REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

RPO ma zastrzeżenia ws. utworzenia rejestru pedofilów

2016-02-28 15:24
publikacja
2016-02-28 15:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Projekt utworzenia rejestrów przestępców seksualnych może stanowić zagrożenie dla ochrony praw osób, których dane będą w nim umieszczone - uważa RPO Adam Bodnar. Według niego może też dojść do identyfikacji ofiar - gdy pokrzywdzonym jest członek rodziny sprawcy.

fot. Grazyna Myslinska / / FORUM

RPO przedstawił uwagi w piśmie do szefa sejmowej podkomisji, pracującej nad rządowym projektem ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym. Przewiduje on m.in. utworzenie jawnego rejestru skazanych za pedofilię. Zdaniem Bodnara projekt w zaproponowanym kształcie budzi zastrzeżenia pod kątem zgodności zarówno z konstytucją, jak z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi oraz prawem UE.

Bodnar podkreśla, że tworzenie systemowych rozwiązań przeciwdziałania przemocy seksualnej - w szczególności chroniących dzieci przed seksualnym wykorzystaniem - jest niezbędne. Uznał, że nie można zatem negować potrzeby ustanawiania odpowiednich środków prewencyjnych, a także systemów wsparcia dla pokrzywdzonych. "Przyjmowane regulacje prawne powinny jednak spełniać określone standardy wynikające z Konstytucji RP i ratyfikowanych przez Polskę umów międzynarodowych, w tym przewidywać gwarancje poszanowania prawa do prywatności i ochrony danych osobowych" - dodał.

"W szczególności projektodawca zdaje się nie uwzględniać wysokiego poziomu społecznej stygmatyzacji sprawców przestępstw na tle seksualnym, który może prowadzić do retorsyjnych i często niebezpiecznych zachowań innych osób względem tych sprawców, poza systemem państwowego wymierzania sprawiedliwości" - napisał RPO. Dodał, że "pełna i jednoznaczna identyfikacja osoby objętej rejestrem publicznym, wynikająca z faktu publikacji imienia i nazwiska, daty urodzenia, ale również fotografii sprawcy, może w efekcie prowadzić do identyfikacji ofiar sprawcy w przypadku, gdy pokrzywdzonym jest członek rodziny sprawcy". Zdaniem Bodnara to "może skutkować ich niedopuszczalną wiktymizacją".

Wakacje na giełdzie

RPO podkreślił, że ostatnio wprowadzono wiele zmian w prawie, mających stanowić realną kontrolę sprawców przestępstw na tle seksualnym. Przypomniał np. zniesienie wnioskowego trybu ścigania niektórych przestępstw, wydłużenie terminu przedawnienia karalności tych przestępstw popełnionych na szkodę małoletniego czy zaostrzenie odpowiedzialności za przestępstwa związane z pornografią dziecięcą. Przepisy umożliwiają też podanie wyroku skazującego do publicznej wiadomości. "Wątpliwości Rzecznika budzi zatem fakt, że uzasadnienie do projektu ustawy nie zawiera analizy obowiązującego stanu prawnego ani nie odnosi się do badań dotyczących skuteczności istniejących środków zwalczania przestępczości seksualnej" - głosi list.

Zgodnie z przekazanym RPO stanowiskiem Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, ogólnodostępny rejestr nie stanowi skutecznego środka mającego przyczynić się do zmniejszenia zagrożenia przestępczością seksualną. Poza tym istnienie takiego rejestru w znaczny sposób zmniejsza możliwości prowadzenia terapii przestępców seksualnych, ponieważ dla sprawców, których dane zostaną umieszczone w rejestrze, nie będzie perspektywy powrotu do społeczeństwa - uznał RPO.

Przypominając, że dane z rejestru publicznego mają być dostępne bez ograniczeń i publikowane na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości, Bodnar zwraca uwagę, że każdy będzie miał prawo do ponownego wykorzystania tych informacji, co "może prowadzić do wykorzystywania danych do celów przestępczych przez osoby trzecie". W rejestrze zostaną umieszczone również dane sprawców, którzy dopuścili się przestępstw na tle seksualnym przed wejściem w życie projektowanej ustawy, co - zdaniem RPO - może być uznane za naruszenie zasady niedziałania prawa wstecz.

Zastrzeżenia RPO dotyczą też katalogu osób, których dane będą publikowane w rejestrze z dostępem ograniczonym. Obejmuje on m.in. osoby, wobec których prawomocnie umorzono postępowanie w wyniku amnestii, a także osoby, wobec których prawomocnie orzeczono środki zabezpieczające, a więc podejrzanych o popełnienie tych przestępstw. Projekt może w tym zakresie naruszać konstytucyjną zasadę domniemania niewinności - uważa Bodnar. Drugą grupą, której umieszczenie w katalogu budzi wątpliwości są nieletni, wobec których prawomocnie orzeczono środki wychowawcze, poprawcze lub wychowawczo-lecznicze albo którym wymierzono karę na podstawie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich.

Bodnar ma też wątpliwości co do "zbyt szerokiego" zakresu sytuacji, w których określone podmioty mogą korzystać z rejestru z dostępem ograniczonym. Np. organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego mogłyby to robić, gdy jest to uzasadnione "potrzebą wykonania nałożonych na nie w ustawie zadań". RPO uważa, że należy doprecyzować sytuacje, w których mogłyby one występować o dane z rejestru i nałożyć obowiązek wskazania konkretnej podstawy prawnej takiego wniosku.

RPO wskazał, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zajmował się oceną podobnego rejestru we Francji. ETPC pozytywnie ocenił rozwiązania, ponieważ przewidywały sądową kontrolę wpisów umieszczonych w rejestrze, a przetwarzane dane były "istotne i nienadmierne w stosunku do celów przetwarzania". Ponadto dostęp do zawartych w nich danych był ograniczony do organów sądowych, policyjnych i administracji publicznej przy obowiązku zachowania poufności.

W styczniu wszystkie kluby opowiedziały się w Sejmie za dalszymi pracami nad projektem; opozycja zapowiadała poprawki. Projekt trafił do sejmowej podkomisji. "Tak jak obiecaliśmy, dzisiaj przygotowujemy taki rejestr i jednocześnie oznajmiany: polskie państwo przestaje działać teoretycznie. Otóż troska i empatia - tak, ale wobec dzieci, a nie wobec pedofilów" - podkreślał wtedy wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Projekt zakłada powstanie rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym, do którego trafiałyby dane osób prawomocnie skazanych za przestępstwa przeciw wolności seksualnej i obyczajności. Składałby się on z dwóch części: rejestru z dostępem ograniczonym i rejestru publicznego, do którego dostęp będzie powszechny i bez ograniczeń. Prawo dostępu do rejestru ograniczonego, gdzie będą szczegółowe dane o skazanych, w tym fotografia, miejsce zameldowania i faktyczny adres pobytu, będą miały m.in.: sądy, prokuratorzy, policja, ABW, Służba Celna, CBA, organy administracji rządowej i samorządowej. Druga - powszechnie dostępna część - dotyczyłaby danych skazanych, którzy popełnili swój czyn wobec nieletnich ze szczególnym okrucieństwem lub działali w recydywie. W tym przypadku nie byłby podawany adres, a jedynie nazwa miejscowości, w której skazany przebywa.(PAP)

sta/ gma/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~kp
RPO sam prawdopodobnie widzi się w tych rejestrach.
~światsieśmieje
O prawie do sprawiedliwości ofiar Bolka i innych TW lewacki RPO milczy tak jak Bolek, KOD przy wsparciu PO-PSL i Nowoczesnej. Bo to ta sama klika . Moderator swoje polityczne upodobania niech zostawia w domu ,a nie propaguje w pracy. Skoro milczycie o tych ofiarach, to nie udawajcie , że zależy Wam na ofiarach pedofili.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~elektryk
RPO jest z tego widać za pedałami a nie za ofiarami
~partiot
Bodnarze, odejdz! Wstydu oszczedz!
~Oskarowski
Widać mało kto przeczytał artykuł - chyba sam nagłówek tylko. No cóż, sądzę, kościół też nie jest zwolennikiem takiej ustawy, wielu znajomych się tam pojawi.
~Alka
Może zastanówcie się nad sytuacją rodzin tych przestępców, którzy po wyroku wracają do domu, w którym nadal żyją ich rodziny. Państwo nie da im osobnych mieszkań, ma to gdzieś. Stygmatyzowane będą w ten, czy inny sposób wszystkie osoby spod danego adresu, czasem wręcz całego bloku.
~hiena
Czy kogokolwiek to dziwi? Amnesty International, Human Rights Watch, Helsinska Fundacja Praw Czlowieka - te lewackie organizacje popieraja wszystko, co szkodzi spoleczenstwu. Multikulturalizm, islam, pedofilie, zboczenia, dewiacje, przestepstwa, mordy, gwalty, przesladowania - to wszystko nie moze byc ruszone, bo narusza to, wg tych Czy kogokolwiek to dziwi? Amnesty International, Human Rights Watch, Helsinska Fundacja Praw Czlowieka - te lewackie organizacje popieraja wszystko, co szkodzi spoleczenstwu. Multikulturalizm, islam, pedofilie, zboczenia, dewiacje, przestepstwa, mordy, gwalty, przesladowania - to wszystko nie moze byc ruszone, bo narusza to, wg tych organizacji, "prawa czlowieka", ktore wprawdzie oni pisza na kolanie i w miare narastania potrzeb, ale od razu oglszaja, ze sa "niezbywalne". Czlonek tych lewackich organizacji terrorystycznych mogl wydac tylko jeden glos z siebie. Dlatego nie dziwcie sie, ze ma "watpliwosci".
~nefer
przestepcow nie wolno eliminowac bo co bedzie robila PROKURATURA SADY PRAWNICY POLICJA
~qwerty
Swój swojego zawsze będzie bronił, tym bardziej jak się co niedzielę uczestniczy w kościele na pedofilskich obrządkach, hojnie obdarowując nierobów, darmozjadów i zakłamańców sowitym datkiem na tacę. Swoją drogą to czy mądrym jest to, że w tym "cywilizowanym" kraju chłop chodzi w spódnicy ??? A może to coś nie powinno nazywać Swój swojego zawsze będzie bronił, tym bardziej jak się co niedzielę uczestniczy w kościele na pedofilskich obrządkach, hojnie obdarowując nierobów, darmozjadów i zakłamańców sowitym datkiem na tacę. Swoją drogą to czy mądrym jest to, że w tym "cywilizowanym" kraju chłop chodzi w spódnicy ??? A może to coś nie powinno nazywać się księżami tylko KSIĘŻNICZKAMI ???

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki