Kinowe bloki reklamowe biją kolejne rekordy długości, mimo że irytują większość widzów. Prawnicy i urzędy problem widzą, ale nie wiedzą, jak go rozwiązać. Niektórzy jednak sądzą, że bloki reklamowe tak naprawdę leżą w interesie widzów.

Image licensed by Ingram Image
Ciężko dziwić się właścicielom multipleksów, że wykorzystują swój potencjał reklamowy - stanowią potężny środek przekazu. Problem w tym, że zdaniem wielu widzów sieci kinowe przesadzają z długością emitowanych bloków. Zwykle trwają 20-30 minut, ale zdarzają się nawet 40-minutowe. Jeśli film trwa niecałe półtorej godziny, to łatwo obliczyć, że ponad jedną czwartą czasu spędzonego na fotelu kinowym poświęcamy na oglądanie reklam. Irytacja niektórych widzów mówi sama za siebie. Co więcej, według prawników brak dostatecznej informacji o bloku reklamowym powoduje, że jesteśmy wprowadzani w błąd, a to już narusza nasze interesy.
Bezradne urzędy
Problem stał się na tyle poważny, że zainteresowała się nim Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Zastrzeżenia są nie tylko do czasu trwania reklam , ale również zwiastunów emitowanych w bloku reklamowym. Te nie zawsze są odpowiednie do wieku widzów - dzieci zabierane przez rodziców na filmy animowane są narażone na przykład na widok fragmentów filmów sensacyjnych, pełnych przemocy i brutalności.
Urzędnicy, po analizie sytuacji, musieli bezradnie rozłożyć ręce - nie obowiązują żadne przepisy, które pozwalałyby KRRiT na kontrolę reklam nadawanych w kinach tak, jak to robi w przypadku stacji telewizyjnych i radiowych. W przypadku kin (inaczej niż telewizji i radia) nie ma praktycznie żadnych aktów prawnych regulujących zasady nadawania reklam. Ten fakt potwierdzają kancelarie prawne: - Obowiązujące przepisy prawne nie regulują kwestii czasu trwania reklam w kinach, wyświetlanie filmów w kinach nie podlega bowiem pod ustawę o radiofonii i telewizji - mówi Wiktor Rainka, prawnik w zespole prawa własności intelektualnej w kancelarii Wierzbowski Eversheds.

![]() | » Korzystam z kablówki, czy muszę płacić abonament RTV? |
Cała sprawa zbyt długich reklam jest zatem kontrowersyjna. Jednak jak dotychczas, pomimo protestów widzów, ciężko mówić o złamaniu obowiązującego prawa. - Można rozważać czy zbyt długie bloki reklamowe przed seansem (nawet do 45 minut) nie wprowadzają konsumenta w błąd. Kwestia jest jednak dyskusyjna, zwłaszcza w przypadku, gdy kino nie ukrywa, że przed filmem wyświetlane będą reklamy lub posiada stosowny zapis w regulaminie - komentuje Rainka.
Czy na pewno reklamy są złe?
Sieci multipleksów twierdzą, że próbują ograniczać czas nadawania reklam, na przykład Multikino do 20 minut. Część widzów ma obojętny stosunek do reklam, a niektórzy traktują je jako kanał informacyjny. - Nie lubię zbyt długich reklam, ale trailery filmów są jak najbardziej w porządku, dobrze wiedzieć, jakie inne filmy będą niedługo w kinie - mówi Marta, studentka z Wrocławia. Jednak reklamy zapowiedzi kinowych to nie to samo, co szereg reklam komercyjnych, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni przy oglądaniu telewizji, a które coraz częściej goszczą na ekranach kin.
![]() | » Nie wpuściłem kontrolera opłacania abonamentu RTV, co teraz? |
Chcemy Zachodu? W kinach już go mamy
Wielu z nas zapewne najbardziej boli to, że jeśli płacimy 20 zł za bilet do kina, oczekujemy rozrywki niezmąconej przekazami reklamowymi. Ale czy na pewno tego właśnie chcemy? Współczesny multipleks to miejsce nasycone komercją jak żadne inne. Reklamy w kinie znajdziemy praktycznie wszędzie - począwszy od tych przed seansem, aż po plakaty wiszące w toaletach. Tam udajemy się już po seansie, bo przecież w trakcie filmu zjedliśmy wielkie pudełko popcornu i popiliśmy gazowanym napojem. A film, na którym poszliśmy, prawdopodobnie był produkcji amerykańskiej. Dla przykładu, aktualnie w multipleksach średnio 2 na 3 filmy są anglojęzyczne. Co więcej, u naszych zachodnich sąsiadów bloki reklamowe w kinach są jeszcze dłuższe, a w USA niektóre z multipleksów przerywają film po to, żeby pokazać kolejne spoty.
Ceny biletów do kin we Wrocławiu
| Kina we Wrocławiu | Helios | Multikino | Cinema City | Kino Nowe Horyzonty | Dolnośląskie Centrum Filmowe |
| Ceny biletów normalnych (w zł) na film 2D* | 23 zł (24 zł) | 23 zł | 21 zł (24 zł) | 17 zł (20 zł) | 16 zł (18 zł) |
| Ceny biletów normalnych (w zł) na film 3D* | 25 zł (27 zł) | 25 zł (27 zł) | 25 zł (27 zł) | 20 zł (24 zł) | 21 zł (23 zł) |
* nie uwzględniono promocji, w nawiasie podano ceny w weekendy
źródło: opracowanie własne na podstawie cenników wybranych kin
Kino jest rozrywką masową, a dzisiejszej popkulturze reklamy towarzyszą nieodłącznie. Dla osób, które nie akceptują całej tej otoczki, istnieją kina studyjne - w tych repertuar jest zupełnie inny, ceny biletów niższe, a reklam przed seansem brak.
Marcin Lekki
Bankier.pl
m.lekki@bankier.pl

































































