REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pułapka na ósmoklasistów. Dobre oceny to za mało, by dostać się do wymarzonej szkoły

2026-05-12 07:12
publikacja
2026-05-12 07:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Test ma kluczowe znaczenie w procesie rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. W teorii ma wyrównane szanse, w praktyce ujawnia nierówności edukacyjne - czytamy we wtorkowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej”.

Pułapka na ósmoklasistów. Dobre oceny to za mało, by dostać się do wymarzonej szkoły
Pułapka na ósmoklasistów. Dobre oceny to za mało, by dostać się do wymarzonej szkoły
fot. Arkadiusz Lawrywianiec / / FORUM

Gazeta zauważa, że w rekrutacji do szkół ponadpodstawowych uwzględnia się zarówno wyniki egzaminu ósmoklasisty, jak i oceny na świadectwie, jednak to właśnie egzamin w praktyce odgrywa główną rolę w procesie selekcji.

– W szkołach podstawowych większość uczniów ma bardzo dobre stopnie, które słabo różnicują ich poziom. W efekcie oceny tracą funkcję selekcyjną, a głównym narzędziem różnicującym kandydatów do szkół średnich staje się egzamin ósmoklasisty – wyjaśnia „DGP” Bartek Rosiak, nauczyciel i wykładowca Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. – Egzamin, mimo swoich wad, jest ujednolicony i sprawdzany według tych samych kryteriów, a więc bardziej obiektywny niż oceny szkolne – mówi dziennikowi Robert Górniak, wicedyrektor szkoły oraz założyciel serwisu „Dealerzy wiedzy”. Jednocześnie zaznacza, że jego jakość może budzić pewne wątpliwości.

Reklama

Górniak wyjaśnia, że wyniki z polskiego zwykle układają się w dość klasyczny rozkład, przypominający krzywą Gaussa, gdzie widać grupę uczniów osiągających wyniki przewidywalne, mniejszą grupę bardzo dobrych i bardzo słabych. Jego zdaniem, inaczej wygląda matematyka, gdzie „często obserwujemy wyraźne »dwa bieguny«: uczniów radzących sobie bardzo dobrze i tych, którzy mają poważne trudności”. Z kolei w przypadku angielskiego problemem jest – jego zdaniem – zbyt niski poziom egzaminu. – Prostota sprawia, że większość uczniów osiąga bardzo wysokie wyniki, przez co test słabo różnicuje poziom – mówi Górniak i dodaje, że „w przypadku testów z matematyki i języka obcego warto byłoby zastanowić się m.in. nad ich konstrukcją”.

– Egzamin ósmoklasisty z matematyki w obecnej formie w ogóle nie pokazuje rzeczywistego poziomu uczniów. W pewnym sensie sugeruje, że polscy uczniowie są wyjątkowo uzdolnieni matematycznie, co jest obrazem fałszywym – powiedział „Dziennikowi Gazecie Prawnej” dr Karol Dudek-Różycki, nauczyciel i przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych (PSNPP).

Wakacje na giełdzie

Według Dudka-Różyckiego, nastolatkowie dobrze zdają egzamin i trafiają do klas matematycznych, a później okazuje się, że nie są przygotowani do pracy na poziomie rozszerzonym. Konsekwencjami są słabe stopnie, problemy emocjonalne i spadek samooceny. Jego zdaniem egzamin na tym etapie edukacyjnym powinien też obejmować więcej przedmiotów. – Powinien diagnozować również poziom wiedzy z historii, WOS-u, geografii, chemii, biologii czy fizyki – wyliczył. Jak argumentuje, tylko wtedy można byłoby uniknąć sytuacji, w której uczniowie nie mają świadomości realnego poziomu swoich kompetencji. Według niego system wymaga zmiany i regularnej diagnozy na wcześniejszych etapach edukacji.

„DGP” przypomina, że wyniki egzaminu ósmoklasisty uczniowie poznają 3 lipca.(PAP)

azk/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Edukacja

Ważne linki