Jak banki interpretują frankowe orzeczenie TSUE? Zaglądamy do raportów

analityk Bankier.pl

Banki w różny sposób odczytują październikowe „frankowe” orzeczenie TSUE, wynika z analizy raportów okresowych przeprowadzonej przez Bankier.pl. Część sugeruje, że możliwe jest wprowadzenie w umowie np. kursu średniego NBP zamiast niedozwolonej klauzuli dotyczącej zasad przeliczania walut.

Publikując raporty półroczne banki notowane na warszawskiej giełdzie nie znały jeszcze treści orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącego kredytów opartych na frankach szwajcarskich. W komentarzach zawartych w sprawozdaniach dominowały ostrożne uwagi o możliwym negatywnym wpływie wyroku na kredytodawców.

(fot. Bartłomiej Kudowicz / FORUM)

Orzeczenie z 3 października mogło rozczarować tych, którzy oczekiwali jednoznacznych wskazówek dla sądów. Już w pierwszych komentarzach widać było, że wyrok bywa interpretowany na różne sposoby. Po dwóch miesiącach i kolejnych doniesieniach z sal sądowych widać, że do ukształtowania się w miarę jednolitej linii orzecznictwa jest jeszcze daleko.

Wątpliwości, co do wymowy orzeczenia TSUE znalazły odbicie także w raportach kwartalnych giełdowych banków. Przeanalizowaliśmy fragmenty sprawozdań, w których kredytodawcy dzielą się z akcjonariuszami swoim punktem widzenia na wyrok Trybunału. Punkty widzenia są zbieżne w niektórych, najbardziej oczywistych, kwestiach. Różnice, czasem subtelne, widać natomiast w przypadku interpretacji dopuszczalności „odfrankowienia” oraz zastąpienia niedozwolonej klauzuli przeliczeniowej innym mechanizmem. Również ocena wpływu na bieżącą działalność banków jest zróżnicowana – od postawy oczekującej na rozwój wydarzeń do informowania o zawiązaniu rezerw na ryzyko prawne.

PKO BP – w umowach kwoty są we frankach

W raporcie za III kw. 2019 r. największego polskiego banku znajdziemy dwa elementy powtarzające się w niemal każdym z ostatnich sprawozdań kredytodawców:

  • wskazanie, że sprawa rozstrzygana przez TSUE nie dotyczyła banku,
  • podkreślenie, że TSUE nie wypowiedział się na temat abuzywności klauzul przeliczeniowych, pozostawiając tę kwestię krajowym sądom.

Odnosząc się do ścieżki unieważnienia umowy, PKO BP informuje (wszystkie podkreślenia w cytatach pochodzą od redakcji): „TSUE w tym zakresie nie opowiedział się za koniecznością unieważniania umów, a jedynie nie wykluczył takiego rozwiązania, pozostawiając ostateczną ocenę sądom krajowym”.

„Na gruncie wyroku TSUE, jeśli sąd krajowy uzna postanowienie umowne za naruszające interesy konsumenta (abuzywne), postanowienie nie wiąże stron umowy. Sąd dokonuje usunięcia tego postanowienia z umowy. W następnym kroku sąd bada, czy taka umowa może dalej obowiązywać (być wykonywana), a jeśli tak, to w jakim kształcie. Sąd analizuje także, czy istnieje przepis prawa o charakterze dyspozytywnym, który może zastąpić usunięte postanowienia umowne. W sytuacji, gdy sąd stwierdzi, że umowa nie może obowiązywać bez usuniętych postanowień i jednocześnie nie jest możliwe zastąpienie usuniętych postanowień przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, sąd może stwierdzić nieważność umowy” – czytamy w raporcie PKO BP.

Bank nie odniósł się bezpośrednio do kwestii ewentualnego „odfrankowienia” umów, ale pośrednio zapewnia akcjonariuszy, że jego umowy nie umożliwiają takiej ścieżki. „Wskazać należy, że umowy indeksowane do waluty CHF stanowią w portfelu Banku zdecydowaną mniejszość. Dominują umowy kredytów denominowanych w CHF, w których kwota zadłużenia w CHF była znana kredytobiorcy już w dacie zawarcia umowy kredytowej i wprost z niej wynikała. Umowy kredytów indeksowanych do waluty CHF znajdujące się w portfelu Banku zawierają postanowienia zgodnie z którymi oprocentowanie LIBOR stosuje się do kredytów których walutą jest CHF, natomiast jeżeli walutą kredytów jest PLN wówczas zgodnie z tymi postanowieniami umowy należy stosować oprocentowanie WIBOR” – wskazano w raporcie PKO Banku Polskiego.

Bank Pekao – za wcześnie na oceny

W raporcie Banku Pekao poświęcono stosunkowo niewiele miejsca kwestii kredytów hipotecznych opartych na walutach obcych. Przypomnijmy, że instytucja ta ma niewielki portfel tego rodzaju produktów (ok. 2,2 mld zł).

„TSUE wskazał skutki uznania ewentualnej abuzywności klauzul przeliczeniowych przez sąd krajowy, nie badając jednocześnie w ogóle ewentualnej abuzywności postanowień umownych. TSUE nie przesądził, że w przypadku ustalenia przez sąd krajowy ewentualnej abuzywności automatycznie nastąpić powinno ustalenie przez sąd nieważności całej umowy. Ocena w tym zakresie pozostaje do rozstrzygnięcia przez sąd krajowy, przy czym TSUE nie wykluczył możliwości uzupełnienia luki powstałej w wyniku abuzywności klauzul przeliczeniowych za pomocą krajowych przepisów dyspozytywnych” – wskazano w raporcie Banku Pekao.

„Z czasem orzecznictwo polskich sądów w zakresie przedmiotowych kredytów będzie coraz wyraźniej określone, natomiast obecnie nie jest możliwa ocena jego szczegółowych kierunków. Bank będzie monitorował wpływ orzeczenia TSUE na kierunek podejmowanych przez polskie sądy decyzji oraz praktykę rynkową i zachowania kredytobiorców oraz dokonywał na bieżąco oceny prawdopodobieństwa wypływu środków pieniężnych w odniesieniu do przedmiotowych kredytów hipotecznych” – podkreślono w sprawozdaniu banku.

Santander Bank Polska – odfrankowienia nie wykluczono

Bank szczegółowo omawia w raporcie linie orzecznicze, zarówno korzystne jak i „skrajnie niekorzystne dla banków”. Wyjaśniono znaczenie terminu „odfrankowienie” oraz wskazano, że sądy sięgają niekiedy po „alternatywne i obiektywne mierniki indeksacji” zamiast podważonych klauzul.

„TSUE uznał, że w przypadku stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej sąd krajowy może (za zgodą kredytobiorcy) stwierdzić nieważność umowy – po uprzednim przedstawieniu kredytobiorcy skutków takiego rozwiązania, jeśli eliminacja całego mechanizmu indeksacji i ryzyka walutowego spowodowałaby zdaniem sądu zmianę głównego przedmiotu umowy. TSUE jednocześnie nie wykluczył możliwości uznania przez sąd krajowy możliwości dalszego funkcjonowania umowy bez mechanizmu indeksacji (co sprowadzałoby się do traktowania kredytu jako kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR), niemniej w ocenie TSUE rozwiązanie to wydaje się niepewne. TSUE wykluczył możliwość uzupełniania treści umowy po eliminacji klauzul abuzywnych regułami wynikającymi z przepisów ogólnych prawa krajowego. TSUE nie wykluczył jednak możliwości uzupełnienia luk w umowie regułami wynikającymi z wyraźnego przepisu dyspozytywnego albo innymi regułami ustalonymi przez strony.”

„W obecnej chwili trudno jest ocenić potencjalny wpływ orzeczenia na linie orzecznicze w sprawach dotyczących kredytów opartych o walutę obcą, wydaje się, że istotne w tym zakresie może być stanowisko Sądu Najwyższego. Grupa monitoruje na bieżąco stan orzecznictwa sądowego w sprawach kredytów indeksowanych lub denominowanych do waluty obcej pod kątem kształtowania się i ewentualnych zmian linii orzeczniczych. Mając na uwadze dotychczasowy stan prawomocnych wyroków w sprawach przeciwko Grupie Santander Bank Polska (gdzie jak dotąd przeważają korzystne dla Grupy rozstrzygnięcia), a jednocześnie istniejące rozbieżności w orzecznictwie sądowym i trudny do oceny potencjalny wpływ wyroku TSUE na kształt tego orzecznictwa, przy ocenie ryzyka prawnego wynikającego z pozwów sądowych na tle kredytów walutowych Grupa uwzględniając różne prawdopodobieństwa scenariuszy rozstrzygnięć utworzyła rezerwy na toczące się postępowania sądowe.” – wskazano w raporcie.

mBank – na razie zbyt mało wyroków

„Grupa uważnie obserwuje wyniki orzeczeń sądowych w postępowaniach sądowych dotyczących kredytów hipotecznych i mieszkaniowych we frankach szwajcarskich, w tym wpływ orzeczenia TSUE (…). Ponieważ polskie sądy wydały zbyt mało wiążących wyroków od daty orzeczenia TSUE, Grupa nie była w posiadaniu wystarczających informacji, aby ocenić zmianę wyniku tych postępowań prawnych.” – czytamy w raporcie kwartalnym mBanku.

„Istnieje ryzyko, że obserwowana linia orzeczeń w takich sprawach może się zmienić, a liczba pozwów może wzrosnąć. W razie materializacji, takie ryzyko może mieć znaczący negatywny wpływ na Grupę mBanku i inne banki posiadające portfele kredytów hipotecznych w walutach obcych. Ponieważ od daty orzeczenia TSUE w polskich sądach wydano zbyt małą liczbę wyroków, na dzień podpisania niniejszego sprawozdania finansowego Grupa nie jest w stanie wiarygodnie oszacować kwoty zobowiązania warunkowego wynikającego z przyszłych spraw sądowych związanych z kredytami w CHF. Niemniej jednak Zarząd Banku postanowił podnieść poziom rezerw związanych z klauzulami indeksacyjnymi w umowach kredytowych w CHF z 66,1 mln zł na 30 czerwca 2019 roku do 132,2 mln zł na 30 września 2019 roku w związku z ostatnimi zdarzeniami dotyczącymi tych kwestii” – wskazano w sprawozdaniu.

W omówieniu konsekwencji wyroku TSUE znalazł się istotny fragment będący wskazówką, co do strategii stosowanej przez bank w sądowych sporach. „TSUE nie zdecydował też ostatecznie w sprawie konsekwencji uznania klauzuli dotyczącej kursu walutowego za abuzywną przez sąd krajowy, wskazując jednak, że możliwość dalszego wykonywania umowy kredytu w PLN oprocentowanego stawką LIBOR wydaje się wątpliwa. W przypadku uznania klauzuli kursowej za abuzywną krajowy sąd ma zdecydować czy umowa może być nadal wykonywana czy też należy stwierdzić nieważność umowy, biorąc pod uwagę wolę klienta, jak i skutki nieważności dla klienta. TSUE zgodził się na stosowanie normy dyspozytywnej (w ocenie Banku art. 358 polskiego kodeksu cywilnego odnoszący się do średniego kursu NBP może być uznany za normę dyspozytywną), jeśli uznanie umowy za nieważną miałoby niekorzystny skutek dla klienta. Nie zgodził się natomiast na stosowanie przepisów o charakterze ogólnym, odwołujących się do zwyczaju czy zasad słuszności” – czytamy w raporcie instytucji. „Trudno obecnie przewidzieć jaki będzie wpływ orzeczenia TSUE na orzecznictwo polskich sądów” – podsumowano.

Alior Bank – nie widzimy istotnego ryzyka wpływu na wynik

Alior Bank, posiadający niewielki portfel kredytów hipotecznych opartych na franku, poświęcił niewiele miejsca konsekwencjom orzeczenia TSUE. Podkreślono, że istotne zagadnienia pozostawiono do rozstrzygnięcia sądom krajowym.

„Alior Bank po przeanalizowaniu tez zawartych w wyroku TSUE oraz przeglądzie portfela kredytów indeksowanych nie widzi istotnego ryzyka negatywnego wpływu tego wyroku na wynik Banku” – wskazano w raporcie kwartalnym instytucji.

Getin Noble Bank – orzecznictwo trudno przewidzieć

Getin Noble Bank zwięźle podsumował najważniejsze tezy orzeczenia TSUE. „Zgodnie z wyrokiem TSUE nie jest dopuszczalne wypełnienie luk w umowie powstałych na skutek usunięcia z niej postanowień niedozwolonych przepisem krajowym o charakterze ogólnym odwołującym się do zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Zdaniem TSUE dopuszczalne jest natomiast uzupełnienie tych luk przepisem dyspozytywnym, gdy strony umowy wyrażą na to zgodę, przy czym możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie takiego nieuczciwego postanowienia zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy w całości narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki. TSUE pozostawił natomiast do rozstrzygnięcia przez sądy krajowe dopuszczalność dalszego wykonywania umowy kredytu w PLN oprocentowanego według stawki LIBOR wyrażając jednocześnie pogląd, że taka konstrukcja może budzić wątpliwości” – czytamy w raporcie grupy.

„W ocenie Banku powyższe orzeczenie będzie wpływać na przyszłe decyzje polskich sądów w sprawach związanych z umowami kredytów w CHF, których klauzule zostały uznane przez te sądy za abuzywne, przy czym w związku z tym, że żadne z postanowień umownych zawartych we wzorcach umownych Banku (i jego poprzedników prawnych) odnoszących się bezpośrednio do mechanizmu indeksacji, nie zostało uznane za niedozwolone, nie zakazano jego stosowania ani nie zostało wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych, prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (…), a TSUE w powyższym orzeczeniu nie badał kwestii abuzywności ww. klauzul, obecnie trudno przewidzieć, w jakim kierunku ukształtuje się orzecznictwo polskich sądów po ww. wyroku TSUE w zakresie kredytów udzielonych przez Bank. Mając na uwadze powyższe Bank aktualnie nie zidentyfikował przesłanek wpływających istotnie na ocenę prawdopodobieństwa orzeczeń sądów w konkretnych sprawach i nie jest w stanie wiarygodnie oszacować wysokości zobowiązania warunkowego wynikającego z tego tytułu” – podkreślono w sprawozdaniu Getin Noble Banku.

BNP Paribas Bank – wyrok TSUE nie ma automatycznego zastosowania

„W dniu 3 października 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał orzeczenie, w którym stwierdził, że:

1)      nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego;

2)      jeżeli po usunięciu nieuczciwych warunków charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii Europejskiej nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów.

Trybunał nie badał jednak w ogóle kwestii abuzywności klauzul indeksacyjnych oraz dopuścił możliwość uzupełniania przez sąd krajowy luk w umowie spowodowanych usunięciem postanowienia uznanego za abuzywny przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym” – tak podsumowano najważniejsze tezy orzeczenia TSUE w raporcie kwartalnym BNP Paribas Bank.

„Należy przy tym podkreślić, że wyrok TSUE dotyczy kredytów indeksowanych, zaś w portfelu banku brak takich kredytów. Bank i jego poprzednicy prawni zawierał jedynie umowy kredytu denominowanego i umowy walutowe. Wyrok TSUE nie ma więc automatycznego zastosowania do sporów wytoczonych przez klientów Banku, nie można jednak wykluczyć, iż wpłynie on na linię orzecznictwa także w sprawie innych kredytów, w konsekwencji dokonanie pełnej oceny skutków wyroku TSUE będzie możliwe dopiero po ukształtowaniu się linii orzeczniczej polskich sądów. Zmiana linii orzeczniczej może mieć potencjalnie negatywny wpływ na Bank, jednak skala, z uwagi na wiele niewiadomych, nie jest obecnie możliwa do wiarygodnego oszacowania” – podkreślono w sprawozdaniu kredytodawcy.

Bank Millennium – brak możliwości racjonalnej oceny wpływu

W raporcie Banku Millennium, instytucji posiadającej jeden z największych portfeli kredytów opartych na franku szwajcarskim, zwrócono szczególną uwagę na szeroki zakres swobody pozostawionej krajowym sądom. Nie odniesiono się wprost do dopuszczalności „odfrankowienia” czy zastępowania klauzul innymi mechanizmami przeliczeniowymi.

„Należy zauważyć, że interpretacje ETS, adresując istotne kwestie do oceny sądów krajowych, koncentrują się na zagadnieniach związanych ze skutkami, jakie mogą mieć zastosowanie do umów w przypadku stwierdzenia przez sąd rozstrzygający daną sprawę istnienia w umowie postanowień abuzywnych. W szczególności wskazując jako możliwy skutek nieważność umowy. Zakres zagadnień jakie zgodnie z orzeczeniem ETS pozostają do oceny sądów krajowych przy jednoczesnym istnieniu określonych wątpliwości interpretacyjnych wyroku ETS powodują aktualnie brak możliwości racjonalnej oceny wpływu wyroku ETS na toczące się postępowania, wskazując jednocześnie na konieczność analizy orzecznictwa w tym zakresie” – czytamy w dokumencie.

ING Bank Śląski – wyrok daje sądom tylko ogólne wytyczne

Dopuszczalności „odfrankowienia” poświęcono sporo miejsca w raporcie kwartalnym ING Banku Śląskiego. Bank skłania się ku interpretacji, że orzeczenie TSUE nie uznaje tej drogi za odpowiednią w rozstrzyganiu sporów bank-konsument.

„Dopiero, gdy sąd krajowy dojdzie do przekonania, że umowa nie może dalej obowiązywać bez warunku uznanego za abuzywny, klient wyraża zgodę na utrzymanie uznanych za abuzywne postanowień lub wyraźnie się temu sprzeciwia. Ocena potencjalnych skutków dla konsumenta stwierdzenia nieważności danej umowy kredytowej również należy do sądu krajowego. TSUE poddał też w wątpliwość możliwość przekształcenia kredytu w kredyt złotówkowy oprocentowany według stawki LIBOR. Zdaniem Trybunału opcja przekształcenia kredytów walutowych w kredyty złotowe z pozostawieniem stawki LIBOR mogłaby być zbyt daleko idącą ingerencją w charakter głównego przedmiotu umowy” – czytamy w sprawozdaniu banku.

„W lipcu br. ZBP wystąpił do Prezes Sądu Najwyższego (dalej SN) w sprawie poddania analizie przez SN wadliwej, z prawnego i ekonomicznego punktu widzenia, koncepcji przekształcenia umowy o kredyt indeksowany do CHF w kredyt PLN według stawki LIBOR, wyrażonej w opinii Rzecznika Generalnego TSUE. W sierpniu br. SN wydał publikację w której powyższe rozwiązanie zostało zaakceptowane. W związku z powyższym, w ocenie Banku wyroki sądów krajowych w tych sprawach mogą być nadal różne. Wyrok TSUE nie rozstrzyga bowiem wszystkich kwestii związanych z kredytami indeksowanymi do CHF, daje on sądom polskim jedynie ogólne wytyczne dotyczące wybranych kwestii związanych z rozstrzyganiem tego typu spraw, a zatem to ostatecznie sądy krajowe będą zobowiązane oceniać okoliczności każdej konkretnej sprawy i rozstrzygać według prawa krajowego. Wobec powyższego, brak jest obecnie przesłanek wpływających istotnie na ocenę prawdopodobieństwa co do wyrokowania w konkretnych sprawach, branego pod uwagę przez Bank w procesie tworzenia rezerw zgodnie z MSR 37 oraz MSSF 9” – wskazano w raporcie ING Banku Śląskiego.

BOŚ – średni kurs NBP możliwy

Bank Ochrony Środowiska, podobnie jak mBank, nawiązuje w raporcie do możliwości zastąpienia niedozwolonej klauzuli przeliczeniowej kursem średnim NBP. „Sąd krajowy uwzględniając wolę kredytobiorcy oraz skutki nieważności umowy wobec kredytobiorcy będzie dokonywał oceny czy umowa zawierająca postanowienie uznane za niedozwolone może być nadal wykonywana czy też należy stwierdzić jej nieważność. TSUE dopuścił zastosowanie normy dyspozytywnej (w ocenie Banku art. 358 kodeksu cywilnego wskazujący średni kursu NBP), jeśli uznanie umowy za nieważną miałoby niekorzystny skutek dla kredytobiorcy” – czytamy w raporcie kwartalnym BOŚ.

„Zgodnie z obowiązującymi regułami sądy krajowe uwzględniają wskazania interpretacyjne TSUE przy rozstrzyganiu spraw. Szeroki zakres zagadnień, które zgodnie z wyrokiem TSUE podlegają ocenie sądów krajowych oraz wątpliwości dotyczące interpretacji samego wyroku TSUE powodują, że aktualnie brak jest możliwości dokonania racjonalnej oceny wpływu tego wyroku na toczące się postępowania. Na dzień publikacji niniejszego raportu jeszcze nie jest możliwe oszacowanie potencjalnego wpływu na rynek skutków prawnych związanych z wyrokiem TSUE, ponieważ wyrok został ogłoszony 3 października 2019r. i po jego publikacji w sądach krajowych nie zapadły jeszcze wyroki, które mogłyby wskazywać kierunek rozstrzygnięć w przyszłości. Aktualnie nie można stwierdzić, że ukształtowała się linia orzecznicza pozwalająca na dokonanie miarodajnych szacunków ryzyka prawnego związanego z kredytami waloryzowanymi kursem waluty obcej.” – podkreślono w sprawozdaniu opublikowanym 14 listopada.

„Oceniając ryzyko prawne związane z kredytami waloryzowanymi kursem waluty obcej należy uwzględnić, że ten wyrok TSUE oraz orzeczenia polskich sądów w podobnych sprawach mogą wpłynąć w przyszłości na wzrost liczby postępowań sądowych. Dotychczas zdecydowana większość wyroków w tego rodzaju sprawach była dla Banku korzystna. Nie można jednak pominąć ryzyka, że korzystna dotąd dla Banku (oraz generalnie dla banków) linia orzecznicza może ulec zmianie, skutkiem czego rozstrzygnięcia w postępowaniach sądowych mogą być dla Banku niekorzystne. Zmaterializowanie się tego ryzyka może mieć negatywny wpływ na wyniki BOŚ SA oraz innych banków posiadających portfele kredytów hipotecznych w walutach obcych” – wskazano w raporcie.

Citi Handlowy – „wątpliwości interpretacyjne”

Przed zaprezentowaniem własnych interpretacji wyroku TSUE powstrzymał się Citi Handlowy. Bank wskazał tylko, że obserwuje zmiany zachodzące w otoczeniu prawnym. „Grupa dostrzega szereg wątpliwości interpretacyjnych wynikających z ww. wyroku. Wątpliwości te, na dzień sporządzania niniejszego sprawozdania finansowego, powodują brak możliwości rzetelnej i racjonalnej oceny wpływu wyroku na toczące się przed sądami krajowymi postępowania oraz wskazują na konieczność dokładnej analizy orzecznictwa w tym zakresie”.

„Mając na uwadze marginalny udział kredytów hipotecznych indeksowanych do CHF w stosunku do całego portfela kredytowego, Grupa ocenia, że ewentualne niekorzystne dla Banku rozstrzygnięcia sądów w sprawach dotyczących tych kredytów nie powinny istotnie wpłynąć na sytuację finansową Grupy” – podsumowano w sprawozdaniu.

Dominuje „wait and see”

W raportach giełdowych banków brakuje jednoznacznych opinii, co do wpływu wyroku TSUE na dalsze losy sądowych sporów. Świadczy to o tym, że wątpliwości trapią w równym stopniu specjalistów-prawników, jak i przyglądających się z boku rozwojowi wydarzeń kredytobiorców. Nic zatem dziwnego, że dominuje bardzo ostrożny ton i postawa „poczekać i zobaczyć”. Teraz bardziej niż kiedykolwiek istotne będą rozstrzygnięcia zapadające na sądowych salach, a te ocenić będzie można dopiero po pewnym czasie.

Michał Kisiel

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 14 grab

A obecny Prezydent RP obiecał nam załatwić sprawę pozytywnie w zamian za głos na wyborach.
Myślę, że nadszedł czas zapłaty w najbliższych wyborach Prezydenta RP!

! Odpowiedz
0 1 zzibi2

"nikt Ci tyle nie da co ja CI mogę naobiecać"

! Odpowiedz
1 8 palestrina

mojego śmiecia BPH tu nie ma w tym rankingu, niestety wogóle się nie wypowiedział - bo chyba nie ma co komentować. śmiecie nie mają wiele do powiedzenia

! Odpowiedz
5 7 dktorek

Bankier manipuluje łapkami. Wczoraj przy dużych ilościach plusów a małych minusów okazuje się po dnie, że osoby nastawione pesymistycznie zostały zdruzgotane czerwonymi łapkami.
Wolność wypowiedzi lecz zgodnie z narracja.

! Odpowiedz
3 34 marekrz

TSUE jest na szczęście innego zdania niż spekulanci bankowi

! Odpowiedz
5 32 oksymetolon

3.10 rozpoczęła się rzeź chciwej bankstery, TSUE nie pozostawił wątpliwości jak rozstrzygać spory „frankowe”, chociaż zdarzają się jeszcze głupi sędziowie próbujący dokonywać samodzielnych interpretacji prawa... ktoś wymyślił hasło „tsuenami” - jakże trafne do zaistniałej sytuacji

! Odpowiedz
2 34 niezawistny_polak

Udawanie po orzeczeniu TSUE, że można wprowadzać do umów kurs średni NBP, jest już totalnym rżnięciem głupa.
Po pierwsze: uzupełnianie kursem średnim całkowicie wyłączałoby prewencyjny i sankcyjny cel Dyrektywy 93/13. Te przepisy mają zniechęcać profesjonalnych przedsiębiorców do wprowadzania klauzul niedozwolonych do obrotu

! Odpowiedz
5 31 marik1

Fakt jest taki że 80 % spraw od wyroku TSUE przez banki jest przegrywana, bardzo szybko kształtujesie wzór orzecznictwa na nie korzyść banków.

! Odpowiedz
42 5 mjwhite

Akurat wprowadzenie średniego kursy nbp wydaje się być najlepszym rozwiązaniem w całym tym galimatiasie.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne