RPO: Kredytobiorca powinien zwrócić bankowi otrzymaną kwotę kapitału, bez odsetek i kosztów dodatkowych

Po unieważnieniu umowy przez sąd kredytobiorca powinien zwrócić bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe i inne opłaty oraz składki - podał Rzecznik w stanowisku w sprawie kredytu „frankowego” państwa Dziubaków.

(fot. Darek Golik / FORUM)

"RPO – w oparciu o prawo europejskie i polskie wywodzi, że w tej sytuacji, po unieważnieniu umowy przez sąd, kredytobiorca powinien zwrócić bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe i inne opłaty oraz składki" - napisał Rzecznik Praw Obywatelskich w pisemnym stanowisku w sprawie sądowej państwa Dziubaków, po wyroku TSUE z 3 października 2019 r.

RPO podał, że jego stanowisko zostało wyrażone w konkretnym postępowaniu sądowym i dlatego też niektóre argumenty nie są na tyle uniwersalne, by się nimi posłużyć w innych postępowaniach.

Rzecznik ocenił, że całość negatywnych skutków, jakie wynikają dla konsumenta w związku z unieważnieniem umowy, realizuje się w postawieniu w stan natychmiastowej wymagalności pozostałej do spłacenia kwoty.

"TSUE nawet nie podejmuje kwestii dalszych potencjalnych roszczeń banków, ponieważ ich dopuszczalność stałaby w rażącej sprzeczności z celami Dyrektywy 93/13, w szczególności w odniesieniu do osiągnięcia skutku prewencyjnego, to jest zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych" - napisano w opinii.

"Roszczenia, których podniesienie zasygnalizował bank po ewentualnym unieważnieniu umowy (roszczenie o zwrot kwoty kapitału kredytu, w trybie określonym przez bank, o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez 11 lat, żądanie zapłaty odsetek czy roszczenie o zwrot nieruchomości na zasadach surogacji) nie tylko nie znajdują racjonalnych podstaw w przepisach prawa polskiego, ale są bezwzględnie sprzeczne z ratio legis Dyrektywy 93/13" - napisano w opinii.

W ocenie Rzecznika w pierwszej kolejności sąd powinien skontrolować, czy w umowie kredytowej państwa Dziubaków są niedozwolone postanowienia.

"W ocenie Rzecznika w niniejszej sprawie postanowienia umowy, dotyczące zasad uruchomienia kredytu oraz sposobu spłaty kredytu, wskazujące zasady ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty CHF, na podstawie których Bank ustala kwotę kredytu i wysokość rat kapitałowo-odsetkowych, są klauzulami abuzywnymi" - napisano w opinii.

RPO podał, że w drugim etapie kontroli, sąd powinien ocenić wpływ, jaki usunięcie nieuczciwego postanowienia z umowy wywiera na możliwość dalszego jej trwania. Zdaniem Rzecznika w tej sprawie należy stwierdzić nieważność umowy.

"W ocenie Rzecznika, argumentacja przedstawiona przez Trybunał w sprawie C-260/18 Dziubak, przy uwzględnieniu żądania unieważnienia umowy zgłoszonego przez kredytobiorców, powinna skłonić sąd do unieważnienia umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c." - napisano w opinii.

"Wyrok sądu powoduje obowiązek dokonania zwrotu wzajemnych świadczeń między stronami umowy, stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Kredytobiorca powinien więc zwrócić bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe i inne opłaty oraz składki" - napisano w opinii.

"Odnosząc się do wysuwanych dalszych żądań banku, Rzecznik zdecydowanie podkreślił, że banki posiadają w Polsce szczególną pozycję, ponieważ są postrzegane jako instytucje zaufania publicznego. To obliguje je do zachowania szczególnej ostrożności przy formułowaniu roszczeń procesowych, a także uwzględnienia skutków, jakie wynikają z orzecznictwa TSUE" - dodano.

Sprawa dotyczy sporu między państwem Dziubakami a bankiem o kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego. Zdaniem państwa Dziubaków, niektóre z postanowień umowy kredytowej, którą zawarli są nieuczciwe (niedozwolone, abuzywne) i w związku z tym umowa nie może być utrzymana w mocy. Bank jest przeciwnego zdania i sprawę musi rozstrzygnąć sąd.

Bank argumentował ponadto, że w przypadku uznania umowy za nieważną kredytobiorca powinien nie tylko zwrócić pożyczoną kwotę, ale także zapłacić za to, że z niej korzystał. Bank zaś tylko odda mu spłacone raty.

W listopadzie warszawski sąd okręgowy odroczył do 3 stycznia 2020 roku rozprawę w sprawie kredytu frankowego państwa Dziubaków, w związku z którą TSUE wydał wyrok na początku października. Wniosek o odroczenie rozprawy złożyła pełnomocniczka Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik chciał wyrazić swoje stanowisko w tej sprawie. (PAP Biznes)

seb/ ana/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 3 staryznajomy

Tak każdy sędzia powinien argumentować w sporach frankowych!

Klientka argumentowała, że umowa była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Sędzia podkreśliła, że nikt z kredytobiorców nie podnosił argumentu o sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w momencie zaciągania kredytu i tym samym podpisywania umowy, bo wtedy kurs CHF był niski.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 2 staryznajomy

Tak każdy sędzia powinien argumentować w sporach frankowych!

Klientka argumentowała, że umowa była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Sędzia podkreśliła, że nikt z kredytobiorców nie podnosił argumentu o sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w momencie zaciągania kredytu i tym samym podpisywania umo

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 11 tryby

Nie mam frankowego kredytu, ale kiedyś nieopatrznie wziąłem kredyt w euro w GetinBanku. Tak mnie "skroili" na podwójnym kursie (inny do celów kredytowych, inny zwykły), że spłaciłem kredyt, oddałem im ich złotą kartę kredytową i wypowiedziałem konto. Już z tego tylko powodu rozumiem fraknowiczow. Ale kiedyś usłyszałem szwajcarskiego ministra, jak się tłumaczył, czemu uwolnili kurs franka. Czyli był sztucznie utrzymywany wcześniej, jak dolar za PRL-u i po zamrożeniu przez Balcerowicza, dla wzbogacenia amerykańskiej finansjery. Czy jakikolwiek bank informował o tym, przy okazji informacji o ryzyku walutowym? Nie, żaden,, a to już jest oszustwo. W dodatku banki odmawiały kredytów złotówkowych i wciskały na siłę frankowy, bo doskonale wiedziały o planowanym uwolnieniu kursu i planowały wynikające z tego potrójne, nieuczciwe zyski, wynikające z fikcyjności kredytu walutowego. I to jest podwójne oszustwo.
Gratuluję więc frankowiczom, że udało się im pokonać oszustów z banków!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 9 staryznajomy

Banda frankowych cwaniaków idąc tym tropem żyła na nieoprocentowanh kredyt a koszt tego poniósł bank haha jajca jak berety, mam nadzieję, że banki rozjada tych franksterow!

! Odpowiedz
11 11 coderx

A mi też zwrócicie w złotówkowym kredycie odsetki? Brałem na niskich stopach a teraz w 2025 są dwucyfrowe.

! Odpowiedz
7 9 zamknackw

Na szczęście rzecznik to nie żadna władza sądownicza, tylko element wykonawczej, i jego opinie nie mają mocy sprawczej.


! Odpowiedz
1 3 iwonka50

Na czyje szczęście?

! Odpowiedz
7 18 marik1

Brawo , nareszcie ktoś coś mądrego powiedział w tej całej sprawie :) Zaraz się posypią setki tysięcy pozwów i współczuje sędziom , powinni jak najszybciej wprowadzić szablon orzekania w tych umowach.

! Odpowiedz
11 25 mim003

i co teraz Panowie Prezesi z ZBP??? co jeszcze wymyślicie żeby powstrzymać frankowiczów przed pozwami???

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 0,48% 57 336,45
2020-01-28 17:15:02
WIG20 0,68% 2 098,04
2020-01-28 17:15:00
WIG30 0,56% 2 417,88
2020-01-28 17:15:01
MWIG40 -0,27% 4 013,03
2020-01-28 17:15:00
DAX 0,90% 13 323,69
2020-01-28 17:37:00
NASDAQ 1,43% 9 269,68
2020-01-28 22:03:00
SP500 1,01% 3 276,24
2020-01-28 22:00:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.