roku, gdy GPW ustanawiała ostatnie rekordy w statystyce obrotów.
Tegoroczny wzrost obrotów na GPW miał oczywiście związek z koronawirusem. Z jednej strony wiele osób zostało zamkniętych w domach, gwałtownie skoczyła także zmienność generując okazje inwestycyjne, a na rynku wyrosła grupa spółek "koronawirusowych", których akcje zaczęły drożeć po kilkaset, czy nawet kilka tysięcy procent (nierzadko w oderwaniu od fundamentów). Giełda zyskała także na popularności dzięki uderzającej w oszczędzających polityce Rady Polityki Pieniężnej, która obniżyła stopy procentowe niemal do zera.
W efekcie od marca GPW notuje zwiększone zainteresowanie objawiające się zarówno wyższymi od średniej obrotami, ale także i rosnącą liczbą rachunków maklerskich. Sam lipiec z omawianego okresu pięciu miesięcy był jednak pod względem obrotów najsłabszy. Na wyniku zaważył słaby początek miesiąca, gdy w pierwszych dniach lipca na GPW można było poczuć wakacyjny klimat i rynek kręcił się na "przedpandemicznych" standardach. W drugiej połowie miesiąca inwestorzy jednak wrócili do aktywniejszego handlu.

Największym beneficjentem ostatniego ożywienia jest jednak nie tyle główny rynek GPW, co tzw. mała giełda, czyli NewConnect. Wielka hossa wywindowała tamtejszy NCIndex o 160 proc. powyżej poziomów z początku roku. Sesje taka jak z zeszłego czwartku przypominają jednak jak kruche bywają wzrosty. Więcej o psychologii wzrostów i spadków na małej giełdzie napisałem w artykule "Wielka hossa z drugim rozdaniem", który pojawił się we wtorkowym "Pulsie Biznesu".
Dzięki hossie i koronawirusowemu zamieszaniu NewConnect zdecydowanie zyskał jednak na popularności. Wartość obrotów akcjami w lipcu wzrosła tam o 2,5 tys. proc. rdr i wyniosła 2,3 mld zł. Wrażenie robi nie tylko skala wzrostu, ale i sam wynik. Może na tle GPW wygląda skromnie, ale warto sobie uświadomić, że do tej pory rekordowy dla NewConnect był rok 2011. Obroty przez całe 12 miesięcy wyniosły wtedy 1,9 mld zł. Teraz w samym lipcu wynik okazał się wyższy.
Dodatkowo lipiec 2020 wyraźnie odbiega od wcześniejszych miesięcy z "koronahossy". Choć na NewConnect gwałtowny przyrost obrotów mamy w zasadzie od początku roku, a szczytem osiągnięć w tej kwestii był kwiecień, gdy obroty po raz pierwszy w historii przekroczyły 1 mld zł (wyniosły 1,09 mld zł), to nawet wówczas statystyka ta blado prezentowała się na tle lipca. "Stary" rekord został pobity przeszło dwukrotnie.
Adam Torchała




























































