REKLAMA

Regulacje receptą na nierówności wobec kobiet na rynku pracy

2023-10-15 09:30
publikacja
2023-10-15 09:30

Badania noblistki prof. Claudii Goldin dowodzą, że regulacje i inwestycje w infrastrukturę społeczną mogą zwiększać rolę kobiet na rynku pracy - podkreśliła w rozmowie z PAP prof. SGH Elżbieta Mączyńska.

Prof. Claudia Goldin (fot. REBA SALDANHA /  Reuters / Forum)

W poniedziałek komitet noblowski Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk ogłosił, że prof. Claudia Goldin z Uniwersytetu Harvarda została laureatką Nagrody Nobla w dziedzinie nauk ekonomicznych za badania na temat sytuacji kobiet na rynku pracy. Jak wskazano w uzasadnieniu, Amerykanka jako pierwsza przedstawiła całościowy obraz dochodów kobiet i ich udział w rynku pracy na przestrzeni wieków.

Łączy historię i ekonomię

"Claudia Goldin łączy historię i ekonomię. Poprzez mrówcze, niemal detektywistyczne, obejmujące okres ok. 200 lat badania, dotyczące różnic w pozycji i zarobkach między kobietami i mężczyznami na rynku pracy (gender gap). Goldin zakwestionowała powszechnie akceptowalne poglądy i historyczne statystyki na ten temat. Wykazała, że były one znacząco uproszczone. Zakwestionowała tym samym konwencjonalną wiedzę na ten temat" - wyjaśniła prof. SGH Elżbieta Mączyńska, komentując przyznanie nagrodzenie Goldin.

Dodała, że przełomowe znaczenie miała książka Goldin z 1990 r. pt. "Understanding the Gender Gap: An Economic History of American Women" (Zrozumieć gender gap: Ekonomiczna historia amerykańskich kobiet). "W książce tej Goldin pisze, że przed pierwszą rewolucją przemysłową, którą zapoczątkował w XVIII wieku wynalazek maszyny parowej i czółenka tkackiego, co z kolei skutkowało przechodzeniem od cywilizacji rolnej do industrialnej i wprowadzaniem systemu fabrycznego, praca kobiet miała większe znaczenie, niż wynikałoby to z konwencjonalnych statystyk. Goldin dowiodła tego m.in. na podstawie analiz różnych źródeł historycznych, w tym ukazujących np. nierejestrowaną chałupniczą pracę kobiet, a także ich pracę w rolnictwie" - wyjaśniła profesor.

Mączyńska zwróciła uwagę, że laureatka Nagrody Nobla poprzez analizy historyczne obejmujące setki lat wykazała, że wykres ilustrujący przemiany roli kobiet na rynku pracy przyjmuje kształt przypominający literę "U". To zaś przeczy konwencjonalnej opinii, że udział kobiet w rynku pracy nieprzerwanie wzrastał w następstwie rozwoju i wzrostu gospodarczego. "Goldin szczegółowo zbadała wpływ tradycji i modelu funkcjonowania rodzin oraz małżeństwa na rolę kobiet na rynku pracy. Dowiodła m.in., że wraz z pierwszą rewolucją przemysłową udział kobiet, zwłaszcza zamężnych, na rynku pracy począwszy do przełomu XVIII i XIX wieku zmniejszał się (co ilustruje pierwsze ramię litery U), a następnie stabilizował się. Natomiast z początkiem XX w wzrastał w miarę rozwoju usług w gospodarce, co tworzyło zapotrzebowanie na pracę kobiet (drugie ramię litery U)" - tłumaczy przedstawicielka SGH.

Nagroda Nobla

Potencjał kwalifikacji i wykształcania kobiet jest marnotrawiony

Noblistka - jak dodała Mączyńska – wykazała też, jak duży wpływ na rynek pracy kobiet miały niektóre wynalazki. Dotyczy to zwłaszcza wynalazków ze sfery gospodarstwa domowego, jak np. wynalezienie pralki. Szczególnie zastanawiające i intrygujące - zdaniem polskiej ekonomistki - są przedstawiane przez noblistkę analizy dotyczące wpływu na zatrudnieniową sytuację kobiet wynalezienia pigułki antykoncepcyjnej. "Dzięki tego typu wynalazkom kobiety zyskiwały pole wyboru w kształtowaniu swojego rozwoju. Na to nakładały się zmiany instytucjonalne, w tym zmiany regulacji sprzyjające rozwojowi edukacji kobiet, zwiększeniu ich potencjału zawodowego oraz sprzyjające poprawie ich pozycji na rynku pracy" - wskazała Mączyńska.

Profesor zauważyła, że w prowadzonych przez Goldin badaniach i kolejnych publikacjach z uwzględnieniem m.in. wzorców pokoleniowych, tradycji, modeli funkcjonowania rodziny, małżeństwa, czy wychowywania dzieci, wynika że "wciąż uporczywie utrzymują się przejawy dyskryminacji kobiet pod względem warunków zatrudnienia, awansowania i wysokości płac". "Oznacza to, że potencjał kwalifikacji i wyksztalcenia kobiet jest marnotrawiony. To zaś negatywnie wpływa na efektywność makro- i mikroekonomiczną" - tłumaczy Mączyńska.

Nagroda Nobla

"Dzieje się tak m.in. dlatego, że sfera regulacyjna i sfera zarządzania to obszary zdominowane przez mężczyzn, co m.in. przejawia się w niskim udziale kobiet w zarządach, czy radach nadzorczych przedsiębiorstw i innych instytucji. W pewnym sensie ma to cechy syndromu błędnego koła" – dodała profesor.

Mączyńska pytana, jaki wpływ decyzja komitetu noblowskiego wpłynie na światowy rynek pracy, powiedziała, że prowadzone przez Goldin badania w przeważającej mierze wpisują się w domenę ekonomii opisowej (pokazującej jaka jest rzeczywistość), a w mniejszej mierze mają charakter badań z zakresu ekonomii normatywnej (ukierunkowanej na formułowanie zaleceń i rekomendacji dla polityki społeczno-gospodarczej).

"Z pewnością jednak wyniki prowadzonych przez Goldin badań, jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio wskazują kierunki niezbędnych zmian instytucjonalnych, przeciwdziałających płacowo-zatrudnieniowym nierównościom między kobietami i mężczyznami" - oceniła profesor Mączyńska.

Jak kształtować rozwiązania, aby wykorzystać wiedzę od Goldin

"Nobel dla Goldin na pewno ożywi dyskusje na ten temat. Jest to istotne tym bardziej, że nierówności między kobietami i mężczyznami na rynku pracy występują niemal we wszystkich, nawet wysoko rozwiniętych krajach, a w dodatku uporczywie się utrzymują. Tym samym, rozwiązania instytucjonalne, w tym regulacje prawne, powinny być tak kształtowane, żeby zachęcały kobiety do podejmowania pracy zawodowej oraz umożliwiały im pełne wykorzystywanie ich potencjału wykształcenia i kwalifikacji" - zauważyła profesor zwracając uwagę, iż istotne znaczenie mają m.in. inwestycje prorodzinne i działania zwiększające elastyczność form pracy.

Dotychczas jedynie dwie kobiety zostały laureatkami Nagrody Nobla z ekonomii. W 2009 roku uhonorowano Elinor Ostrom, a w 2019 roku Esther Duflo. Noblowskie laury mogą być przyznane w jednym roku równocześnie nie więcej niż trzem osobom. W takim przypadku nagroda podlega podziałowi między laureatami. Dotyczy to poprzedniczek Claudii Goldin. Goldin jest zatem pierwszą noblistką z ekonomii, która otrzymała pełną nagrodę.

Nagroda Nobla z ekonomii jest jedyną niewymienioną w testamencie Alfreda Nobla. Została ustanowiona w 1968 roku. Z tego powodu wyróżnienie z ekonomii formalnie nazywa się Nagrodą Banku Szwecji im. Alfreda Nobla.

W tym roku wartość nagrody wzrosła do najwyższego w historii poziomu 11 mln koron szwedzkich (ok. 4,41 mln zł).(PAP)

autorka: Ewa Wesołowska

ewes/ mick/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Komentarze (26)

dodaj komentarz
pozhoga
Jaka praca taka płaca...
tommyhilfiger
Regulacje? Jak się nazywa ustrój w którym każdy ma tyle samo? (przynajmniej z założenia)
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Co najbardziej dyskryminuje Kobiety?

Rzeczywistość.

(Alfred Nobel)
1a2b
najlepszą receptą na wyeliminowanie nierówności jest zrównanie wieku emerytalnego facetek i mężczyzn
okragly_stol
Każdemu według potrzeb
and00
"nierówności między kobietami i mężczyznami na rynku pracy występują niemal we wszystkich, nawet wysoko rozwiniętych krajach, a w dodatku uporczywie się utrzymują"
To może coś w tym jest?
mantykora
a co jeśli facet jest "wewnętrznie" kobietą? ile lat będzie pracował ON/ONA państwo lewacy?
inwestor.pl
Regulacje receptą na nierówności? Dzięki nierównościom świat idzie do przodu. Gdyby każdy zarabiał tyle samo to każdy pracowałby coraz to gorzej i po kilku latach wszyscy by umarli z głodu.
roza_von_tusk
Co za brednie kobiety z narodu który teraz bombarduje inne kobiety i dzieci.

Powiązane: Nagroda Nobla

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki