REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

RP ponownie zgłosi projekt skrócenia okresu zwrotu nadpłaconego VAT

2013-05-21 13:50
publikacja
2013-05-21 13:50
Dodaj Bankier.pl w Google

RP ponownie złoży w Sejmie projekt dot. skrócenia okresu, w którym urząd skarbowy ma zwrócić podatnikowi różnicę między podatkiem naliczonym a należnym oraz uniemożliwienia przedłużania go. Bywa, że procedura się przedłuża, a firmy w tym czasie bankrutują - argumentuje.

Poseł RP Łukasz Gibała przypomniał na wtorkowej konferencji prasowej, że Ruch w ub. roku złożył projekt nowelizacji ustawy o VAT zakładający skrócenie z 60 do 30 dni okresu, w którym urząd skarbowy ma obowiązek zwrócić podatnikowi różnicę pomiędzy podatkiem naliczonym a należnym. Propozycja przewidywała ponadto, że naczelnik urzędu skarbowego nie będzie mógł przedłużać okresu na zwrot podatku.

 Jeden podatek, by rządzić wszystkimi» Jeden podatek, by rządzić wszystkimi

Gibała przypomniał, że Sejm projekt odrzucił, ale - jak mówił - Ruch Palikota zamierza go złożyć ponownie.

Reklama

Poseł powiedział, że ma mnóstwo zgłoszeń od firm, które skarżą się, iż urzędy skarbowe "w sposób arbitralny wydłużają terminy zwrotu podatku VAT pod pretekstem wszczynania kontroli skarbowych". Podkreślał, że np. w Estonii urzędy skarbowe zwracają nadpłacony VAT średnio w ciągu 5 dni. "Więc dlaczego polski urzędnik ma potrzebować ponad pół roku, by zbadać papiery, dokumenty, a przez ten czas firmy bankrutują?" - pytał poseł.

Wakacje na giełdzie

Powołał się na przykład firmy Nexa, która - jak mówił - "w zasadzie już zbankrutowała na skutek działań podejmowanych przez urzędników, działań nieodpowiedzialnych". Prezes Nexy Stanisław Kujawa był obecny na wtorkowej konferencji prasowej.

kalkulator podatku VAT

"Pan prezes (Kujawa - PAP) ma 30 prawie mln zł nadpłaconego podatku VAT od sierpnia zeszłego roku i ani złotówki nie dostał od urzędu skarbowego. Dlaczego nie dostał? W Polsce co do zasady urząd skarbowy musi zwrócić VAT w ciągu 60 dni, chyba że - i tu jest właśnie cały kruczek - chyba że rozpocznie kontrolę skarbową w celu stwierdzenia, czy rzeczywiście ten VAT się przedsiębiorcy należy" - tłumaczył Gibała.

Podkreślił, że w takiej właśnie sytuacji znalazła się Nexa. "W październiku urząd skarbowy wszczął kontrolę skarbową, która trwa do dnia dzisiejszego i tę kontrolę przedłużał siedmiokrotnie. (...) Nie informując pana prezesa tak naprawdę, jakie są powody, dla których wątpi w to, że ten VAT firmie Nexa się należy" - relacjonował poseł.

Kujawa podał, że jego firma działa od 22 lat i zajmuje się sprzedażą m.in. sprzętu RTV/AGD. Według niego od wielu miesięcy w firmie trwają kontrole skarbowe ws. zwrotu VAT. Podkreślił, że jego firma przechodziła już takie kontrole i zwykle jest to czynność zajmująca około 10 dni. "W tym przypadku kontrole trwają do dnia dzisiejszego, nie zakończyły się. (...) Jeśli państwo oglądali film +Układ zamknięty+, mam takie wrażenie, takie deja vu, że to jest układ zamknięty Anno Domini 2013" - powiedział. Kujawa poinformował też, że 30 kwietnia wręczył swym pracownikom wymówienia.

Dodał, że przeciwko naczelnik lubelskiego urzędu skarbowego zostało złożone zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa urzędniczego. Kujawa zapowiedział też list do premiera Donalda Tuska w tej sprawie, wobec braku "sensownego wyjaśnienia" m.in. ze strony ministerstwa finansów - do którego zwracał się wcześniej.

Zadeklarował także, że zrobi wszystko, by "przerwać nietykalność urzędników państwowych". (PAP)

sdd/ son/ jbr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki