REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rabenda: Ceny węgla na składach spadły. Interwencja na rynku była skuteczna

2023-01-10 13:32, akt.2023-01-10 16:19
publikacja
2023-01-10 13:32
aktualizacja
2023-01-10 16:19
Dodaj Bankier.pl w Google

W ciągu kilku tygodni ceny węgla na prywatnych składach spadły z ponad 3,5 tys. zł za tonę do poziomu cen, po których węgiel oferują samorządy, czyli 2 tys. zł za tonę - poinformował we wtorek wiceminister aktywów Karol Rabenda. Interwencja rządu na rynku była skuteczna - dodał.

Rabenda: Ceny węgla na składach spadły. Interwencja na rynku była skuteczna
Rabenda: Ceny węgla na składach spadły. Interwencja na rynku była skuteczna
fot. Fotomag / / Gazeta Polska

Jak podkreślił wiceminister aktywów państwowych Karol Rabenda na wtorkowej konferencji prasowej, spółki Skarbu Państwa sprowadziły już 14 mln ton węgla, dzięki czemu zabezpieczono w to paliwo nie tylko gospodarstwa domowe, ale też energetykę i ciepłownictwo.

"To jest chyba rekordowa ilość, biorąc pod uwagę wydolność polskich portów. Zabezpieczyliśmy dzięki temu węgiel - nie tylko ten, o którym najwięcej się mówi, czyli węgiel dla gospodarstw domowych, ale w dużej części energetykę, ciepłownictwo, mniejsze przedsiębiorstwa (...) oraz np. instytucje publiczne, takie jak szkoły w mniejszych miejscowościach" - poinformował Rabenda.

Wiceminister dodał, że udało się zlikwidować "lukę węglową" istniejącą w Polsce od wielu lat i wypełnianą przez podmioty prywatne. Odwróciliśmy kierunki dostaw ze wschodu na inne - podkreślił Rabenda.

"W wyniku sankcji, ale i innych działań rządu i spółek Skarbu Państwa, w 100 proc. uniezależniliśmy Polskę od węgla rosyjskiego" - zaznaczył.

Wakacje na giełdzie

Rabenda poinformował również, że z krajowego wydobycia do gospodarstw domowych trafiło ponad 3 mln ton węgla.

"Jeśli chodzi o proces dostarczania węgla przy wsparciu samorządów, to w 2022 r. udostępniliśmy gminom około 1 mln ton węgla. Szacujemy, że (...) w tym sezonie, w którym jesteśmy do kwietnia zapotrzebowanie będzie podobne, będzie wynosiło około 1 mln ton" - stwierdził Rabenda, dodając, że "jesteśmy na to przygotowani, ponieważ ten węgiel, który do nas dotarł, jest dalej odsiewany i przygotowywany do użytku w gospodarstwach domowych. Mamy zaplanowane kolejne dostawy, jeśli będą takie potrzeby, (...) żeby ten węgiel z kierunków innych niż rosyjski docierał" - dodał.

Zwrócił uwagę, że jeszcze parę miesięcy temu ceny węgla na składach prywatnych wynosiły 3,5 tys. zł za tonę, a "czasami nawet sięgały 4 tys. zł za tonę".

"W ciągu kilku tygodni spadły do poziomu podobnego, jaki my oferujemy przez samorządy, czyli do poziomu 2 tys. zł. To pokazuje, że ta interwencja na rynku też przyniosła skutek. Skończyła się pewnego rodzaju spekulacja cenowa (...) wywołana zbyt małą podażą" - zaznaczył Rabenda.

Wiceminister aktywów państwowych podkreślił, że obecnie nie ma już większych problemów z logistyką dystrybucji węgla

"Otworzyliśmy szereg nowych punktów tak, żeby w tych miejscach, gdzie jest więcej zamówień, mógł być on z większą intensywnością odbierany. Otworzyliśmy nowe punkty w Białymstoku, w punktach KGHM na Dolnym Śląsku. Zwiększyliśmy moce w Bogdance w Lubelskim. Te punkty ciągle się powiększają i chcemy, żeby problemów logistycznych było jak najmniej" - powiedział Rabenda.

Przyznał, że rząd widzi inny problem.

"Zaczęliśmy już rejestrować takie wypadki, i to nie pojedyncze, gdzie węgiel już zaawizowany, umówiony na odbiór przez samorządy, po prostu nie jest odbierany. Wiemy, że był okres świąteczno-noworoczny i różne problemy organizacyjne występowały" - stwierdził Rabenda.

Powołując się na statystyki Polskiej Grupy Górniczej (PGG), wiceszef MAP wskazał, że PGG, która jest w stanie wydawać około 18 tys. ton węgla dziennie, "zanotowała w ostatnich 10 dniach mniejszą aktywność gmin co do samej awizacji, a z tych wolumenów, które były już umówione z punktami wydań, 20 tys. ton węgla zostało nieodebranych" - poinformował Rabenda.

Zaapelował też, aby gminy nie pomijały umówionych już terminów odbioru węgla lub uprzedzały, że nie odbiorą go w terminie, ponieważ wówczas inne gminy będą mogły odebrać opał.

ARP: w grudniu 2022 wyciszenie na międzynarodowym rynku węgla

Dominująca pod koniec grudnia ub. roku wyjątkowo ciepła aura, w połączeniu ze sporymi zapasami węgla w terminalach przeładunkowych i elektrowniach, wyciszyła międzynarodowy rynek tego surowca; obecnie wydaje się on nasycony - wynika z opracowania Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP).

Jak wskazano w opublikowanym we wtorek przez katowicki oddział ARP comiesięcznym podsumowaniu zagranicznych publikacji prasowych na temat światowego rynku węgla, koniec zeszłego roku uspokoił nastroje, panujące dotychczas na całym obszarze międzynarodowego rynku - wpłynęły na to: stopień jego nasycenia i pogoda.

"Dotychczasowe starania importerów, zarówno w obszarze Azji-Pacyfiku jak i Atlantyku, mające na celu zabezpieczenie ładunków w wyniku ograniczenia podaży wskutek trwającego konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, przyniosły oczekiwany rezultat, choć prawdopodobnie w perspektywie krótkoterminowej" - czytamy w opracowaniu.

Początek grudnia - wskazują eksperci - nie zapowiadał jeszcze tak spokojnego schyłku roku 2022 i sprzyjał zwiększonemu popytowi na energię z węgla, szczególnie w Europie. Niższe temperatury oraz słaba produkcja energii z wiatru w Niemczech, spowodowały, że tamtejsza produkcja energii z węgla była najwyższa w ostatnich dwóch latach.

Wzrost konsumpcji węgla w Niemczech na początku grudnia był częścią szerszego trendu dominującego wówczas w całej Europie, a wywołanego chłodniejszą pogodą. Wzrosła np. także produkcja energii z węgla we Francji, na początku miesiąca osiągając niemal maksymalne zdolności. Płynność europejskiego rynku węgla była jednak niewielka.

Analitycy oceniają, że - jak czytamy w opracowaniu ARP - "chwilowe uśpienie na ryku może stać się przysłowiową +ciszą przed burzą+, bowiem Chiny, które wskutek walki z przedłużającą się pandemią COVID-19 ograniczyły import i produkcję krajową, zwiększają działania, by uzupełnić braki na krajowym rynku i ponownie otworzyć się na import".

"Dotychczasowe ograniczenie ze strony Chin sprzyjało złagodzeniu braków surowca w Europie na skutek wstrzymania dostaw węgla z Rosji, bowiem część wolumenów dotychczas kierowana do Chin, trafiała na rynki europejskie" - wyjaśniają specjaliści.

Według danych firmy doradczej Kleper, import węgla energetycznego do Europy w listopadzie ub. roku wzrósł rok do roku o 36,2 proc., do ok. 83 mln ton. "Ten wzrost zakupów węgla o 22 mln ton - największy w jakimkolwiek regionie w tym samym okresie - pozwolił przedsiębiorstwom energetycznym na całym kontynencie złagodzić wpływ nagłego załamania nie tylko dostaw węgla, ale i gazu, poprzez zwiększenie konsumpcji węgla importowanego z Ameryki Południowej, Afryki Południowej i Azji" - czytamy w analizie.

Podsumowując miniony rok, specjaliści zauważyli, iż dla węgla był on czasem nienotowanych dotąd rekordów cenowych, wywołanych inwazją Rosji na Ukrainę, zmieniając tradycyjne kierunki przepływów handlowych. "Mimo, iż światowe ceny węgla energetycznego nieco spadły w ciągu ostatnich kilku miesięcy, to nadal utrzymują się one na poziomie wyższym niż średnia z ostatnich dwóch lat" - podano w opracowaniu.

Według ostatniej prognozy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), mimo wielu wysiłków na rzecz przejścia na gospodarkę niskoemisyjną, zapotrzebowanie na węgiel w kolejnych latach nie będzie miało tendencji spadkowej. "Wysokie ceny gazu, zwłaszcza w Europie, pozwolą na utrzymanie wysokich, ale mimo wszystko konkurencyjnych cen węgla w stosunku do innych nośników" - uważają analitycy.

W swoim rocznym sprawozdaniu MAE przewiduje, że globalne zużycie węgla wzrośnie w tym roku o 1,2 proc., przekraczając po raz pierwszy 8 mld ton w ciągu jednego roku. Prognozuje się również, że zużycie węgla pozostanie na podobnym poziomie do 2025 r., ponieważ spadki w krajach wysokorozwiniętych są równoważone przez utrzymujący się silny popyt we wschodzących gospodarkach azjatyckich. Oznacza to, że węgiel pozostanie największym pojedynczym źródłem emisji dwutlenku węgla w globalnym systemie energetycznym.

Prognoza MAE zakłada również, że globalna produkcja energii z węgla może w tym roku wzrosnąć do rekordowego poziomu, podczas gdy produkcja węgla wzrośnie o 5,4 proc., do ok. 8,3 mld ton. Według Agencji, trzech największych producentów węgla - Chiny, Indie i Indonezja - pobije w tym roku rekordy produkcji, jednak mimo wysokich cen i marż, nie zakłada się wzrostu ilości inwestycji w projekty węglowe z powodu ograniczeń w ich finansowaniu.

mab/ skr/

(PAP)

autor: Anna Bytniewska

ab/ wkr/ mk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (34)

dodaj komentarz
peluquero
podsumujmy
- najpierw zmniejszono podaż poprzez zmniejszenie wydobycia i częściowe zastąpienie węglem ze wschodu, skutkowało to zmniejszenie stanów magazynowych i wydłużeniem czasu odbudowy zapasów, przecieki o tym że będzie konflikt były najpóźniej na jesieni (listopad) 2021r.
- następnie przy dodatkowo zmniejszonej podaży
podsumujmy
- najpierw zmniejszono podaż poprzez zmniejszenie wydobycia i częściowe zastąpienie węglem ze wschodu, skutkowało to zmniejszenie stanów magazynowych i wydłużeniem czasu odbudowy zapasów, przecieki o tym że będzie konflikt były najpóźniej na jesieni (listopad) 2021r.
- następnie przy dodatkowo zmniejszonej podaży po embargu na wiosnę, w lato tuż przed sezonem zakupowym, zaoferowano dopłaty do węgla, moderując tym samym stronę popytową, która bez odpowiedniego zwiększenia a nie zmniejszenia podaży powoduje skokowy wzrost cen
- kolejno zaczęto sprowadzać towar o znacząco wyższej cenie biorąc pod uwagę stosunek jakość/cena stymulując tym samym podaż wypłukaną przez poprzedzający popyt jednocześnie ustalając również za ten przewartościowany (ale opłacalny przy już wypompowanych przez dopłaty cenach węgla rodzimego) sprowadzany towar maksymalną cenę czyli innymi słowy sponsorując australijskie czy kolumbijskie firmy

i teraz możemy mówić już o sukcesie...no nie wiem ile tu miliardów poszło z dymem ciężko to nawet oszacować xD
peluquero
To nie jest żadna teoria spiskowa, ani jakaś krucjata, to tylko i wyłącznie najprostsza ekonomia, mówią o tym ulice, mówią o tym sklepy.
arzab
Odezwał się kolejny rządowy manipulator ! Na całym świecie spadły ceny węgla ale ci nieszczęśnicy w innych krajach nie czytają Bankiera i nie wiedzą, że to dzięki pisowi !
prawnuk
cena światowa to ok 900 zł. To zasługa polega na krojeniu o 50%?
zoomek odpowiada cwiara
No właśnie - po co transportować przez pół świata mając złoża u siebie? A zasypują i dodatkowo przez wydaną nam ekonomiczną wojnę zniszczą wszystkie zametanowane kopalnie.
Wyjść z szamba i wypowiedzieć wszystkie limity CO2. W Chinach co tydzień oddają nowy blok energetyczny. Węglowy!
arzab odpowiada zoomek
Tak jest towarzyszu - trzeba dalej smrodzić, kopcić l palić węgle jak nasi przyjaciele w Chinach ! Co tam się będziemy przejmować zatrutym środowiskiem czy klimatem, my jakoś "dojedziemy" do końca, a po nas ... a co mnie to obchodzi
1984
Na składach sprzedawali po 2 tys zł miał czy orzech? Dziwnym trafem prywaciarze nie chcieli "kroić" na importowanym węglu o 50% tylko więcej - dlaczego skoro mieli tak duże przebicie? Pytania retoryczne bo w tej cenie był orzech. Aby go uzyskać należało najpierw przesiać kupiony węgiel. Koszt tej operacji, transportu itp Na składach sprzedawali po 2 tys zł miał czy orzech? Dziwnym trafem prywaciarze nie chcieli "kroić" na importowanym węglu o 50% tylko więcej - dlaczego skoro mieli tak duże przebicie? Pytania retoryczne bo w tej cenie był orzech. Aby go uzyskać należało najpierw przesiać kupiony węgiel. Koszt tej operacji, transportu itp sprawiał, że cena nie mogła być znacząco niższa niż 2000 zł zł za tonę orzecha. Tylko miał pozostały po odsianiu mógł być tańszy niż 1000 zł.
1984 odpowiada arzab
Klimatem? Wiesz jaki wpływ na klimat ma CO2? Z pewnością nie podniesie temp. o kilka stopni, to fizycznie niemożliwe. Czysty potencjał cieplarniany CO2 przy podwojeniu jego stężenia w atmosferze jest szacowany na ok. 1 stopień. Większe ocieplenie to radosna twórczość klimatystów z niedorobionymi modelami komputerowymi. Szybciej ociepli Klimatem? Wiesz jaki wpływ na klimat ma CO2? Z pewnością nie podniesie temp. o kilka stopni, to fizycznie niemożliwe. Czysty potencjał cieplarniany CO2 przy podwojeniu jego stężenia w atmosferze jest szacowany na ok. 1 stopień. Większe ocieplenie to radosna twórczość klimatystów z niedorobionymi modelami komputerowymi. Szybciej ociepli się od metanu niż CO2 ale UE wciska nam składający się niemal z czystego CH4 gaz ziemny. Super ta walka z "globalnym ociepleniem"...

Powiązane: Ogrzewanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki